Ranking ESPN, miejsca 440-421

fot. Flickr

Dziś czwarty dzień rankingu. Zapraszamy poniżej na szczegóły. W dzisiejszej dwudziestce coraz ciekawsze nazwiska, znajdziecie na przykład byłego laureata nagrody MIP. Miłego czytania.

440. Iman Shumpert – 2.09

Wybrany przez New York Knicks z 17. numerem tegorocznego draftu. Grał dla uczelni Georgia Tech przez trzy lata. Na ostatnim roku notował średnio 17.3 punktu i 5.8 zbiórki na mecz.

 

439. Melvin Ely – 2.10

Kolejny gracz na granicy NBA. W ostatnim sezonie powrócił do niej po 2 latach przerwy, korzystając z plagi kontuzji wysokich zawodników Denver. Zagrał w 30 spotkaniach, w tym w 2 w pierwszej piątce. Grał już w lidze chińskiej, ale nie wiadomo czy tam wróci w najbliższym czasie i zasili silną kolonię byłych graczy Nuggets.

438. Jermaine Taylor – 2.11

Świetny w NBDL, bez rewelacji w NBA. Próbował dwukrotnie swoich sił w Houston Rockets, potem grał w Sacramento Kings. Tam wydawało się, że znalazł dla siebie miejsce w rotacji, ale po sezonie, w połowie czerwca został zwolniony z kontraktu. Teraz zwiazął się z chińskim zespołem Liaoning Panpan Hunters.

437. Dexter Pittman – 2.12

Wybrany przez Miami Heat z 32. numerem draftu w 2010 roku. Nie udało mu się przebić do rotacji podkoszowej wicemistrzów NBA, gdzie miał bardzo silną konkurencję. Dwukrotnie był odsyłany do NBDL, w której grał na tyle dobrze, że został wybrany do meczu gwiazd tej ligi.

436. Jeff Adrien – 2.12

Nie załapał się do draftu w 2009 roku i szukał szczęścia w Hiszpanii. Rok później spróbował grał w lidze letniej i załapał się do Golden State Warriors na cały poprzedni sezon. Tam parokrotnie wysyłany był do NBDL, gdzie zaliczał średnie na poziomie double-double. Teraz podpisał kontrakt z Benettonem Treviso.

435. Kevin Seraphin – 2.14

Francuz, który ostatni sezon spędził jako debiutant w Washington Wizards. Zagrał w 58 spotkaniach, średnio po zaledwie 10 minut na mecz. W tym czasie uzyskiwał średnio 2.7 punktu i 2.6 zbiórki na mecz. Niecałe 2 tygodnie temu został wicemistrzem Europy razem ze swoją reprezentacją. Najbliższy sezon spędzi w Hiszpanii – w Caja Laboral.

434. Cory Joseph – 2.14

Wybrany z 29. numerem draftu przez San Antonio Spurs, w związku z czym nie może być zwykłym graczem. Spurs zawsze wybierają z głową i rzadko się mylą. Joseph wzmocni pozycję nr 1/2, gdzie może powalczyć o minuty po George’u Hillu. W ostatnim roku jego średnie to 10.4 punktu, 3.6 zbiórki i 3.0 asysty na mecz.

433. Tyler Honeycutt – 2.14

Wybrany z 35. numerem draftu przez Sacramento Kings. Przez 2 lata gry dla UCLA dał się poznać jako bardzo dobry obrońca. Mimo zaledwie 203 cm wzrostu notował średnio 2.0 bloku na mecz. Dodatkowo zaliczał 12.8 punktu, 7.2 zbiórki i 2.8 asysty w każdym spotkaniu.

432. Cartier Martin – 2.15

Świetnie grający w NBDL, w NBA z początku z problemami. Po bardzo dobrym okresie gry dla Bobcats, w kolejnym sezonie nie znalazł dla siebie miejsca w lidze. Dopiero w ostatnim roku w Wizards przebił się na tyle, że na stałe trafił do rotacji. Na koniec sezonu został jednak zwolniony.

431. Daniel Orton – 2.16

Docelowo zmiennik dla Dwighta Howarda, który będzie miał pełnić rolę Marcina Gortata. W pierwszym sezonie miał pecha, po odesłaniu do NBDL w drugim meczu złapał kontuzję, która go wykluczyłą z gry do końca sezonu. Specjalista od defensywy na poziomie NCAA.

