Evan Turner: Zasłużyłem na mój kontrakt

13/03/2018
<h3>Evan Turner jest jednym z tych zawodników, którzy mieli ogromne szczęście i skorzystali z wielkiego wzrostu salary cap. Dzięki temu Evan podpisał w 2016 roku kontrakt na przeszło 70 milionów dolarów, na który zdaniem wielu nie zasłużył. Sam zawodnik twierdzi zgoła przeciwnie.</h3> <!--more--> Kiedy Turner podpisywał swój kontrakt z Blazers był świeżo po dwóch solidnych sezonach w Celtics. Ponadto nagły boom finansowy i ogromny skok salary cap sprawił, że wielu menadżerów hojnie rozdawało pieniądze. Wierzyli oni wtedy, że taka tendencja się utrzyma i z czasem takie kontrakty jak Turnera nie będą wyglądały źle. Teraz wiedzą, że nie mieli racji. Zdaniem jednak samego zawodnika, zasłużył on na swój kontrakt: <blockquote><em>"Najpierw pozwól, że powiem jedną rzecz: Zasłużyłem na wszystko, co mam."</em> <em>"Mój kontrakt? To jest mój chleb. Zarobiłem na to. Więc pocałujcie mnie w dupę. Serio. Napisz to. Zarobiłem te j****e pieniądze."</em></blockquote> Koledzy z zespołu oczywiście bronią Evana, twierdząc, że jego wpływ na sukcesy jest ogromny. Zdaniem trenera i kolegów z drużyny, obrona i inteligencja koszykarska Turnera są kluczowe w ich serii 10 zwycięstw z rzędu. <blockquote><em>"Robię wszystko, o co mnie poprosi mój trener. Próbuję jak najbardziej pomóc zespołowi, bo byłem już w drużynach, gdzie zdobywałem po 20 punktów i nikogo to nie obchodziło, bo przegrywaliśmy."</em></blockquote> Czy Turner faktycznie zasługuje na 4 lata i 70 milionów dolarów? Statystyki nie stoją po jego stronie - 8 pkt., 3 zb., 2 ast., 44% z gry, 31% zza łuku i przede wszystkim net rating na poziomie -0,2. Trochę słabo jak na te pieniądze. Czy jego pozaboiskowy wpływ rzeczywiście jest tak duży jak chce tego sam gracz? https://www.youtube.com/watch?v=gSDzT-Cs_Vk

Evan Turner jest jednym z tych zawodników, którzy mieli ogromne szczęście i skorzystali z wielkiego wzrostu salary cap. Dzięki temu Evan podpisał w 2016 roku kontrakt na przeszło 70 milionów dolarów, na który zdaniem wielu nie zasłużył. Sam zawodnik twierdzi zgoła przeciwnie.

Kiedy Turner podpisywał swój kontrakt z Blazers był świeżo po dwóch solidnych sezonach w Celtics. Ponadto nagły boom finansowy i ogromny skok salary cap sprawił, że wielu menadżerów hojnie rozdawało pieniądze. Wierzyli oni wtedy, że taka tendencja się utrzyma i z czasem takie kontrakty jak Turnera nie będą wyglądały źle. Teraz wiedzą, że nie mieli racji.

Zdaniem jednak samego zawodnika, zasłużył on na swój kontrakt:

„Najpierw pozwól, że powiem jedną rzecz: Zasłużyłem na wszystko, co mam.”

„Mój kontrakt? To jest mój chleb. Zarobiłem na to. Więc pocałujcie mnie w dupę. Serio. Napisz to. Zarobiłem te j****e pieniądze.”

Koledzy z zespołu oczywiście bronią Evana, twierdząc, że jego wpływ na sukcesy jest ogromny. Zdaniem trenera i kolegów z drużyny, obrona i inteligencja koszykarska Turnera są kluczowe w ich serii 10 zwycięstw z rzędu.

„Robię wszystko, o co mnie poprosi mój trener. Próbuję jak najbardziej pomóc zespołowi, bo byłem już w drużynach, gdzie zdobywałem po 20 punktów i nikogo to nie obchodziło, bo przegrywaliśmy.”

Czy Turner faktycznie zasługuje na 4 lata i 70 milionów dolarów? Statystyki nie stoją po jego stronie – 8 pkt., 3 zb., 2 ast., 44% z gry, 31% zza łuku i przede wszystkim net rating na poziomie -0,2. Trochę słabo jak na te pieniądze. Czy jego pozaboiskowy wpływ rzeczywiście jest tak duży jak chce tego sam gracz?

Kopiuj link do schowka