Co zyskali Magic w zamian za Dwighta Howarda?

17/08/2012
rob

Rob Hennigan /fot. Flickr

Dwightmare skończyło się już kilka dni temu, a mimo to na koszykarskich portalach wciąż głównym tematem jest właśnie wymiana z udziałem najlepszegodwóch najlepszych centrów w całym NBA. Od początku było wiadomo, że Magic stracą dużo, jednak czy Rob Hennigan nie mógł dostać więcej za Dwighta Howarda? Poniżej oceniam wszystkie elementy wymiany, które zyskała ekipa z Florydy.

Arron Afflalo- Nie sądze, aby ktokolwiek spodziewał się, że 27-letni Afflalo będzie „największym” nazwiskiem, jakie Orlando Magic dostaną za Dwighta Howarda. Jakiś czas temu mówiono że na Florydę ma powędrować duet Gasol-Bynum, a tymczasem Rob Hennigan zdecydował się na zawodnika który jeszcze 3 lata temu został wymieniony na pick w drugiej rundzie draftu. Nie zrozumcie mnie źle. Afflalo to naprawdę solidny zawodnik, który poczynił wielkie postępy u George’a Karla w Nuggets. Jest świetnym obrońcą na pozycje 1-2 i posiada bardzo dobry rzut z dystansu, ale mimo wszystko wydaje się, że Magic mogli za Dwighta otrzymać znacznie więcej.

Sponsor serwisu

Al Harrington- Magic, tracąc Howarda chcieli odmłodzić zespół i pozbyć się niewygodnych kontraktów. Dlaczego więc do ekipy Jacka Vaughna trafił 32-latek, któremu zostały jeszcze 3 lata w kontrakcie (wynoszącym bagatela 22 mln dolarów)? Jeśli Magic zdecydują się zatrzymać Harringtona, to można powiedzieć, że znaleźli mocno przepłacone zastępstwo dla Ryana Andersona (którego przecież za prawie darmo oddali do Hornets). Wątpie jednak, abyśmy w ogóle zobaczyli byłego zawodnika Nuggets w trykocie Magic. Pytanie tylko czy któraś z drużyn będzie nim (i jego kontraktem) zainteresowana.

Josh McRoberts – Fanom Lakers z pewnością ulżyło, gdy dowiedzieli się, że McRoberts jest częścią wymiany za Dwighta Howarda. Zawodnik, który miał być solidnym rezerwowym w ekipie Jeziorowców, zawiódł podobnie jak niemal cała ławka rezerwowych Lakers. Podobnie jak w przypadku Ala Harringtona wątpię, aby Josh zagrał jakikolwiek mecz w barwach ekipy z Orlando. Ponownie pojawiasię jednak pytanie kogo władzom Magic uda się pozyskać w zamian za McRobbertsa? Niestety O.J. Mayo nie jest już zawodnikiem Grizzlies…

Nikola Vucević – Fani Magic – przypatrzcie się zdjęciu poniżej, gdyż prawdopodobnie (o zgrozo) widzicie na nim najlepszego aktualnie centra w swojej ukochanej drużynie . Vuvević to naprawdę solidny 7-footer, który ma w sobie dużo potencjału i stać go na kilka lat gry na wysokim poziomie w najlepszej lidze świata. Oczywiście nie ma szans, aby osiągnął poziom Dwighta Howarda (nie wiem nawet po co o tym wspominam), ale jeśli stanie się drugim Nikolą Pekoviciem (a jest w stanie to zrobić), to Rob Hennigan będzie z pewnością bardzo szczęśliwy.

Christian Eyenga – Kongijczyk to typowy zawodnik, który zamyka rotację swojego zespołu. Fani Magic będą zadowoleni, jeśli przez te kilka minut, które spędzi na parkiecie zdąży zrobić coś takiego:

Jeśli nie, SkyEnga najprawdopodobniej pożegna się z Magic jeszcze przed końcem nadchodzącego sezonu.

Maurice Harkless- 19-latek z uczelni St. John’s to naprawdę świetny prospect i jeszcze przed tegorocznym Draftem wiele osób wskazywało na jego niesamowity atletyzm i ciąg pod kosz rywali. Harkless z pewnością ma olbrzymi potencjał i nie zdziwiłbym się gdyby w przeciągu kilku lat okazało się, że jest najlepszym zawodnikiem, który trafił do Magic w tej wymianie. Dlatego też pozyskanie tego młodego skrzydłowego można byłoby uznać za plus dla Roba Hennigana, gdyby nie jedno małe ale. Czy sam Maurice Harkless jest/będzie lepszy od tria Royce White-Terrence Jones-Jeremy Lamb? Nie wydaje mi się.

Picki w Drafcie – Czego przede wszystkim potrzebuje ekipa, która udaje się na długi okres przebudowy? Oczywiście nowych zawodników. Jak natomiast najłatwiej i najtaniej pozyskać nowych graczy do swojego składu? Z pewnością poprzez Draft. Jeśli liczyłaby się ilość, a nie jakość, to wybory w Drafcie, które pozyskała ekipa Magic z pewnością można byłoby uznać za świetny biznes dla ekipy z Orlando. Niestety najwyższy pick, jaki udało się uzyskać w zamian za Dwighta Howarda, będzie oscylował wokół numeru 20-25 (jeśli mi nie wierzycie sprawdźcietutaj). W związku z tym, jeśli Magic w przyszłych Draftach nie znajdą kolejnych Monta Ellisów, Carlosów Boozerów i Manu Ginobilich, to ich jedynym dobrym pickiem będzie ich własny, który z pewnością będzie wyborem w TOP3 nadchodzącego naboru. Tam na wybór czekają już Nerlens Noel i Shabazz Muhammad.

Pozbycie się niewygodnych kontraktów – udało się pozbyć niewygodnych kontraktów Chrisa Duhona i Jasona Richardsona, jednak został ten, którego fani Magic najbardziej by pewnie nie chcieli widzieć. Hedo Turkoglu został na Florydzie i przez kolejny sezon będzie, zapewne nieudanie, próbował powrócić do swojej formy z sezonu 2009/10. Do tego jak już wyżej wspominałem doszło 22 mln dolarów dla Ala Harringtona, więc władze Magic w tym aspekcie chyba nie zdały egzaminu? Na ich szczęście mają jeszcze jedno awaryjne wyjście:

Wyjątek od wymiany – 17 milionów dolarów, które może uratować Roba Hennigana i dowód na to, że Magic nie skończyli handlować w tym sezonie. Trade exception będzie trwał tylko rok, ale to właśnie on może pomóc władzom Magic w pozbyciu się kontraktów Hedo Turkoglu i Ala Harringtona. Jeśli to się uda, Magic będą mieli jeszcze więcej miejsca na grube kontrakty, a jak się za chwile przekonacie w najbliższym czasie będzie na kogo marnować pieniądze.

Cap Space – Za dwa lata, Orlando Magic będą mogli wydać 29 miliony dolarów (a kto wie, może nawet i więcej) na nowe kontrakty dla wolnych agentów. Dobrze się składa. Wiecie kto nie będzie miał klubu przed sezonem 2014/15?:LeBron James, Dwyane Wade, Kobe Bryant, Dirk Nowitzki, Carmelo Anthony, Danny Granger, Rudy Gay, Chris Bosh, Luol Deng. To tylko niektóre nazwiska, które będą do wzięcia dla Roba Hennigana. Brzmi całkiem nieźle prawda?

Nie martwcie się więc fani Magic. Istnieje szansa, że za dwa lata w ogóle zapomnicie o kimś takim jak Dwight Howard.

Kopiuj link do schowka