Rookie Ranking #2

Druga odsłona rankingu pierwszoroczniaków. W poprzednim notowaniu na pierwszym miejscu znalazł się Kyrie Irving, gracz Cleveland Cavaliers, numer 1 zeszłorocznego draftu. Czy utrzymał swoją pozycję? Kto awansował a kto spadł w naszym rankingu? Czy będą jakieś niespodzianki? Odpowiedź na te pytania po kliknięciu.
#10 Norris Cole (-2*) Miami Heat – 21,1mpg, 8,8 ppg, 2,6apg
Minimalny spadek rezerwowego rozgrywającego Miami Heat w porównaniu z poprzednim rankingiem. Nadal nie może pobić swojego rekordu punktowego ustanowionego na samym początku sezonu, który wynosi 20 punktów, ale nic dziwnego, w końcu minut jakoś za dużo też nie dostaje. Potrafi rzucić w ważnych momentach ale jego głównym zadaniem jest zrobienie w ataku pozycji rzutowej dla kolegów z zespołu a to mu wychodzi jak do tej pory.
#9 Derrick Williams (-2) Minnesota Timberwolves – 20,1mpg, 8,1ppg, 4,5rpg
W moim odczuciu nadal dostaje zbyt mało minut. Oczywiście wiadomo, że rywalizowanie o pozycję z Michaelem Beasleyem czy Kevinem Love nie należy do najłatwiejszych zadań ale jak dla mnie te 5 minutek więcej mógłby Derrick dostawać, a talent ma – pokazał to już nie raz. Tylko te nieszczęsne minuty…
#8 Tristan Thompson (N) Cleveland Cavaliers – 18,3mpg, 8,0ppg, 5,1rpg
Kolejna ofiara minut na parkiecie. 20 minut to jak się okazuje jeszcze zbyt mało dla tego zawodnika na pokazanie całego wachlarza swoich umiejętności. Pod tablicą bardzo przydatny, delikatne zmiany w składzie i można ze spokojem patrzeć jak Cavs rosną z dnia na dzień w siłę.
#7 Kemba Walker (+2) Charlotte Bobcats – 25,3mpg, 11,9ppg, 3,4rpg
Bobki niestety okupują dolne rejony tabeli wschodu ale patrzenie, jak rozwija się ten bardzo dobrze zapowiadający się rozgrywający naprawdę należy do jednej z przyjemniejszych rzeczy. Zaczął dostawać szansę w pierwszym składzie, wykorzystuję ja na razie dobrze – bo fajerwerków nie ma. Brakuje zwycięstw, zdecydowanie jest ich za mało, ale Kemba w rankingu w przeciwieństwie do całego zespołu pnie się w górę.
#6 Markieff Morris (-) Phoenix Suns – 21,2mpg, 7,5ppg, 5,1rpg
Ważny element defensywny zespołu, w ataku spore wahania formy, dlatego pozostaje on na miejscu szóstym. Markieff potrafi zagrać lepiej, wyróżnić się jakoś na tle zespołu, ale znowu.. do tego potrzeba więcej minut. Potencjał oczywiście ogromny, ale jeszcze chyba go w całości nie spożytkował w większości spotkań.
#5 Iman Shumpert (-1) New York Knicks – 32mpg, 11,6ppg, 3,6rpg
Spadek tylko dlatego, że nie podoba mi się idea wystawiania go na pozycji PG, tam powinien występować Mike Bibby. Jego miejsce powinno być bezwględnie na ’2′. Pomijając to, Iman spisuje się bardzo dobrze, minut dostaje dużo więcej niż koledzy z niższych miejsc w rankingu, jest bardziej produktywny, piąte miejsce to miejsce dla niego.
#4 Brandon Knight (+1) Detroit Pistons – 31,8mpg, 12,6ppg, 3,2apg
Zamiana pozycji z Shumpertem. Pomimo naprawdę kiepskiej dyspozycji Tłoków w tym sezonie Knight jest właśnie tym światełkiem w tunelu. On jest tą nadzieją drużyny z Detroit. Regularne, wysokie zdobycze punktowe, zdarzą się czasem solidne tablice. Mocny kandydat do podium w rankingu, ale najwcześniej za dwa tygodnie.
#3 MarShon Brooks (-) New Jersey Nets – 29,8mpg, 15,4ppg, 4,6rpg
W porównaniu do niektórych poprzedników z rankingu, Brooks dostaje nieco mniej minut ale robi z nich kapitalny użytek. W porównaniu z pierwszymi występami jest już dużo bardziej dorosły w swojej grze, znaczna poprawa podań, jego ruchy też wyglądają na bardziej zwinne ale co najważniejsze, przynoszą oczekiwane skutki. Szkoda tylko, że nie w postaci zwycięstw dla Netsów. Drugi raz z rzędu, najniższy stopień podium dla niego.
#2 Kyrie Irving (-1) Cleveland Cavaliers – 27,8mpg, 17,4ppg, 4,8apg
Zgadza się.. będzie zmiana lidera. Oczywiście jak zwykle, najdłuższy dylemat był związany z pozycjami numer 1 oraz 2 ale kogoś trzeba było wybrać i jak dla mnie drugi tym razem jest Irving. Co wziąłem pod uwagę? Głównie asysty. Kyrie cały czas szuka tej ósmej, ale do tej pory nie znalazł jej w żadnym z dotychczasowych spotkań w tym sezonie. Oczywiście na jego korzyść przemawiają zdobycze punktowe, bo tylko w swoim debiucie na parkietach NBA nie przekroczył 10 oczek. Jednak tym razem, spadek na miejsce drugie.
#1 Ricky Rubio (+1) Minnesota Timberwolves – 32,6ppg, 10,7ppg, 8,5apg
And the new… Tak, tak – lider dla Rubio. Status prawdziwej gwiazdy w Minnesocie, spełnia oczekiwania wobec niego nawet z nadwyżką. Może nie zdobywa tyle punktów co Irving, ale podania jakimi obsługuje swoich kolegów są czasami nie z tej Ziemi. Już w poprzednim rankingu chciałem dać mu pierwsze miejsce ale stwierdziłem, że dam mu podczas tych dwóch tygodni szansę. Wykorzystał ją bez dwóch zdań.
*W nawiasach porównanie z pozycją w poprzednim rankingu










Rubio 1? Koleś co w ostatnich meczach nie może przekroczyć skuteczność 30 %? 1-10 z gry? Większość asyst robi na świetnym strzelcu Kevinie Love! Irving nie ma na kim robić asyst! bo na kim? na weteranie Jamisonie? Kyrie jest skuteczny, musi brać na siebie ciężar gry patrząc na to co koledzy prezentują. Rubio w Cavs nie zrobiłby nawet 5 asyst na mecz. Rubio jest na pierwszym miejscu wg autora chyba tylko dlatego, że jest showmenem. Do Irvinga to mu jeszcze dużo brakuje. Cavs z Irvingiem bardzo się zmieniła w porównaniu do poprzedniego sezonu! To też chyba wiele wyjaśnia.