Młodzi Gniewni – Rookie Ranking #2

Damian Lillard / fot. Flickr

Kolejny tydzień rozgrywek za nami, kolejne podsumowanie gry debiutantów. Kto awansował w rankingu? Kto spadł, a kto utrzymał swoją pozycję? Wszystkiego dowiecie się poniżej:

 

Spadli poza pierwszą dziesiątkę : Jae Crowder (Dallas Mavericks, tydzień temu #4), Pablo Prigioni (New York Knicks, #10)

 

#10 (N). Andre Drummond (C|Detroit Pistons|15.1mpg, 6.4ppg, 4.8rpg, 67%FG)

Dziwi mnie fakt, że Lawrence Frank tak rzadko wypuszcza na parkiet zawodnika wybranego z 9 numerem ostatniego Draftu. Andre Drummond świetnie uzupełnia się umiejętnościami z Gregiem Monroe i kto wie, czy ten tandem nie stanie się w przyszłości jednym z najlepszych podkoszowych duetów w całej lidze. Jak na razie coach Frank daje 30 minut gry Jasonowi Maxiellowi, a talent Drummonda marnuje się na ławce rezerwowych. Miejmy nadzieję, że do czasu….

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze!

 

#9 (N). Bradley Beal (SG|Washington Wizards|28.7mpg, 11.6ppg, 3.1rpg, 32%FG)

Przyznaję, że miałem spore nadzieje związane z przyjściem Beadleya Beala do NBA (mój zespół w fantasy league, też takie miał…) jednak póki co młody obrońca z Florydy mocno rozczarowuje. Wizards są jedyną ekipą w całej lidze, która nie odniosła jeszcze zwycięstwa, a Beal trafiając zaledwie 32% swoich rzutów ma w tym swój znaczny udział. Wobec kontuzji Johna Walla liczono, że to właśnie on będzie głównym motorem napędowym ekipy ze stolicy Stanów Zjednoczonych, jednak póki co Randy Wittman i fani czarodziejów nie mogą być zadowolony z jego postawy. Miejmy nadzieję, że Beal powróci do wysokiej dyspozycji, gdyż na razie jedynym highlightem jego kariery jest sprzeczka z Brandonem Jenningsem:

 

#8 (-2). Jonas Valanciunas (C|Toronto Raptors|19.8mpg, 8.4ppg, 5.3rpg, 48%FG)

Litwin niby nie gra źle, ale gdy oglądamy mecze Raptors możemy odnieść wrażenie, że czasami najchętniej zszedłby z parkietu i wrócił do swojej ojczyzny. W grze Valanciunasa brakuje energii i sam zainteresowany jest na jak najlepszej drodze do tego, aby wraz z Andreą Bargnanim stworzyć duet najnudniejszych podkoszowych w historii NBA. Miejmy nadzieję, że piąty wybór w Drafcie 2011 obudzi się i zacznie grać na nieco wyższym poziomie i kto wie, być może wtedy Kanadyjczycy nauczą się w końcu poprawnie wymawiać jego nazwisko:

 

#7 (+2). Alexey Shved (SG|Minnesota Timberwolves|22.0mpg, 9.0ppg, 3.1rpg, 3.9apg)

Rosjanin, podobnie jak cała Minnesota, prezentuje się dotychczas naprawdę nieźle, a ogromna liczba kontuzji w Minneapolis może dać mu jeszcze więcej minut na parkiecie. Jeśli Shved dobrze je wykorzysta to wkrótce to on, a nie Malcolm Lee może rozpoczynać mecze w rotacji Ricka Adelmana. Póki co były zawodnik CSKA Moskwa bardzo dobrze spisuje się w roli rezerwowego i do spółki z Andreiem Kirilenko tworzy najlepszy rosyjski tandem w historii NBA.

 

 

#6 (+2). Harrison Barnes (SF|Golden State Warriors|25.6mpg, 9.6ppg, 3.8rpg, 47%FG)

Barnes może się okazać ogromnym stealem tegorocznego draftu dla Warriors. Ma za sobą najlepszy mecz w swojej krótkiej karierze (19 punktów i 13 zbiórek przeciwko Hawks) i pokazuje Markowi Jacksonowi, że zasługuje na coraz więcej minut na parkiecie. Jeśli utrzyma swoją wysoką dyspozycję to w przeciągu kilku tygodni może awansować nawet do TOP3 mojego rankingu, a fani z Golden State mogą się tylko cieszyć, że gdy do ich ukochanego klubu wróci Andrew Bogut, to Wojownicy będą mieli sporą szansę na awans do playoffów.


