Fred VanVleet chce być Rezerwowym Roku

06/04/2018
fot. Kevin Sousa/USA TODAY Sports

Lou Williams wydaje się być pewniakiem do zdobycia nagrody Rezerwowego Roku. Fred VanVleet jest ważnym elementem najlepszej obecnie ławki rezerwowych w NBA w zespole Toronto Raptors i ma nadzieję, że również pojawi się w dyskusjach na ten temat.

VanVleet jest jednym z zawodników, którzy tworzą świetnie wyglądającą w tym sezonie ławkę Raptors. Ciężko jednak powiedzieć, żeby wyróżniał się w podobny sposób, co wspomniany Williams, czy Eric Gordon z Houston Rockets. Mimo to, rozgrywający Toronto liczy, że jego nazwisko padnie w tym kontekście:

„Rezerwowy Roku był jednym z moich celów na starcie sezonu. Mam listę zamiarów zapisanych w moim notatniku i to był jeden z nich. Wiem, że z zawodnikami pokroju Lou Williamsa czy Erica Gordona będzie ciężko wygrać. Ale minuty jakie gram i mój wpływ na drużynę, to o czymś świadczy. Mam nadzieję, że będę w rozmowach na ten temat.”

Fred nie ma oszałamiających statystyk. Zdobywa zaledwie 8,9 pkt na spotkanie (15,8 pkt per-36) i 3,2 ast. (5,7 per-36), będąc przy tym bardzo dobrym strzelcem zza łuku (42%). Nie są to numerki, które gwarantują tytuł 6th Man of the Year.

Z drugiej strony, VanVleet jest graczem, który spędza najwięcej czasu w drużynie w czwartych kwartach (9,1 minuty). Zatem zarówno trener, jak i koledzy z drużyny mu ufają. Całkiem niedawno zaliczył nawet game-winnera przeciwko Detroit:

„DeMar i Kyle zaczęli mi bardziej ufać, czuję to. Trenerzy również zaczęli pokładać we mnie większe nadzieje. Wiemy, że zajdziemy tylko tak daleko, jak DeRozan i Lowry nas zabiorą, ale staram się być tym gościem, który ściągnie z nich część presji.”

Może w innym sezonie Fred miałby jakieś szanse, jako przedstawiciel najlepszej ławki w lidze. W rozgrywkach w których jego bezpośredni rywal powinien, zdaniem wielu, zagrać w Meczu Gwiazd nie ma opcji. Jednak dzięki tej wypowiedzi, jego nazwisko na pewno padnie w tym kontekście.

Kopiuj link do schowka