Clint Capela pewny, że zagra w All-Star Game

04/09/2018
fot. AP

Clint Capela był jednym z najważniejszych elementów Houston Rockets w ubiegłym sezonie. Center rodem ze Szwajcarii na ten sezon ma wyższe cele. Chce zagrać w Meczu Gwiazd.

Capela wyrósł na defensywnego lidera Rakiet, który dodatkowo pełni bardzo ważną rolę w ofensywie zespołu. Dzięki temu, dostał tego lata konkretną podwyżkę podpisując nowy kontrakt. Zgodnie z nim center zarobi 90 milionów w ciągu pięciu lat.

Takie pieniądze jednak nie rozleniwiły Clinta. Środkowy całe lato pracował nad swoją grą i zamierza wzbić się na kolejny, nowy poziom. Jak dotąd każdego roku Szwajcar poprawiał swoje statystyki, zatem nie jest to nic nowego.

Tym razem jego celem jest gra w Meczu Gwiazd, chociaż zdaniem samego zawodnika, powinien się tam znaleźć już w poprzednich rozgrywkach:

„Zdecydowanie uważam, że powinienem być All-Starem już w ubiegłym sezonie, ale nie narzekałem specjalnie na to. Tu chodzi głównie o konsekwencję. Wykonując tą pracę, jaką robiłem do tej pory, z pewnością zostanę All-Starem w najbliższym sezonie.”

Z tą pewnością to jednak bym się wstrzymał. Miejsca dla środkowych w Meczu Gwiazd nie ma wiele, a na Zachodzie łatwo nie ma nigdy. Tym bardziej, że Rakiety najprawdopodobniej będą miały dwóch przedstawicieli w ASG, zatem dla Capeli może nie wystarczyć miejsca kosztem Jokica czy Townsa (chociaż tutaj kluczem będzie zapewne bilans zespołów).

Tym bardziej, że środkowy Rockets większość swoich akcji kończy po podaniu kolegów i sam nie kreuje swoich pozycji. Z drugiej strony Capela ma zaledwie 24 lata, więc może jeszcze poważnie rozwinąć swoją grę i wejść na poziom All-Star. Kto wie?

Kopiuj link do schowka