Skarb Kibica NBA 2012/2013: Atlantic Division

Czy Celtics zdominują Atlantic Division? /fot. Flickr

5 drużyn z tej samej dywizji walczących o miejsce w PlayOffach? Przez ostatnie lata było to nie do pomyślenia (chociaż 3 z nich realnie walczyły o miejsce w czołowej ósemce) ale w tym roku Atlantic Division uchodzi za jedną z najsilniejszych dywizji w całej lidze. Przyjrzyjmy się sylwetkom drużyn Toronto Raptors, Philadlephii 76ers, New York Knicks, Brooklyn Nets oraz Boston Celtics.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze

Toronto Raptors

Sezon 2011/2012: 23-43

Kluczowe odejścia: Jerryd Bayless, James Johnson, Gary Forbes

Kluczowe przybycia: Kyle Lowry, Jonas Valanciunas, Landry Fields, Terrence Ross

Ostatnie cztery lata w wykonaniu Bryana Colangelo wywołały wiele kontrowersji wśród kibiców Raptors. Było czoło w wyborach w drafcie, ale za każdym razem brakowało tego błysku, który mógłby sprawić, że Kanada w końcu powalczy o PlayOffy. Ale jest, nareszcie jest ta upragniona i uzasadniona nadzieja, którą przez najbliższe miesiące fani Toronto będą żyli, bo szansa na grę w postseason J-E-S-T i ma się dobrze.

Offseason

Słówko wstępu na ten temat już napisałem. Zdecydowanie najwięcej uwagi trzeba przyłożyć tutaj do duetu Lowry-Valanciunas. Ten pierwszy ma być realnym – w końcu – backupem dla Jose Calderona, a tak nawiasem mówiąc w rotacji jest jeszcze John Lucas III, czyli alternatywa dla każdego. Natomiast nowy bohater narodowy na Litwie, Jonas Valanciunas, jest już gotowy do zadebiutowania w NBA. Były MVP Mistrzostw Świata U-16, U-18 i U-19, który wybrany został w drafcie 2011 z numerem piątym ma być w zespole kimś, kto chociaż częściowo miałby dawać drużynie tyle, co dawał Chris Bosh. Litwin jest nota bene jedynym „prawdziwym” centrem w rosterze. Na pewno nie można jeszcze ominąć tutaj Landy Fieldsa, w którego wszyscy w Toronto wierzą, że wróci do gry ze swojego rookie-season u boku Carmelo Anthony’ego.

O co powinni walczyć w sezonie ?

Tym największym celem są PlayOffy. Tym realnym celem będzie chyba miejsce w najlepszej 10 wschodu bo chyba jednak – z całym szacunkiem – potrzeba jeszcze tego jednego, dwóch sezonów, żeby Raptors zagrali w PO. Pisałem we wstępie – szansa na to jest, ale od szansy do realizacji jest jednak kawałek. Skład, jakim dysponuje Toronto jest na tyle interesujący, że z totalnego laika ich gry, teraz obiecuję, że będę śledził mecze Raptors częsciej niż raz w miesiącu.

Skład:

Philadelphia 76ers

Sezon 2011/2012: 35-31, Półfinały Konferencji (3-4 z Boston Celtics)

Kluczowe przybycia: Andrew Bynum, Jason Richardson, Dorell Wright, Nick Young, Kwame Brown

Kluczowe odejścia: Andre Iguodala, Elton Brand, Louis Williams, Jodie Meeks, Sam Young

Duuuuuże zmiany w Philadelphii spowodowane trade’m Howarda do Lakers. W zespole zostało tylko pięciu graczy z ubiegłego sezonu, ale siła rażenia powinna być porównywalna, jeśli nie większa. Wszyscy (żartuje) kochali Andre Iguodalę, ale budowanie zespołu wokół jego osoby nie byłoby dobrą inwestycją. Dlatego oddanie go do Denver powinno wyjść Philly na dobre, pomimo wszystkich plusów, jakie były w ich grze z Iggym w składzie.

Offseason

Dobra, nie będę oryginalny, też zacznę od Andrew Bynuma, dla którego ubiegły sezon w Lakersach był po prostu znakomity a od momentu ukończenia 24 roku życia można śmiało stwierdzić, że jest on w swoim prime. Pytanie jakie ja sobie stawiam przed tym sezonem jest takie, czy huraoptymizm spowodowany jego przybyciem do drużyny nie zostanie zbyt szybko przyćmiony wynikami. Kolumb nie szukał Ameryki, a Rod Thorn nie szukał Bynuma, nie oszukujmy się. Lecz skoro AB jest w rotacji, a powinien być znów zawodnikiem poziomu All-Star z Jrue Holiday’em na pokładzie to i nadzieje stawiane przed zespołem spore. Dwójka nowych na pozycji SG powinna przynieść dużo dobrego drużynie zwłaszcza jeśli chodzi o rzuty z dystansu, tym bardziej, że dopóki Turner i Thad Young nie poprawią się w tym elemencie, nie można mówić o Philadelphii jako o dobrym ZESPOLE z mid i long-range. Jest więc nad czym pracować, panowie.