 

#5 (+2). Kyle Singler (SF|Detroit Pistons|22.7mpg, 8.8ppg, 2.9rpg, 50%FG)

Tydzień temu przewidywałem, że świetnie grający w tym sezonie Kyle Singler szybko awansuje do pierwszej piątki Detroit Pistons i nie pomyliłem się. Lawrence Frank dał mu aż 40 minut w meczu z Philadelphią 76ers i na efekty nie trzeba było czekać. Singler rozegrał swoje najlepsze spotkanie w krótkiej karierze, a Tłoki po 8 porażkach wreszcie zaliczyły zwycięstwo i nie są już najgorszą ekipą w całym NBA (ciekawe na jak długo…).

 

#4 (-2). Dion Waiters (SG|Cleveland Cavaliers|29.1mpg, 14.5ppg, 2.3rpg, 44%FG)

Waiters zaliczył fatalny występ przeciwko Brooklyn Nets (8pkt 3/16FG), co kosztowało go spadek o dwie pozycje w moim rankingu. Mimo to Cavaliers powinni być zadowoleni z jego postępów i choć były zawodnik Syracuse zbyt często decyduje się na trudne próby z dystansu, to w przyszłości do spółki z Kyriem Irvingiem powinien stworzyć jeden z ciekawszych backcourtów w NBA. 

 

#3(-). Anthony Davis (PF|New Orleans Hornets|27.3mpg, 15.0ppg, 7.0rpg, 2.8bpg)

Numer 1 Draftu 2012 zagrał świetne spotkanie przeciwko Charlotte Bobcats (22pkt, 11zb, 5bl), kiedy to wyglądał jak młody Kevin Garnett, jednak już pojedynek z Omerem Asikiem i Houston Rockets nie należał dla Davisa do najłatwiejszych. Zawodnik z uczelni Kentucky przegrywał walkę na tablicach, rzadko dochodził do pozycji rzutowych i momentami widać było jego brak doświadczenia w walce podkoszowej z silnymi rywalami. Mimo to Davis jest w stanie już w pierwszym sezonie swojej kariery notować średnio 20 punktów i 10 zbiórek, a fani z Nowego Orleanu mogą tylko liczyć na to, że kontuzje będą się od niego trzymać jak najdalej.

 

#2(+3). Michael Kidd-Gilchrist (SF|Charlotte Bobcats|27.7mpg, 11.1ppg, 6.9ppg, 1.9bpg)

Charlotte Bobcats (4-3) idą w tym sezonie jak burza i mają lepszy bilans m.in. od Lakers i Celtics. Niemałą rolę w bardzo dobrej grze Rysiów ma właśnie Kidd-Gilchrist. Najmłodszy zawodnik w NBA niemal co spotkanie pokazuje, że w przyszłości może stać się jednym z czołowych defensorów ligi, a mecz z Mavericks (25pkt, 12zb, 8/12FG) powinien także na jakiś uciszyć krytyków jego gry po ofensywnej stronie parkietu. Z butami, czy bez MKG potrafi zdobywać punkty:

 

#1(-). Damian Lillard (PG|Portland Trail Blazers|37.6mpg, 18.4ppg, 3.1rpg, 6.6apg)

Na przestrzeni ostatnich spotkań Lillard miał nieco problemów z trafianiem do kosza (5/18FG z Hawks; 2/13FG z Mavs), jednak w meczu z Kings rozgrywający z Weber State przebudził się i znów wyglądał jak murowany kandydat do nagrody ROY. Lillard od początku rozgrywek zaskarbił sobie zaufanie trenera Blazers – Terry’ego Stottsa i grając po niecałe 38 minut w meczu udowadnia, że w przyszłości może stać się jednym z najlepszych playmakerów ligi.

Krzysztof Uzdowski@Twitter

 

Komentarze

komentarzy