430. Jeremy Evans – 2.18

Wybrany w drugiej rundzie draftu przez Utah Jazz w 2010 roku znalazł dla siebie miejsce w drużynie i zagrał w 49 meczach ostatniego sezonu. Typowy zadaniowy zawodnik, który wchodzi na boisko z ławki i ma za zadanie dorzucenie kilku punktów i wyrwanie kilku piłek w obronie.

429. Malcolm Lee – 2.18

Wybrany w drugiej rundzie draftu przez Chicago Bulls, a następnie oddany w wymianie do Minnesota Timberwolves. Jego wymiary (198 cm i 90 kg) przypominają Michaela Jordana za młodu. Gra na pozycji numer 2, w ostatnim sezonie zdobywał średnio 13.1 punktu i 3.1 zbiórki na mecz.

428. Bobby Simmons – 2.19

Wielki talent zniszczony przez kontuzje. W sezonie 2004-05 wybrany MIP sezonu regularnego po tym jak zaliczył świetny rok w barwach Clippers. Z powodu kontuzji dwa lata później nie zagrał już ani jednego meczu. Potem jego wartość regularnie malała – w ostatnim sezonie zagrał tylko 2 mecze dla Spurs.

427. Derrick Caracter – 2.20

Miał być uzupełnieniem siły podkoszowej LA Lakers i póki był zdrowy dawał solidne 10-minutowe zmiany. Zagrał tylko w 41 spotkaniach (2.0 pkt i 1.0 zb) i został odesłany w marcu do NBDL. Tam zagrał tylko 3 mecze, nie zachwycając formą. Po sezonie został aresztowany za molestowanie kelnerki w restauracji.

426. Earl Barron – 2.20

Kolejny podróżnik, grał już w Turcji, Włoszech, na FIlipinach. W NBA najpierw w Miami Heat, a ostatnio w Blazers, gdzie wypełniał lukę pod koszem. Bardzo często podpisywany na 10-dniowe umowy, w NBA zagrał łącznie 110 spotkań dla 5 różnych zespołów.

425. Cole Aldrich – 2.20

Typowo defensywny środkowy, który nie przebił się w Oklahoma City Thunder do rotacji. Po wyborze przez New Orleans Hornets został szybko przetransferowany, ale zagrał zaledwie w 18 meczach. W lidze NBDL bardzo solidny – średnio 10.3 punktu, 8.3 zbiórek i aż 2.6 bloku na mecz.

424. Ish Smith – 2.20

Ubiegłoroczny debiutant, który był trzecim na tej pozycji zarówno w Houston Rockets, jak i Memphis Grizzlies. Dał się pokazać w tym ograniczonym czasie jako zawodnik o dużym polu widzenia, co udowodnił w NBDL, gdzie na „zsyłce” rozdawał średnio 8 asyst na mecz.

423. Sasha Pavlovic – 2.21

Kolejny zawodnik, który swego czasu liczył się bardzo w NBA. W 2007 roku grał w pierwszej piątce Cavs gdy ci doszli do finału NBA. Kolejne lata to coraz słabsza pozycja w lidze. W tym sezonie podpisał najpierw dwie 10-dniowe umowy, bo na końcu związać się kontraktem z Boston Celtics.

422. Reggie Jackson – 2.22

Wybrany z 24. numerem draftu, mający być konkurencją dla Erica Maynora, rezerwowego PG Thunder. Grał na uniwersytecie Boston College, słynącym z niezłych rozgrywających (Michael Adams, Dana Barros, Howard Eisley), gdzie notował w ostatnim roku średnio 18.2 punktu i 4.5 asysty na mecz.

421. Danny Green – 2.22

Bardzo ciekawy zawodnik, który najpierw nie sprawdził się w słabych Cleveland Cavaliers, by potem zaczepić się na końcówkę sezonu i playoffs w San Antonio Spurs. Rzucał dla nich średnio 5.1 punktu na mecz i ma szansę zostać na kolejny rok z drużyną. Lokaut spędzi na Słowenii grając dla Olimpiji Ljublana.

 

Czytaj też:

Ranking ESPN, miejsca 500-481

Ranking ESPN, miejsca 480-461

Ranking ESPN, miejsca 460-441

Komentarze

komentarzy