Najlepsi niscy skrzydłowi według ZKrainyNBA
Moda na wszelkiej maści rankingi doszła również i do nas. W redakcji postanowiliśmy pobawić się w wybór dziesięciu najlepszych niskich skrzydłowych zeszłego sezonu. Jesteście ciekawi co nam wyszło? Zapraszamy!
W ustalaniu rankingu brało udział siedmiu redaktorów ZKrainyNBA. Każdy z nich musiał wytypować dziesięciu najlepszych jego zdaniem niskich skrzydłowych. Najlepszy z nich dostawał 10 punktów, najgorszy, analogicznie, tylko jeden. Największa ilość punktów jaką mógł otrzymać jeden zawodnik to 70. Dzisiaj możecie zobaczyć ranking SF, a w najbliższych dniach będą ukazywały się teksty z graczami na innych pozycjach. Tutaj możecie zobaczyć ranking rozgrywających, a tutaj rzucających obrońców.
10. Shawn Marion – 9 pkt. (Dallas Mavericks – 10.6ppg ; 7.4rpg ; 0.6bpg ; 44.6 FG% ; 79.6 FT%)
Choć po dawnej ofensywnej świetności Shawna Mariona nie ma już śladu, to niski skrzydłowy Dallas Mavericks uchodzi za jednego z najlepszych obrońców na swojej pozycji na parkietach NBA. Ma już jednak 34 lata na karku i z pewnością do dobrej dyspozycji sprzed paru lat już nie wróci. W Mavericks to głównie człowiek od brudnej roboty i bronienia gwiazd rywali. W klubie z Teksasu zamierza zakończyć swoją trzynastoletnią karierę. W Finałach 2011 świetnie bronił przeciwko LeBronowi Jamesowi.
9. Gerald Wallace – 10 pkt. (Brooklyn Nets – 13.8ppg ; 6.7rpg ; 0.6bpg ; 45.4 FG% ; 80.0 FT%)
Gerald Wallace zajmuje dziewiąte miejsce na naszej liście najlepszych niskich skrzydłowych. Popularny G-Force pod koniec zeszłego sezonu uczestniczył w wymianie, w wyniku której trafił do New Jersey Nets. W nadchodzących rozgrywkach powinien występować w pierwszej piątce i być czwartą strzelbą nowo powstałych Brooklyn Nets. Ma olbrzymi kontrakt na cztery następne lata – choć wciąż jest bardzo przydatnym i utalentowanym zawodnikiem, Michaiłowi Prochorowowi może odbić się czkawką.
8. Andre Iguodala – 28 pkt. (Denver Nuggets – 12.4ppg ; 6.1rpg ; 0.5bpg ; 45.4 FG% ; 61.7% FT%)
Od razu po podliczeniu głosów w oczy rzuciła mi się stosunkowo niska pozycja Andre Iguodali. Jest jednym z najbardziej uniwersalnych zawodników w tej lidze, a także królem obrońców na swojej pozycji. W kwietniowych playoffach udowadniał, że świetnie sprawdza się w roli lidera drużyny. Swoją mocną pozycję na ligowych parkietach ugruntował powołaniem do tegorocznego Dream Teamu. W offseason niespodziewanie trafił do Denver Nuggets, gdzie, przynajmniej teoretycznie, powinien przekwalifikować się na SG.
7. Rudy Gay – 29 pkt. (Memphis Grizzlies – 19.0ppg ; 6.4rpg ; 0.8bpg ; 45.5 FG% ; 79.1 FT%)
Rudy Gay wyrósł na lidera już nie tylko Memphis Grizzlies, ale na gwiazdę całej NBA. Po nieudanym sezonie Zacha Randolpha zdecydowanie stał się najważniejszym zawodnikiem Niedźwiadków, a jego gra po obu stronach parkietu zasługuje jedynie na pochwały. Jeśli tylko nauczy się wreszcie lepiej selekcjonować rzuty i odważniej wykorzystywać luki w obronie przeciwnika, może stać się jednym z najlepszych rzucających na pozycji niskiego skrzydłowego w NBA.
6. Danny Granger – 32 pkt. (Indiana Pacers – 18.7ppg ; 5.0rpg ; 0.6bpg ; 41.6 FG% ; 87.3 FT%)
Danny Granger to szósty najlepszy niski skrzydłowy według naszego rankingu. Cichy bohater i lider trzeciej drużyny konferencji wschodniej. Co prawda od czterech lat zalicza stały, systematyczny regres punktowy, jednak jest to bardziej związane z coraz lepszą kompanią w Indianapolis, a nie ze słabnącą formą Grangera. Jedyna rzecz, która zasługuje na naganę, to tragiczne decyzje rzutowe. Od razu przekładają się na fatalną skuteczność z gry.
