Ranking ESPN, miejsca 360-341

W dzisiejszym notowaniu mamy uczestników finałów NBA, meczów gwiazd, a także pierwszy numer draftu.

360. Chris Singleton – 2.66

Wybrany z 18. numerem tegorocznego draftu przez Washington Wizards. Gra na pozycji silnego skrzydłowego, gdzie powinien wywalczyć sobie miejsce wśród rezerwowych w barwach Czarodzieji.
2010/11: 13.1 pkt, 6.8 zb, 1.2 as, 1.96 blk, 1.46 prz

359. Jerry Stackhouse – 2.67

Weteran, który chciał powalczyć o tytuł z Miami Heat. Został jednak zwolniony, żeby zatrudnić młodszych i sprawniejszych zawodników od niego. Parokrotnie pojawiał się jeszcze w plotkach o transferze do Heat, ale nie doszło już do tego.
2010/11: 1.7 pkt, 1.0 zb

358. Mario West – 2.67

Bardzo wszechstronny obrońca, który poprzednie sezony spędzał w Atlanta Hawks. Teraz został wyciągnięty przez Nets z ligi NBDL i potwierdził swoje walory. Ma szanse załapać się w każdej drużynie, ale nigdzie powyżej 10-12 miejsca w rotacji.
2010/11: 3.7 pkt, 1.8 zb, 1.7 as, 1.17 prz

357. Theo Ratliff – 2.67

Świetnie blokujący zawodnik, który miał pełnić rolę DJ Mbengi z poprzednich lat, czyli wchodzić w razie problemów z faulami graczy pierwszej piątki. Niestety kontuzje pokrzyżowały te plany, a szkoda, bo Ratliff to shotblocker najwyższej klasy.
2010/11: 0.2 pkt, 1.3 zb

356. Dan Gadzuric – 2.68

Kolejny typowy zadanowiec podkoszowy odpowiedzialny za niezłą obronę i walkę na deskach. Swego czasu notował sezony na poziomie 7 punktów i 8 zbiórek na mecz. Teraz tylko łata dziury podkoszowe.
2010/11: 2.8 pkt, 3.2 zb

355. James Johnson – 2.68

W pewnym momencie nadzieja Chicago Bulls, ale po przyjściu Toma Thibodeau stracił miejsce w rotacji i został oddany do Raptors za nic. Tam pokazał swoje umiejętności, podnosząc swoje średnie.
2010/11: 7.1 pkt, 3.7 zb, 2.3 as

354. Rodney Carney – 2.70

Po czterech niezłych latach spędzony w Philadelphia 76ers ostatni sezon może uznać za stracony. Zagrał tylko w 27 meczach i to nie z powodu kontuzji. Ciężko będzie mu znaleźć pracodawcę w NBA na kolejne rozgrywki.
2010/11: 4.7 pkt, 1.8 zb

353. Joe Smith – 2.71

1. numer draftu w 1995 roku, który zaliczył już występy w 12 drużynach NBA. Ostatnio gra jako 11-12 gracz w rotacji, przez co nie pokazuje swojego ogromnego doświadczenia w grze.
2010/11: 0.5 pkt, 1.3 zb

352. Damion James – 2.71

Zagrał tylko 25 razy z powodu kontuzji, ale prezentował się nieźle szczególnie w obronie. Ma niezłe perspektywy na przyszłość, gdyż Avery Johnson lubi ten typ zawodników.
2010/11: 4.4 pkt, 3.4 zb

351. Damien Wilkins – 2.72

Zatrudniony jako wolny agent w połowie sezonu przez Atlanta Hawks. Załapał się do rotacji, notując niezłe zdobycze jak na krótki czas gry. Syn Geralda Wilkinsa i bratanek Dominique’a Wilkinsa.
2010/11: 3.5 pkt, 1.7 zb

