Najlepsi rozgrywający według ZkrainyNBA

Chris Paul/fot. Flickr

Moda na wszelkiej maści rankingi doszła również i do nas. W redakcji postanowiliśmy pobawić się w wybór dziesięciu najlepszych rozgrywających zeszłego sezonu. Jesteście ciekawi co nam wyszło? Zapraszamy!

W ustalaniu rankingu brało udział siedmiu redaktorów ZKrainyNBA. Każdy z nich musiał wytypować dziesięciu najlepszych jego zdaniem rozgrywających. Najlepszy z nich dostawał 10 punktów, najgorszy, analogicznie, tylko jeden. Największa ilość punktów jaką mógł otrzymać jeden zawodnik to 70. Dzisiaj możecie zobaczyć ranking PG, a w najbliższych dniach będą ukazywały się teksty z graczami na innych pozycjach.

10. Ty Lawson – 10 pkt. (Denver Nuggets – 16.4ppg ; 6.6apg ; 1.3spg ; 36.5 3pt%)

Naszą listę dziesięciu najlepszych rozgrywających otwiera lider Denver Nuggets, Ty Lawson. Zeszłoroczny sezon był najbardziej udany w jego karierze pod względem wszystkich statystyk. Pod okiem weterana Andre Millera, Lawson rozwinął się również pod względem psychicznym, nie jest już typowym „jeźdźcem bez głowy”. W przyszłym sezonie  razem z Danilo Gallinarim i Andre Iguodalą mogą być czarnym koniem konferencji zachodniej.

 

9. Ricky Rubio – 17 pkt. (Minnesota Timberwolves – 10.6ppg ; 8.2apg ; 2.2spg ; 34.0 3pt%)

Ricky Rubio przebojem wdarł się do najlepszej ligi świata i z miejsca stał się ulubieńcem kibiców, nie tylko tych z  Minnesoty. Stworzył świetny duet z Kevinem Love, a jego fantastyczne podania i indywidualne akcje raz po raz trafiały do  najlepszej dziesiątki tygodnia. Jak ważnym był zawodnikiem dla Wilków było widać szczególnie po jego kontuzji –  Minnesota z jednego z kandydatów do playoffs stała się jedną z najgorszych drużyn w konferencji. Wciąż największym  mankamentem gry Rubio jest tragiczny rzut – jeśli go poprawi, będzie najlepszym rozgrywającym na parkietach NBA.

 
8. Kyrie Irving – 20 pkt. (Cleveland Cavaliers – 18.5ppg ; 5.4apg ; 1.1spg ; 39.9 3pt%)

Kyrie Irving to najlepszy rookie zeszłego sezonu i wielka nadziej Cleveland Cavaliers na lepszą przyszłość. Na parkiecie pokazuje prawie niespotykaną u tak młodych zawodników dojrzałość. Prawie nie podejmuje złych decyzji rzutowych, straty ogranicza do minimum. Były zawodnik uczelni Duke ma papiery by stać się w przyszłości najlepszym graczem na ligowych parkietach, choć krytycy zarzucają mu średnią grę w obronie i małą liczbę asyst. Nie wszystko zależy jednak  tylko od niego – Irving jest niezwykle podatny na kontuzje.

 

7. Tony Parker – 24 pkt. (San Antonio Spurs – 18.3ppg ; 7.7apg ; 1.0spg ; 23.0 3pt%)

Tony Parker grywał już indywidualnie lepsze sezony na parkietach NBA, ale dopiero w minionych rozgrywkach mógł spokojnie powiedzieć: „Spurs to mój zespół”. Prowadził Ostrogi od wygranej do wygranej, będąc szczególnie ważną  postacią przed powrotem Manu Ginobiliego. Rajd po mistrzostwo San Antonio Spurs został brutalnie zatrzymany przed Oklahomę City Thunder, jednak możemy się spodziewać, że rola Parkera w przyszłorocznych Spurs jeszcze wzrośnie.  Wciąż niezmiennie tragiczny zza łuku.

 

6. Russell Westbrook – 25 pkt. (Oklahoma City Thunder – 23.6ppg ; 5.5apg ; 1.7spg ; 31.6 3pt%)

Russell Westbrook toczy z Kevinem Durantem cichą wojenkę o pozycję lidera wicemistrza NBA. Jego niesamowicie  wysokie umiejętności koszykarskie nie podlegają żadnej wątpliwości, jednak dopóki będzie najmniej odpornym psychicznie zawodnikiem w lidze, dopóty wciąż będzie niedoceniany. W Finałach grał mecze swojego życia, w jednym z nich zdobywając nawet 44 punkty. Krytycy zarzucają mu wyjątkową niedojrzałość w rozgrywaniu akcji i niechętne, jak na jedynkę, dzielenie się piłką. Z sezonu na sezon gorszy na dystansie.

