Młodzi Gniewni – Rookie Ranking #15

Kyle O’Quinn / fot. Flickr

Sezon regularny kończy się już za kilkanaście dni (sic!), więc debiutanci dostają znacznie więcej czasu na pokazanie swoich umiejętności. No chyba, że tak jak w przypadku Diona Waitersa i Bradleya Beala przeszkodzi im w tym kontuzja…

#10 (N)Kyle O’Quinn (C|Orlando Magic|10.1mpg, 4.3ppg, 3.3rpg, 54%FG)

Kontuzje nie rozpieszczają w tym sezonie ekipy z Florydy, na czym korzystają jednak jej debiutanci. Wszyscy już pewnie słyszeliście o Moe Harklessie i Andrew Nicholsonie, teraz przyszła kolej na Kyle’a O’Quinna. 49 pick zeszłorocznego draftu w obliczu kontuzji Glena Davis i Nikoli Vucevicia wywalczył sobie solidne miejsce w rotacji Jacquesa Vaughna, czego efektem był chociażby jego znakomity występ przeciwko Charlotte Bobcats, w którym uzbierał 23 punkty, 11 zbiórek i 6 asyst. Zabrakło tylko zwycięstwa.

#9 (-). Harrison Barnes (SF|Golden State Warriors|25.2mpg, 9.2ppg, 3.9rpg, 44%FG)

Barnes ma za sobą naprawdę solidny marzec, w którym zdobywał średnio po 10 punktów na 48% skuteczności. Warriors na dobre już zadomowili się w pierwszej ósemce swojej konferencji i przezwyciężyli drobny kryzys, z którym zmagali się jeszcze kilka tygodni temu. Barnes nie wygląda może tak, jakby tego oczekiwali wszyscy fani Wojowników, jednak za kilka lat, gdy popracuje nieco nad defensywą, może stać się zawodnikiem nawet na miarę All-Star Game.

#8 (-1)Donatas Motiejunas (PF|Houston Rockets|11.5mpg, 5.4ppg, 1.4rpg, 47%FG)

Motiejunas,  grając od początku marca po 20 minut w meczu, stał się ostatnio nieodłączalnym elementem rotacji Kevina Mc’Hale’a. We wczorajszym spotkaniu przeciwko Grizzlies, Litwin był prawdopodobnie najlepszy zawodnikiem swojej ekipy i swoje defensywne braki nadrabiał fantastyczną skutecznością z gry (7/11). Jego wyższość musi jak na razie uznawać Thomas Robinson, który wciąż nie jest w stanie regularnie grać na wysokim poziomie.

#7 (+3). Jonas Valanciunas (C|Toronto Raptors|21.5mpg, 7.1ppg, 5.6rpg, 51%FG)

Od ponad dwóch tygodni Valanciunas udowadnia, że reprezentację Litwy czeka naprawdę świetlana przyszłość. Raptors pogodzili się już z brakiem awansu do Playoffs i pozwalają swojemu debiutantowi na prawie 30 minut w każdym meczu. Litwin odwdzięcza im się solidnymi statystykami na poziomie 13 punktów i 7 zbiórek, a co najważniejsze od 10 spotkań rzuca na znakomitej, 70% (!) skuteczności. O jego dobrej formie przekonał się ostatnio także Carmelo Anthony:

#6 (-2). Bradley Beal (SG|Washington Wizards|31.9mpg, 14.2ppg, 3.7rpg, 41%FG)

Kontuzja Beala po raz kolejny kosztowała go spadek o 2 miejsca w moim rankingu. Trzymeczowy powrót do gry okazał się kompletnym niewypałem, a jedyną rzeczą, jaką nowy zawodnik Wizards w nim uzyskał było nadwyrężenie kontuzjowanej kostki. Bardzo możliwe, że Beala w ogóle nie zobaczymy już w tym sezonie na parkiecie, a już na pewno nie w takiej formie jaką prezentował na przełomie stycznia i lutego.

#5 (+1). Andre Drummond (C|Detroit Pistons|19.7mpg, 7.3ppg, 7.5rpg, 60%FG)

Drummond powrócił do składu Tłoków i z miejsca stał się jednym z najlepszych graczy swojej ekipy. Pistons przegrali co prawda ze słabymi Raptors, jednak 17 punktów w 18 minut musiały zrobić niemałe wrażenie na Lawrencie Franku, który tym razem nie miał już wątpliwości kto powinien zaczynać mecz do spółki z Gregiem Monroe.

#4 (+1). Maurice Harkless (SF|Orlando Magic|24.1mpg, 7.3ppg, 4.4rpg, 47%FG)

Harkless to kolejny dowód na to, jak dobry interes zrobili Magic na wymianie Dwighta Howarda. Od 19 lutego młody skrzydłowy z Florydy zdobywa średnio po 13 punktów w meczu na solidnej 48% skuteczności i jest jednym z najrówniej grających zawodników swojej ekipy. Na szczególną uwagę zasługuje chociażby jego znakomity występ przeciwko OKC Thunder, w którym Harkless oprócz 25 punktów zanotował także 9 zbiórek, 4 bloki i 4 przechwyty. Całkiem nieźle jak na 19 lat.

#3 (-). Dion Waiters (SG|Cleveland Cavaliers|29.2mpg, 14.7ppg, 3.1apg, 41%FG)

Kontuzje nie oszczędzają debiutantów, a ich kolejną ofiarą padł Dion Waiters. W meczu z Pacers 21-latek doznał urazu kolana i wciąż nie jest pewne jak długo będzie musiał pauzować. Kolano nie wygląda jednak zbyt dobrze i bardzo możliwe, że jedynym wyjściem będzie operacja, która wyeliminuje Waitersa z gry na kilka tygodni. Coś chyba trzeba zrobić z tymi 82 meczami w sezonie Panie Stern…

#2 (+2). Anthony Davis (PF|New Orleans Hornets|28.4mpg13.3ppg, 7.9rpg, 1.7bpg, 52%FG)

Davis robi praktycznie wszystko, aby wybór Damiana Lillarda na Rookie of the Year wcale nie był taki oczywisty. W marcu skrzydłowy Hornets zalicza średnio po 16 punktów i 10 zbiórek na mecz, a w pojedynku przeciwko Celtics w najważniejszym momencie spotkania wygrał bezpośrednie starcie z Kevinem Garnettem:

#1(-). Damian Lillard (PG|Portland Trail Blazers|38.6mpg, 19.1ppg, 3.2rpg, 6.5apg)

Davis może się starać, ale wybór najlepszego debiutanta tego sezonu jest już przesądzony. Damian Lillard to jeden z najbardziej dojrzałych rookies jakich widziałem w historii NBA, a jego gra wciąż potrafi mnie zaskakiwać. Ekipy z Portland niestety nie zobaczymy w zbliżających się Playoffach, jednak za kilka lat duet Lillard-Aldridge może spokojnie bić się o finał swojej konferencji. Potrzeba tylko lepszego wsparcia z ławki rezerwowych.

 

Komentarze

komentarzy