O co powinni walczyć w tym sezonie?

Hm. Jeśli chodzi o pozycję centra to chyba nie mają sobie równych na Wschodzie. Plus dla Philly. Jednak co z resztą? Co z Turnerem, do którego przywiązuje się tak wielką wagę, a który nadal nie pokazuje chyba całego wachlarza swoich umiejętności? W zeszłym sezonie 76ers mieli trzecią obronę w lidze. Tym razem, oczekuje się od nich zdecydowanie więcej w ataku. Czy kosztem defensywy? Tego. Nie wie. Nikt. Philadelphia jest jedną z naprawdę niewielu drużyn, z którymi mam problem, jeśli chodzi o przewidywania czy usytuowanie jej gdzieś w tabeli Wschodu na koniec sezonu regularnego. Sory. Mogę palnąć, że zajmą 4 miejsce w dywizji (dość prawdopodobne) jeśli bym musiał. Tym niemniej brak awansu do PlayOffów będzie sporym rozczarowaniem.

Skład:

New York Knicks

Sezon 2011/2012: 36-30 (1 runda, 1-4 z Miami Heat)

Kluczowe przybycia: Jason Kidd, Ronnie Brewer, Marcus Camby, Raymond Felton (???)

Kluczowe odejścia: Mike Bibby, Baron Davis, Landry Fields, Tonely Douglas, Jared Jeffries, Jeremy Lin

Ubyło więcej niżeli przybyło. Zeszły sezon? Dobry Boże, od czego tu zacząć. Ale skrócę do minimum. Zaczęli od wygranej nad Celtics w święta, potem przyszły kontuzje, potem przyszedł Jeremy Lin i Mike Woodson i w końcu Knicks mieli obronę. Awans do PO wywalczony, potem doszła kontuzja Imana Shumperta i defence NYK zniknął, a Heat dopełnili tylko formalności.

Offseason

Jeremy Lin odszedł [*]. Tego ruchu z pewnością nie można uznać za jeden z mądrzejszych ze strony Knicks bo teraz na rozegraniu mają Feltona i Kidda jako backup (nie powinno być na odwrót?). Ronnie Brewer do końca roku będzie drugim SG zespołu oraz dużym wzmocnieniem obrony Knicks podczas leczenia kontuzji, jaką przechodzi teraz Iman Shumpert. Doszło do tego kilka ważnych przedłużeń kontraktów, a mowa tu o zawodnikach takich jak JR Smith czy Steve Novak. Potem do zespołu dołączył jeszcze Marcus Camby czym ekipa z Nowego Jorku całkowicie uzupełniła bardzo dobry na ten sezon roster. Tylko Lina żal.

O co powinni walczyć w tym sezonie?

No-brainer. Póki jest Melo, muszą – powinny – być PlayOffy. Ale zostaje nam kwestia współpracy Carmelo z Amar’em, która MUSI zacząć wyglądać, tak jak się tego od nich oczekuje. A bywało z tym różnie. Obaj zawodnicy – Bielewicz będzie przynudzał cyferkami – zagrali w zeszłym sezonie 976 minut razem podczas których byli na -2,4 pkt. Dacie wiarę? Knicks byli gorsi ofensywnie od rywali… z dwoma swoimi najlepszymi graczami w ataku na parkiecie. Teoretycznie wsadzam NYK do jednego worka z 76ers (spełniony lepszy scenariusz) i Nets, czyli walka o miejsca 5-7 na Wschodzie.

Skład:

Brooklyn Nets

Sezon 2011/2012 (New Jersey Nets): 22-44

Kluczowe przybycia: Joe Johnson, Mirza Teletovic, C.J.Watson, Reggie Evans, Gerald Wallace

Kluczowe odejścia: Anthony Morrow, Jordan Farman, Gerald Green, Johan Petro

Witamy w nowej erze historii Netsów. Po raz pierwszy pieniądze nie będą tu problemem (uff). Generalnie status zespołu był ukierunkowany w lecie dwoma ruchami. Deron Williams – czy zostanie? Dwight Howard – czy przyjdzie. No i w końcu nie będzie w NBA tylko derbów Los Angeles. Knicks, Nets – czekamy.

