Deandre Ayton: Wiem, że pójdę w drafcie z numerem jeden

07/06/2018
Deandre Ayton Phoenix Suns

Draft zbliża się wielkimi krokami – zostały do niego już niecałe dwa tygodnie. Czyżbyśmy już wiedzieli, że Phoenix Suns wybiorą z jedynką Deandre Aytona?

W tym momencie sezonu – poza tym, że trwają oczywiście Finały NBA – pozostałe kluby obserwują młodych koszykarzy, zapraszają ich na indywidualne treningi i rozmawiają z nimi, by przekonać się, kto będzie najlepszym kandydatem do wybrania w drafcie. Jednym z najgorętszych nazwisk jest Deandre Ayton, były zawodnik Uniwersytetu Arizona. Odbywał on ostatnio indywidualne treningi dla Phoenix Suns, którzy dysponują pierwszym wyborem. We wtorek spędził cały dzień z organizacją – managerem, trenerem, a nawet zawodnikami. Dzień ten zakończył się konferencją prasową, na której z ust Aytona padło takie zdanie:

„Wiem, że pójdę w drafcie z jedynką. Nikt mi tego wprost nie powiedział, to moje własne przeczucie. Myślę, że na to zasłużyłem, ciężko na to zapracowałem.”

Zawodnik jest podobno bardzo zadowolony z dnia spędzonego z organizacją – zadowolony jest tez pewnie klub. Ayton zapowiada się na naprawdę dobrego gracza. Oczywiście, różnie toczą się losy młodych talentów, ale center z Arizony działa na wyobraźnię. Sparowanie go z Devinem Bookerem może być bardzo ciekawą koncepcją – sam Ayton zauważył, że mogą być jak „Shaq&Kobe 2.0”.

Deandre Ayton odbył dla Suns indywidualny trening, na którym między innymi prezentował się w sytuacjach 1 na 1, oraz różnych sytuacjach meczowych. Wyszło to podobno bardzo dobrze – pod wrażeniem byli zawodnicy, trener Kokoskov, oraz generalny manager, Ryan McDonnough:

„To było wszystko, czego tylko mogliśmy od Deandre oczekiwać. Oczywiście, obserwowaliśmy go uważnie, kiedy grał w Arizonie, oglądaliśmy filmy, widzieliśmy treningi. Teraz jednak pokazał nam na żywo to, czego od niego oczekiwaliśmy. To już chyba mój szesnasty draft w NBA i mogę na palcach jednej ręki policzyć graczy z takim rozmiarem, takim atletyzmem, pracą stóp, równowagą, czuciem piłki. To unikatowy zawodnik.”

„Wiedzieliśmy, że jest duży, silny, szybko się porusza po parkiecie. Ale zobaczyliśmy go, jak trafia rzut za rzutem na treningu w różnych sytuacjach. Siłą naszego zespołu są młodzi, obwodowi gracze, na czele z Devinem Bookerem, Joshem Jacksonem i TJ Warrenem. Szukamy więc centra, który byłby naszą kotwicą – ofensywnie i defensywnie. Wiemy, że Deandre ma taki potencjał.”

 

Kopiuj link do schowka