Młodzi Gniewni – Rookie Ranking #8

Damian Lillard / fot. Flickr

Po nieco dłuższej nieobecności wracam z rankingiem najlepszych debiutantów tego sezonu. Zmieniło się sporo i tylko lider (jak pewnie się zresztą spodziewacie) ten sam.

#10(P). Harrison Barnes (SF|Golden State Warriors|25.4mpg, 9.0ppg, 4.4rpg, 43%FG)

Barnes przeplata serie lepszych meczów z tymi gorszymi i wciąż nie potrafi utrzymać równej formy. W styczniu zdarzył mu już się mecz z 21 punktami (8/11 FG, 6 zb., przeciwko Denver), ale nie tak dawno w pojedynkach przeciwko Hornets i Thunder ledwo zdołał wpisać się na listę strzelców. Marka Jacksona cieszyć może jednak jego skuteczność z dystansu. Na początku sezonu młody skrzydłowy Warriors miał wyraźne problemy zza łuku, natomiast od początku nowego roku trafia na bardzo dobrej 50% skuteczności.

#9 (-3). Michael Kidd-Gilchrist (SF|Charlotte Bobcats|26.9mpg, 10.1ppg, 6.1rpg, 1.1bpg, 0.8spg)

Zdecydowałem się zatrzymać MKG w Top10 mojego rankingu, jednak największy wpływ miała na to pamięć o jego świetnej grze z początku sezonu. Od pięciu spotkań młody chłopak z Kentucky nie potrafi przekroczyć granicy 10 punktów, co zdarza mu się po raz pierwszy w jego krótkiej karierze. Być może wpływ na jego gorszą grę ma zmęczenie, gdyż na parkiecie wyraźnie widać, że Kidd-Gilchrist nie tryska już energią, tak jak to robił przez pierwszy miesiąc rozgrywek.

#8 (-1). Terrence Ross (SG|Toronto Raptors|17.7mpg, 7.1ppg, 2.3rpg, 40%FG)

Nieznaczny spadek Rossa w moim rankingu to przede wszystkim efekt jego słabej gry na przestrzeni pierwszych dwóch tygodni nowego roku, kiedy to nowy zawodnik Raptors w ciągu sześciu spotkań zaliczał średnio niewiele ponad 2 punkty na mecz. Na szczęście dla fanów kanadyjskiej koszykówki ostatnie dni to małe redemption formy ich wysoko skaczącego debiutanta, a mecze przeciwko Heat i Sixers pokazały, że w przyszłości Dwane Casey powinien mieć wiele pożytku ze swojego młodego duetu Ross-DeRozan.

 

 

#7 (N). Jared Sullinger (PF|Boston Celtics|20.0mpg, 6.3ppg, 6.0rpg, 50%FG)

Można powiedzieć „w końcu”. Jared Sullinger nareszcie zaczął wyglądać tak, jak przez 2 ostatnie lata prezentował się na uczelni Ohio State. Początek sezonu był dla niego dość trudny, widać było, że Doc Rivers do końca mu jeszcze nie ufał. Problemy Celtów na deskach wymusiły jednak na ich trenerze szukanie nowych rozwiązań i wprost idealnym okazał się być właśnie Sullinger. Od czasu gdy regularnie gra powyżej 20 minut w meczu, Sully notuje średnio prawie 9 punktów i 8 zbiórek na mecz i w końcu zaczyna spełniać pokładane w nim przedsezonowe oczekiwania.

#6 (-3) Alexey Shved (SG|Minnesota Timberwolves|28.8mpg, 10.7ppg, 4.6apg, 38%FG)

Rosjanin wypadł z pierwszej piątki mojego rankingu, a jego głównym problemem stało się to co na początku sezonu nękało Bradleya Beala – strasznie niska skuteczność z gry. Od początku stycznia Shved trafia tragiczne 31% swoich rzutów, a nękani kontuzjami Timberwolves wygrali w tym czasie zaledwie 2 z ostatnich 9 spotkań. Marzenia o playoffach w Minneapolis się już chyba skończyły, podobnie z resztą jak niespodziewanie wysokie pozycje Rosjanina w rankingach dla najlepszych debiutantów tego sezonu.


