Podsumowanie 2010-11: New Jersey Nets

Dzisiaj kolej na drużynę numer 6 w naszym zestawieniu. Są to New Jersey Nets, którzy mimo tak niskiej pozycji mogą w porównaniu do sezonu wcześniejszego zdecydowanie odetchnąć.

Bilans w sezonie 2010-11: 24-58 (12 wygranych więcej niż rok wcześniej)

 

Trener: Avery Johnson 24-58 w jednym sezonie

Avery Johnson jest uważany za jednego z najlepszych trenerów w NBA, a już na pewno za jednego z najbardziej obiecujących. To on jako pierwszy doprowadził Dirka Nowitzkiego do finałów. Ale niestety też za jego kadencji Mavs odpadli w pierwszej rundzie z Golden State Warriors. Od pierwszego dnia pracy z New Jersey Nets jego zadanie było jasne. Zbudować jak najszybciej silną drużynę, żeby w momencie przeprowadzki na Brooklyn kibice chętnie przychodzili na ich mecze. Nie było to jednak proste, gdyż w porównaniu z wcześniejszym sezonem wielkie zmiany w składzie nie zaszły, a zespół miał za sobą najgorszy sezon w historii, w którym wygrał zaledwie 12 spotkań. Johnson jednak na tyle umiejętnie poukładał puzle, że podwoił ten wynik i mimo, że daleko jest jeszcze od zrealizowania ambicji klubowych, to w perspektywie całego sezonu z Deronem Williamsem jako podstawowym rozgrywającym kolejny rok wygląda naprawdę obiecująco.

 

Najlepsi gracze:

Punkty: Brook Lopez – 20.4, Deron Williams – 15.0

Zbiórki: Kris Humphries – 10.4, Brook Lopez – 6.0

Asysty: Deron Williams – 12.8, Jordan Farmar – 5.0

Przechwyty: Deron Williams – 1.3

Bloki: Brook Lopez – 1.5

 

MVP: Deron Williams

Mimo, że pierwsze pół sezonu w barwach Nets przebiegło Williamsowi pod kątem rehabilitacji i przerw od gry, to wiadomo, że jest on najbardziej wartościowym zawodnikiem tej ekipy. D-Will ma na swoim koncie występy w meczu gwiazd i jest jednym z trzech najlepszych rozgrywających w lidze. Jest to świetny fundament, na którym Nets będą budowali swoją potęgę. Okres gry w nowym otoczeniu jest dla niego najlepszy pod kątem asyst. Na pewno po części było to spowodowane kontuzją nadgarstka, która zmusiła go do fatalnej skuteczności z zaledwie 35% celnych rzutów z gry. Williams może być dodatkowo o tyle wartościowy, że jego nazwisko może być kluczem do pozyskania kolejnych zawodników, jak chociażby Dwighta Howarda.

 

MIP: Kris Humphries

Największym zwycięzcą ostatniego sezonu w barwach Nets był z pewnością Humphries. Trafił do drużyny w praktycznie nic nie znaczącej wymianie półtora roku temu i dostał szansę grania największej liczby minut gry w karierze. Odwdzięczył się w najlepszy dla siebie sposób, zapewniając świetną walkę pod obiema tablicami. Zakończył sezon ze średnią double-double (10.0 punktu i 10.4 zbiórki na mecz) i zapełniał dziurę, która się tworzyła przy braku umiejętności zbierania piłek przez Brooka Lopeza. Poniekąd można tłumaczyć tak dobry sezon Humphriesa faktem, że był w ostatnim roku kontraktu, ale nawet jeśli tak, to w samej grze Humphriesa było widać postęp. Jego bloki także siały postrach wśród przeciwników.

 

Rozczarowanie: Brook Lopez

Zapewne czytając ten tekst zdziwicie się, że wybrałem na największe rozczarowanie zespołu Lopeza, jednak w jego przypadku mamy sytuację bliźniaczo podobną do Andrei Bargnaniego. Ma za sobą najlepszy ofensywnie sezon w trzyletniej karierze, jednak zdecydowanie osłabł pod względem zbiórek i bloków. A tego właśnie najbardziej wymaga się od środkowego w NBA. Tym bardziej teraz, gdy to twarda obrona i zastawienie tablicy zapewniają sukces. W zbiórkach statystyki Brooka są z roku na rok gorsze. Jeszcze jako debiutant zbierał 15.8% piłek gdy był na boisku, rok później było to już tylko 13.5%, aż wreszcie teraz ta liczba spadła do zaledwie 10%. W blokach sytuacja wygląda podobnie, w kolejnych latach procent bloków spadał z 4.9%, przez 3.5% do 3.2% rzutów. Do postępu drużyny wymagany będzie powrót Lopeza do bycia aktywniejszym w strefie podkoszowej.

 

Najważniejszy moment sezonu: Pozyskanie Derona Williamsa

Zdecydowanie najistotniejszym momentem w tym sezonie była duża wymiana, w ramach której Nets zasilił Williams. Jednocześnie z drużyną pożegnali się wtedy obiecujący Derrick Favors i były All-Star Devin Harris. Jak już wcześniej wspomniałem ta wymiana ma o tyle duże znaczenie, że D-Will będzie wabikiem na kolejne gwiazdy, które będą mogły się pojawić w barwach Brooklyn Nets.

 

Sytuacja kadrowa:

Na pewno w kolejnym sezonie zagrają Williams, Lopez i Farmar z podstawowego składu. Dodatkowo są gracze z rotacji jak Anthony Morrow, Travis Outlaw, ale nie wiadomo co z Humphriesem i nie wiadomo co na rynku wolnych agentów. Ważna będzie decyzja czy już w tym roku być agresywnym na rynku wolnych agentów, czy jakoś przeczekać rok i przed sezonem 2012-13 zagiąć parol na zatrzymanie Williamsa i wyciągnięcie z Orlando Howarda.

 

Widoki na przyszłość:

Najważniejsze dla Nets będzie teraz poszerzenie rotacji o wartościowych graczy. Tylko wtedy będą mogli zacząć się liczyć w walce o playoffs. Na obecną chwilę skład ludzki nie gwarantuje drużynie dobrych wyników. Dodatkowo Nets w ramach wymiany oddali numer 3 tegorocznego draftu, a to mógł być także wartościowy gracz. Ale zaryzykowali, czy to się opłaci okaże się za rok, kiedy to Deron Williams będzie miał okazję przedłużyć samodzielnie umowę z Nets lub spróbować swoich sił na rynku wolnych agentów.

Komentarze

komentarzy