Offseason

Wygląda to tak, jakby każdy ruch w offseason był dla zespołu ważny – i wcale nie ważniejszy niż przeprowadzka do Nowego Jorku. Ten rok powinien zmienić drużynę z żartu, jakim byli pod postacią New Jersey Nets w drużynę walczącą o najwyższe cele pod postacią Brooklyn Nets. Zespół oddał pięciu graczy w zamian za pozyskanie z Atlanty Hawks Joe Johnsona i był to naprawdę dobry ruch ze strony Mikhaila Prokhorova. Udało się również zatrzymać na pokładzie Derona Williamsa, który myślał o grze dla Dallas Mavericks (uff x2). I jedziemy dalej – do drużyny dołączyli Gerald Wallace, C.J. Watson, Mirza Teletovic, Reggie Evans, Andray Blatche oraz Josh Childress. A to tylko najważniejsze nazwiska. Oh, God – będzie co oglądać.

O co powinni walczyć w tym sezonie?

O dobry start nowego rozdziału. Przede wszystkim o to. Zobaczcie – Deron Williams jest wymieniany w gronie pięciu najlepszych rozgrywających w lidze, a jak ma swój zaje**sty dzień to i nawet na podium by się znalazł. Znakomity obrońca, świetny lider zespołu, wszechstronny ofensywnie, ogólnie bardzo bardzo dobry na wszystkich płaszczyznach. O co można mieć delikatne obawy? O to, że Joe Johnson musi nauczyć się żyć bez piłki w dłoniach. W Atlancie był on przyzwyczajony do ustawiania izolacji pod niego w dowolnym momencie meczu. Teraz, no niestety, ale takie coś nie będzie częstym obrazkiem. Pick-and-pop to akcja, którą Nets powinni opanować do perfekcji. A co do ogólnikowej predykcji, myślę, że awans do PlayOffów jak najbardziej w zasięgu, a nawet Półfinały Konferencji. Finały? Naah.

Skład: 

Boston Celtics

Sezon 2011/2012: 39-27 (Finały Konferencji, 3-4 z Heat)

Kluczowe przybycia: Jason Terry, Courntey Lee, Jared Sullinger

Kluczowe odejścia: Ray Allen, Greg Stiemsma

Kończymy powoli tę krótką przejażdżkę po wschodnim wybrzeżu USA. A kończymy ją na faworytach dywizji i jednej z czołowych ekip w Konferencji. W zeszłym sezonie był okres, w którym pomyślałem „nie, Celtics się skończyli, trzeba zmian. Radykalnych”. Ale jak szybko straciłem w nich wiarę tak jeszcze szybciej wiara wróciła. It’s all about 18 – to motto, które prowadzi drużynę Doca Riversa w tym sezonie. A gdzie ich zaprowadzi?

Offseason

Można by rzec, że w końcu Danny Ainge nie napsuł krwi kibicom Bostonu. Odejście Raya Allena może i zabolało, ale chyba bardziej dlatego, że odszedł do Heat, bo siła zespołu pozostała. Poza tym, zastanawiam się czy w tym momencie swojej kariery Courtney Lee nie będzie realnie większym wzmocnieniem dla C’s, co? Do Bostonu zawitał także Jason Terry, który póki co, musiał będzie pogodzić się z rolą sixth-mana, bo w S5 wychodzić będzie Lee, przynajmniej do czasu wyleczenia przez Bradleya kontuzji. Avery… odkrycie sezonu ubiegłego, znienawidzony przez Allena i Wade’a. (Też czujecie ten dodatkowy smaczek inauguracji?). Kontrakty z zespołem przedłużyli Kevin Garnett, Brandon Bass i Jeff Green, który po operacji serca powraca na parkiety. A już w meczach preseason pokazał, że będzie na kogo popatrzeć. Początkowo, w „Kluczowych przybyciach” nie wymieniłem Jareda Sullingera, jednak chłopak prezentuje się ostatnio na tyle dobrze, że myślę, że zasłużył na to miejsce. Co do Faba Melo, to w pierwszym meczu preses uświadomił mnie w przekonaniu, że będzie on moim osobistym Jezusem w tym sezonie. Melo vs McGee, can’t wait.

O co powinni walczyć w tym sezonie?

Plan minimum to muszą być Półfinały. Chociaż apetyty są większe. Z tak dobrą rotacją, z tak wielką motywacją Boston powinien jak zawsze być potężnym zagrożeniem dla każdego zespołu w lidze. Dywizja? Raczej pierwsze miejsce. Konferencja. Stawiam na Top3.

Skład: