Chicago Bulls z kolejną kontuzją

26/10/2018
fot. Jayne Kamin-Oncea/USA TODAY Sports

Chicago Bulls nie mogli sobie wyobrazić gorszego początku sezonu. Nie tylko przegrywają kolejne mecze, ale tracą ważnych zawodników. Tym razem z gry wypadł Bobby Portis.

Bulls w środę odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w dramatycznych okolicznościach pokonując Charlotte Hornets. Ich radość jednak musiała zostać zakłócona. Podstawowy silny skrzydłowy Byków, Bobby Portis nie dokończył spotkania po zderzeniu z Tonym Parkerem. Jak się okazuje po badaniach, Portis opuści także następne 4 lub nawet 6 tygodni.

Sponsor serwisu

Portis doznał skręcenia więzadła w prawym kolanie. Jest to praktycznie identyczna kontuzja, która kilka dni wcześniej wykluczyła z gry rozgrywającego Byków, Krisa Dunna. Cały czas nieobecny pozostaje Lauri Markkanen w związku ze skręconym łokciem. Poza grą jest także Denzel Valentine z powodu urazu kostki. Prawdziwy szpital robi nam się w Chicago.

Portis był podstawowym silnym skrzydłowym zespołu pod nieobecność Markkanena i grał naprawdę solidnie notując nawet double-double na poziomie 10 pkt i 10 zbiórek. Teraz jego miejsce w pierwszej piątce zajmie Jabari Parker.

Oznacza to zarówno osłabienie i tak mizernej obrony Bulls, a także kolejne zwiększenie odpowiedzialności na Zachu LaVine. Dla samego Chicago oznacza to także prawdopodobnie kolejny sezon tankowania i to praktycznie od samego początku.

Źródło: Youtube.com/Z. Highlights

Kopiuj link do schowka