5. Luol Deng – 35 pkt. (Chicago Bulls – 15.3ppg ; 6.5rpg ; 0.7bpg ; 41.2 FG% ; 77.0 FT%)
Luol Deng to świeżo upieczony All-Star i teraz, szczególnie pod nieobecność Derricka Rose’a, lider Chicago Bulls. Podobnie jak swój poprzednik, zalicza rokroczny regres ofensywny. Odwrotnie proporcjonalnie do jego umiejętności w ataku wzrastają zdolności obronne – Deng w tym elemencie gry stał się jednym z elitarnych zawodników. Wciąż męczą go problemy z nadgarstkami – trudno o gorszy moment, za miesiąc to na niego spadnie odpowiedzialność za wyniki Byków.
4. Paul Pierce – 39 pkt. (Boston Celtics – 19.4ppg ; 5.2rpg ; 0.4bpg ; 44.3 FG% ; 85.2 FT%)
The Truth to już trzeci gracz Boston Celtics w naszym trzecim kolejnym zestawieniu. Choć starość coraz groźniej zagląda Pierce’owi w oczy, to niski skrzydłowy wciąż jest liderem swojej drużyny i jednym z najlepszych SF na parkietach najlepszej ligi świata. Truth wciąż szuka chwili odpoczynku i zastępcy, na razie jednak to on będzie najważniejszym elementem układanki Celtics. 34-letni koszykarz ma kontrakt na dwa najbliższe lata, po których, jak wcześniej sam zapowiadał, będzie chciał zakończyć profesjonalną karierę.
3. Carmelo Anthony – 44 pkt. (New York Knicks – 22.6ppg ; 6.3rpg ; 0.4bpg ; 43.0 FG% ; 80.4 FT%)
Podium na naszej liście najlepszych niskich skrzydłowych otwiera jeden z najbardziej utalentowanych ofensywnie zawodników ostatniego dziesięciolecia – Carmelo Anthony. Ostatni sezon w wykonaniu Melo był prawdopodobnie indywidualnie najgorszym w jego dotychczasowej karierze. 28-letni zawodnik męczony był licznymi kontuzjami, o prawo do fotelu lidera New York Knicks musiał walczyć z Jeremym Linem i Amar’e Stoudemire’m. Carmelo w ofensywie jest graczem kompletnym, w defensywie ma jeszcze olbrzymie braki.
2. Kevin Durant – 63 pkt. (Oklahoma City Thunder – 28.0ppg ; 8.0rpg ; 1.2bpg ; 49.6 FG% ; 86.0 FT%)
Po raz pierwszy od dłuższego czasu jesteśmy świadkami tego, że dwóch najlepszych graczy ligi gra na jednej i tej samej pozycji. Durant z pewnością byłby najlepszym niskim skrzydłowym, gdyby nie… no właśnie, wszyscy wiemy kto. Durantula poprowadził Oklahomę City Thunder do finałów, gdzie przegrał… wiemy z kim. Do końca walczył o tytuł MVP, ale przegrał… wiemy z kim. Kevin Durant ma jednak dopiero 24 lata, bardzo szybko się rozwija i sporo jeszcze przed nim. Król strzelców NBA w trzech ostatnich sezonach.
1. LeBron James – 69 pkt. (Miami Heat – 27.1ppg ; 7.9rpg ; 0.8bpg ; 53.1 FG% ; 77.1 FT%)
Był bezkonkurencyjny w konkursie na MVP sezonu regularnego. Był bezkonkurencyjny w playoffach i finałach ligi, co uwiecznił mistrzowskim pierścieniem. Otrzymał nagrodę MVP Finałów. Potem poprowadził reprezentację USA do złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich. Jego uniwersalność, szybkość i siła stały się straszne. Bez słabych stron w grze. Żarty o nim nagle stały się nieśmieszne. Rozwija się z każdym kolejnym sezonem, a w końcu bez psychicznej bariery może nadchodzące rozgrywki indywidualnie zdominować, tak jak zdominował nasz ranking. LeBron James w czerwcu rozpoczął rajd, który można nazwać „złapać Michaela Jordana”.












Odrazu widac, ze pisałto Wanago wychwala LeBrona nad niebiosa…. rzygac sie tym jzu chce, jest zajebistym jestem jego fanem ale bez rpzesady, dogonic Jordana ? jaja sobie robisz ? Chłopaku skad ty sie urwałes ?