Fultz pracuje nad rzutem

22/01/2018
Injured Markelle fot. Winslow Townson/AP

Markelle Fultz, pierwszy pick zeszłorocznego draftu, w swoim debiutanckim sezonie zdążył rozegrać zaledwie 4 spotkania. Na parkiecie nie widzieliśmy go od 23 października, kiedy to doznał kontuzji barku. Według opinii lekarzy uraz zaleczył się w pełni już miesiąc temu, więc bardzo wielu komentatorów stawia pytanie: „ Czemu Fultz nadal nie gra?”

Całą sytuację w ostatnim wywiadzie dla Jeffa Goodmana z ESPN wyjaśnił head coach Sixers, Brett Brown:

Sponsor serwisu

„Chcemy, aby poczynił progres, zarówno pod względem psychologicznym jak i fizycznym. Ciągle pracujemy nad jego rzutem z wyskoku i osobistymi, żeby oddając je w trakcie meczu robił to pewną ręką. Niekoniecznie muszą być to rzuty za 3. Musimy na nowo nauczyć go pewności siebie. Mam wrażenie, że wiele z tym wspólnego ma jego forma rzutowa. Nie można się dalej rozwijać jako zawodnik bez odpowiedniego przygotowania. On robi się coraz lepszy.”

Czy aby na pewno?

W tych zaledwie 4 rozegranych meczach Fultz zdobywał średnio 6 punktów na mecz, trafiając co trzeci rzut z gry i połowę osobistych. Do tego zbierał 2.3 piłki i rozdawał 1.8 asysty. Nie są to powalające statystki jak na pierwszy pick draftu, ale warto wziąć poprawkę na to, że były to dopiero jego pierwsze minuty w NBA.

Obecnie 76ers zajmują szóste miejsce w konferencji wschodniej i bardzo możliwe, że po raz pierwszy od 2012 roku (kiedy liderem Szóstek był Andre Iguodala) znajdą się w Playoffs. Powstaje więc pytanie w jaki sposób Brett Brown wpasowałby pierwszoroczniaka do obecnego ustawienia swojej drużyny i czy przypadkiem nie zepsułoby to jego układanki.

Kopiuj link do schowka