 

5. Steve Nash - 44 pkt. (Los Angeles Lakers – 12.5ppg ; 10.7apg ; 0.6spg ; 39.0 3pt%)

38-letni kanadyjski rozgrywający w przerwie międzysezonowej w końcu rozstał się z Phoenix Suns i w pogoni za  marzeniami dołączył do ekipy Los Angeles Lakers. Ma tam nadzieję na wygranie swojego pierwszego mistrzowskiego  pierścienia. Steve Nash, pomimo zaawansowanego wieku, wciąż jest na swojej pozycji primabaleriną. Mistrzostwo w  akcjach pick and roll, świetny przegląd pola i wciąż niezły rzut czynią z Kanadyjczyka piątego najlepszego  rozgrywającego na parkietach NBA. Niezmiennie tragiczny obrońca.

 

4. Rajon Rondo – 50 pkt. (Boston Celtics – 11.9ppg ; 11.7apg ; 1.8spg ; 23.8 3pt%)

Rajon Rondo wyrósł w poprzednich rozgrywkach na prawdziwego lidera Boston Celtics. Po odejściu Raya Allena stanie się już pełnoprawnym członkiem słynnej BIG3. Rondo to niezwykły rozgrywający – pass first w pełnym tego słowa znaczeniu. Przez większość sezonu notował więcej asyst niż punktów. Samym przeglądem pola bije swoich konkurentów na głowę, jednak dopóki nie nauczy się rzucać na wysokim poziomie, dopóty nie znajdzie się na podium najlepszych  rozgrywających na parkietach NBA.

 

3. Deron Wlliams –  52 pkt. (Brooklyn Nets – 21.0ppg ; 8.7apg ; 1.2apg ; 33.6 3pt%)

Deron Williams będzie twarzą nowo powstałej organizacji Brooklynu Nets. Dwa miesiące temu podpisał nowy,  stumilionowy, pięcioletni kontrakt i zapowiada, że chciałby wypełnić go grając w Nowym Jorku. Jest bardzo zadowolony z  ruchów kadrowych włodarzy Nets (przyjście Joe Johnsona i Geralda Wallace’a) i zapowiada walkę o mistrzostwo już w tym  sezonie. Słabych stron u Derona Williamsa próżno szukać – chyba jedynie dość niska skuteczność rzutowa.

 

2. Derrick Rose – 55 pkt. (Chicago Bulls – 21.8ppg ; 7.9ast ; 0.9spg ; 31.2 3pt%)

Most Valuable Player z 2011 roku zeszłych rozgrywek nie może zaliczyć do udanych. Derricka Rose’a dręczyły liczne kontuzje, jego indywidualne statystyki w porównaniu do sezonu 2010/2011 poleciały na łeb na szyję, a Chicago Bulls pozbawieni lidera niespodziewanie odpadli w pierwszej rundzie playoffs z Philadelphią 76ers. Rose to jednak wciąż najbardziej utalentowany rozgrywający w tej lidze i jeśli w przyszłym sezonie ominą go kontuzje i pokłosie zerwanego więzadła krzyżowego, to wciąż będzie jednym z najbardziej ekscytujących graczy na parkietach NBA.

 

1. Chris Paul - 66 pkt. (Los Angeles Clippers – 19.8ppg ; 9.1apg ; 2.5spg ; 37.1 3pt%)

A kto inny mógłby znaleźć się na pierwszym miejscu? Aż sześciu z siedmiu redaktorów umieściło gwiazdę Los Angeles Clippers na pierwszym miejscu wśród rozgrywających. Poprzedni sezon był dla Paula średnio udany – choć indywidualnie zajął 3. miejsce w konkursie na najlepszego gracza sezonu, to Clippers już w półfinale konferencji wschodniej musieli  uznać wyższość San Antonio Spurs. Paul wciąż nie może znaleźć wspólnego języka z Blake’m Griffinem, a jeśli mu się to  uda, bardzo skorzysta na tym zespół z Miasta Aniołów. CP3 to więcej niż przyzwoity defensor, fantastyczny w clutch, znakomity przegląd pola, niezły rzut z dystansu i półdystansu. Czego chcieć więcej?