#5 (+4). Dion Waiters (SG|Cleveland Cavaliers|30.3mpg, 14.6ppg, 3.1apg, 37%FG)

Waiters miał ostatnio znakomite spotkanie przeciwko Kings (33pkt., 12/18FG, 5as.), jednak był to po prostu wyjątek potwierdzający regułę. Jaką regułę? Waiters cały czas ma poważne problemy ze skutecznością i z selekcją swoich rzutów. Próby odpalane sprzed rąk rywali to dla niego codzienność, a dopóki zdarzać mu się będą mecze takie jak ten z Kings, to obawiam się, że swojego stylu gry młody zawodnik z Syracuse nie zmieni.

#4 (+1). Andre Drummond (C|Detroit Pistons|20.0mpg, 7.5ppg, 7.4rpg, 61%FG)

„Yes, yes yes!”. Tymi słowami można najlepiej opisać moją reakcję, gdy w końcu zobaczyłem jak Lawrence Frank o wiele częściej korzysta z usług swojego niesamowicie utalentowanego debiutanta. Jak widzicie wszystkie statystyki Drummonda względem ostatniego miesiąca poszły w górę, a mnie cieszy przede wszystkim jego niesamowicie wysoka jak na debiutanta skuteczność. PER36 nowy zawodnik Pistons notuje solidne double-double na poziomie 13 punktów i 13 zbiórek i teraz pozostaje mi tylko czekać, aż coach Pistons zdecyduje się wystawiać go w duecie z Gregiem Monroe.

#3 (-1). Anthony Davis (PF|New Orleans Hornets|29.1mpg, 13.0ppg, 7.9rpg, 1.9bpg, 52%FG)

Ostatnio pisałem, że Davis ma jeszcze szansę powalczyć o nagrodę ROY z Damianem Lillardem, a tymczasem jego ostatnie występy ledwo wystarczyły mu na utrzymanie miejsca w Top3 mojego notowania. Od 29 grudnia pierwszy numer tegorocznego draftu zdobywa średnio niewiele ponad 10 punktów na mecz, a cieszyć może jedynie jego wyraźna poprawa pod względem skuteczności. Nie zmienia to jednak faktu, że Davis musi na sobie czuć oddech Andre Drummonda, który jeśli utrzyma wysoką dyspozycję, za dwa tygodnie może wyprzedzić zawodnika Hornets w wyścigu o miano najlepszego big-mana pośród debiutantów.

#2 (+2). Bradley Beal (SG|Washington Wizards|31.4mpg, 13.6ppg, 3.5rpg, 39%FG)

Jeszcze dwa miesiące temu uznałbym stawianie Beala na drugim miejscu w takim rankingu za jakiś mało śmieszny żart. Tymczasem od początku stycznia zawodnik z uczelni Florida trafia na znakomitej skuteczności – 46% z gry i jeszcze lepszych 54% (!) z dystansu. Po powrocie Walla Czarodzieje naprawdę zaczęli grać solidną koszykówkę, a nagły wzrost formy ich najlepszego debiutanta powinien niedługo pozwolić im na wydostanie się z ostatniego miejsca tabeli konferencji wschodniej.

#1(-). Damian Lillard (PG|Portland Trail Blazers|38.5mpg, 18.3ppg, 3.5rpg, 6.6apg)

Nihil Novi. Ziemia mogłaby przestać się kręcić, Lakers mogliby przestać przegrywać, a Damian Lillard i tak pozostałby na szczycie mojego rankingu. Ostatnio pisałem, że Anhony Davis ma jeszcze jakieś szanse na wyprzedzenie go i zgarnięcie mu sprzed nosa nagrody dla ROY – Zapomnijcie o tym. Musiałby nastąpić prawdziwy kataklizm, aby Lillard nie skończył tego sezonu jako najlepszy debiutant. Jak na razie na nic takiego się nie zanosi, a 37 punktów przeciwko Warriors powinny was tylko utwierdzić w moim przekonaniu:

 

Komentarze

komentarzy