350. Klay Thompson – 2.72

Wybrany z 11. numerem draftu przez Golden State Warriors ma być wzmocnieniem na pozycjach 2-3. Na uczelni słynął z regularnego trafiania za trzy, co w dotychczasowej taktyce Warriors byłoby idealne.
2010/11: 21.6 pkt, 5.2 zb, 3.7 as, 1.65 prz

349. Markieff Morris – 2.72

Wybrany z 13. numerem draftu przez Phoenix Suns ma być wzmocnieniem defensywy i walki na tablicach. Gra jako typowa czwórka, trochę surowy w ataku, ale powinien dobrze wspierać Marcina Gortata w najbliższym sezonie.
2010/11: 13.6 pkt, 8.3 zb, 1.4 as, 1.13 blk

348. Kousta Koufos – 2.73

Po słabym początku sezonu w Wolves trafił w ramach wymiany do Denver Nuggets, gdzie uzyskał świetne średnie w przeliczeniu na minuty. Gdyby ich spędzał po 36, to z okresu gry dla Denver osiągałby 19.8 pkt, 12.1 zb, 1.8 blk.
2010/11: 3.2 pkt, 2.6 zb

347. Marshon Brooks – 2.74

Wybrany z 25. numerem przez Boston Celtics, a następnie oddany do New Jersey Nets w ramach wymiany. Tam będzie walczył o minuty na pozycji shooting guard. Bardzo wszechstronny i przydatny także w obronie.
2010/11: 24.6 pkt, 7.0 zb, 2.5 as, 1.5 prz, 1.22 blk

346. James Anderson – 2.75

Przez cały sezon balansował pomiędzy San Antonio Spurs, a Austin Toros, do których był dwa razy odsyłany. W miarę dobrze sobie radził grając w NBA, jednak musi poprawić skuteczność rzutów z gry.
2010/11: 3.6 pkt, 0.9 zb

345. Jannero Pargo – 2.75

Jeden z najszybszych graczy na pozycjach 1-2 w całej lidze. Ostatni sezon spędził poza grą ze względu na rehabilitację po kontuzji kolana. W marcu podpisany przez Bulls, ale nie rozegrał ani minuty na parkiecie.
2010/11: nie grał

344. Marcus Morris – 2.78

Wybrany z 14. numerem brat bliźniak Markieffa. Będzie w Houston Rockets walczył o minuty na parkiecie z wybranym rok wcześniej Patrickiem Pattersonem. Może też grać jako środkowy zamiast Chucka Hayesa.
2010-11: 17.2 pkt, 7.6 zb, 1.6 as

343. Anthony Carter – 2.78

Doświadczony rozgrywający, który już był parę lat temu jedną nogą poza NBA. Po przenosinach z Nuggets do Knicks złapał dawną formę i pokazał, że jeszcze może pograć na niezłym poziomie. Z każdym kolejnym sezonem jednak coraz słabszy.
2010/11: 3.3 pkt, 1.5 zb, 2.1 as

342. Luke Harangody – 2.80

Zdecydowanie zyskał na oddaniu do Cavaliers, gdzie podwoił swoją liczbę minut na parkiecie. Podobnie miała się sytuacja ze statystykami punktów, zbiórek i asyst. Ciekawy zawodnik, ale nie na tyle dobry, żeby grać w pierwszej piątce.
2010/11: 3.9 pkt, 2.9 zb

341. Charlie Bell – 2.80

Do NBA wszedł okrężną drogą, nie przez draft. Po niezłych sezonach w barwach Bucks zasilił Warriors, ale nie przebił się wśród dużej konkurencji na jego pozycji w drużynie. Zagrał zaledwie w 19 spotkaniach.
2010/11: 1.7 pkt, 0.9 zb

 

Śledź autora tekstu na Twitterze

Czytaj też:

Ranking ESPN, miejsca 500-481

Ranking ESPN, miejsca 480-461

Ranking ESPN, miejsca 460-441

Ranking ESPN, miejsca 440-421

Ranking ESPN, miejsca 420-401

Ranking ESPN, miejsca 400-381

Ranking ESPN, miejsca 380-361

Komentarze

komentarzy