Nowy reżim treningowy Dwighta Howarda !

15/08/2018
fot. Getty Images

Dwight Howard nie żartował, mówiąc na konferencji prasowej Washington Wizards, że zamierza z nowym klubem grać jeszcze przez 8 lat aż do osiągnięcia czterdziestki. Szykuje się, że Supermana będziemy oglądali jeszcze trochę. W lidze występuje od ponad 14 lat.

Jak donosi Washington Post center zmienił już swój treningowy reżim w ostatnich dwóch latach by móc grać dłużej w lidze. Przede wszystkim stracił nieco na wadzę, spadł też jego procent tkanki tłuszczowej. Zawodnik zdaje sobie sprawę, że potrzebuje być bardziej zwinny by dopasować się do panujących w NBA standardów.

Sponsor serwisu

„Kiedy przychodziłem do tej ligi grałem przeciwko Shaqowi, Alonzo Mourningowi czy Jermaine’owi O’Nealsowi i to była gra typowo fizyczna – chciałem zobaczyć kto jest najsilniejszym gościem w pomalowanym. To jak konkurs siłowania się na rękę dla dorosłych. Teraz jednak to nie ta sama gra. Dużo się zmieniło. Albo ewoluujesz wraz z nią i zdołasz się zaadoptować albo zostaniesz w tyle.”

Howard, który w swojej karierze walczył  z problemami bólu pleców udowodnił w poprzednim sezonie w barwach Hornets, że jest już bardziej wytrzymały. Wystąpił w 81 spotkaniach i spełniał stawiane przed nim wymaganie, choć wiadomo, że nie rzucał tyle co dawniej w Orlando, ale średnia punktowa w końcu wzrosła po trzech słabszych sezonach. Zdobywał średnio 16.6 pkt 12.5 zb 1.6 blk na mecz a jego średnia punktowa była najwyższa od sezonu 2013-14 gdy barwach Rockets rzucał ponad 18.3 pkt na spotkanie. Opuścił jeden mecz po tym jak liga zawiesiła go na spotkania za przekroczenie limitu technicznych fauli. Co ciekawe 32-letni gracz poprawił się na linii rzutów wolnych. Trafiał je na skuteczności 57.4% co było jego najlepszych wynikiem od czasów gdy grał jeszcze w Orlando w sezonie 2010-11.

Center Wizards pracuje wciąż nad lepszym prowadzeniem piłki i swoimi rzutami. Jak wiemy chce być bardziej wszechstronny i zapowiadał nawet ćwiczenie rzutów dystansowych. Jeden z jego doradców treningowych Justin Zormelo chciałby by jego podopieczny stał się swoją własną wersją Anthony’ego Davisa lub Kevina Duranta. Howard nie planuje co prawda całkowicie stać się którymś z tej dwójki bo do tego ma daleko, ale miał wspomnieć, że chętnie zapożyczy niektóre zagrania, szczególnie od skrzydłowego Warriors. Chce przede wszystkim operować więcej za pomalowanym i przez to być bardziej kompletnym i niebezpiecznym centrem.

Teraz 8-krotny uczestnik ASG, trzykrotny DPOY będzie musiał dopasować się do dynamicznego backourtu klubu ze stolicy – Johna Walla i Bradleya Beala. Na pewno będzie pracował nad swoją wszechstronnością w ofensywie i szybkości w defensywie, gdzie musi nadążać ze zmianą krycia. W swojej karierze zdobywał najwięcej punktów z pomalowanego i wsadów. Teraz chce to zmienić. Czy da radę w tak krótkim czasie stać się bardziej uniwersalny? A może już jest dla niego za późno? Przekonamy się za około dwa miesiące…

Kopiuj link do schowka