GM Raptors: VanVleet jest dla nas priorytetem

19/06/2018

1 lipca i wolna agentura zbliża się wielkimi krokami. Jedni gracze podejmują swoje opcje zapisane w kontraktach na kolejny sezon, inni je odrzucają, stając się wolnymi agentami a jeszcze kolejni liczą, że ich klub podpisze z nimi nową umowę i będą mogli pozostać w tym samym miejscu na dłużej. Taką sytuację ma obwodowy Toronto Raptors Fred VanVleet, któremu kończy się kontrakt, a którego drużyna bardzo chciałaby mieć w swoich szeregach na przyszły sezon.

Ekipa Dinozaurów nie dawno zatrudniła nowego szkoleniowca – Nick’a Nurse’a, który zastąpił Dwayne’a Caseya. Po nieudanych playoffach i odpadnięciu w 4 meczach w drugiej rundzie z Cleveland Cavaliers przyszedł czas na zmiany.Pomimo, że trzon drużyny ma na najbliższy sezon ważne kontrakty to ważne będzie podpisanie VanVleeta – niewybranego przed dwoma laty w drafcie, który stał się na północy Kanady niesmowitym rezerwowym i jednym z kluczowym graczy minionego sezonu.

Sponsor serwisu

GM Raptors Bobby Webster tak wypowiedział się o najlepiej punktującym rezerwowym swojej drużyny i o podpisaniu z nim nowej umowy:

„Jest dla nas ogromnym priorytetem. Nie chcę by się znalazł na rynku agentów. Jestem delikatnie ograniczony w tym co mogę powiedzieć, ale bardzo uwielbiamy Freddiego i on o tym doskonale wie. Jest dla nas najwyższym priorytetem.”

GM podobno kilkukrotnie powtarzał, że w interesie jego i klubu leży podpisanie nowej umowy z Vanvleetem. Ten interes wydaje się być wzajemny bo Fred jakiś czas temu mówił, że jest lojalnym graczem i będzie chciał zostać.

Co jest jednak nieuniknione to to,że już za kilkanaście dni Fred stanie się zastrzeżonym wolnym agentem, ale Raptors zamierzają zrobić wszystko by pozostał w zespole, mimo że po dobrym sezonie(8.6 pkt, 2.4 zb, 3.2 ast 42.6% FG 41.4% 3-PT) mogą się znaleźć na niego chętni.

VanVleet rozegrał w tym sezonie o połowę spotkań więc niż w ubiegłym. Wystąpił w 76 spotkaniach, grając średnio 20 minut na mecz. Wpływ jaki wywierał na parkiecie był szczególnie widoczny w drugich połowach. To wtedy miał najlepszy współczynnik przebywania na parkiecie i tym m.in. budował powoli swoją wartość. Toronto z nim w składzie miało net rating na poziomie +12.1, w porównaniu z +4.9 kiedy siedział na ławce rezerwowych.

24-latka doceniono w roli gracza drugiego unitu, kwalifikując go do finału nagrody najlepszego zawodnika rezerwowego(Sixth Mana), gdzie znajduje się w zacnym towarzystwie Erica Gordona i Lou Williamsa. Jego historia to jeden z większych przebłysków zakończonego niedawno sezonu NBA. Dawno nie mieliśmy sytuacji, gdy niewybrany w Drafcie zawodnik staje się liderem drugiego unitu. To również dzięki niemu w krótkiej historii Dinozaury sięgnęły po rekordowe 59 zwycięstw w sezonie zasadniczym.

Podczas gdy Raptors będą robili wszystko by podpisać VanVleeta warto przyjrzeć się w trosce o ich salary cap. Mają ponad 126 mln $ gwarantowanych na sezon 2018-19 dla 11 graczy, co już jest przekroczeniem bariery podatku od luksusu. Nieco ryzykowne jest więc jeszcze większe wchodzenie w tę strefę, która w lidze jest ustawiona na 123 mln $. Nowa umowa superrezerwowego Toronto będzie więc wymagała prawdopodobnie zrzucenia części pieniędzy a co za tym idzie, podziękowania jakiemuś zawodnikowi.

Nawet jeśli tego nie uczynią to Bobby Webster już zapowiedział, że daje drużynie zielone światło by wydać na VanVleeta tak dużo jak tylko będzie potrzebne.

„Nie wiem w którą stronę pójdzie narracja, ale mamy zawsze pełne wsparcie od właścicieli nawet jeśli przekroczymy mocniej barierę podatkową.”

Kopiuj link do schowka