GM Pacers: Nie wiem czy powrót Paula George’a ma sens

09/05/2018
paul george

Rok temu Paul George przeszedł do Oklahoma City Thunder na zasadzie wymiany. Teraz prawdopodobnie zostanie wolnym agentem i będzie miał możliwość ewentualnego powrotu do Pacers. Kevin Pritchard jednak nie ma pewności, czy taki ruch miałby sens.

Po nieudanym sezonie w Thunder, wizja utrzymania w składzie PG-13, zdecydowanie się oddaliła.George będąc wolnym agentem będzie mógł podpisać kontrakt z kim tylko zechce i choć do tej pory o tym nie wspominano, pojawił się temat powrotu do Indiany. Pacers okazali się de facto zwycięzcą trade’u z OKC, gdyż Victor Oladipo i Domantas Sabonis pomogli wynieść zespół na nowy poziom. Dlatego też GM Indiany nie jest przekonany do starań o PG:

„Chciałbym się najpierw przekonać, czy on pasowałby do naszej drużyny. Jesteśmy teraz innym zespołem. Nie dbamy o wielkie nazwiska, o wielkie osobowości, wielkie marki.”

Sponsor serwisu

„Dbamy za to, o bycie skromnym, twardym zespołem pozbawionym egoizmu. Każdy kto pasuje do tego opisu, znajdzie u nas miejsce. Takimi zawodnikami będziemy się interesować.”

„Kiedy patrzymy na potencjalne wymiany, wolnych agentów, czy draft, właśnie takich graczy szukamy. Zawodników skłonnych do robienia tych niewielkich rzeczy na parkiecie. Każdy w tej lidze jest utalentowany. Myślę, że naszym największym talentem było granie we właściwy sposób.”

Faktycznie, ewentualny powrót George’a do Indiany mógłby zaburzyć chemię i naturalny rozwój tej drużyny. Pacers już na dobre zamknęli etap PG-13 w swoim mieście i zrobili krok naprzód, czego najlepszym przykładem była zacięta 7-meczowa seria przeciwko Cavs. W tym samym czasie, Utah Jazz eliminowało Thunder z uśmiechem na ustach.

Co by jednak nie mówić, masę dobrych wspomnień Paul George zostawił po sobie w Indianie:

Kopiuj link do schowka