Chicago Bulls gotowi handlować LaVinem

24/06/2018
Zach LaVine

Za Chicago Bulls pierwszy niełatwy sezon przebudowy. 27 zwycięstw w 82 spotkaniach to ich najgorszy bilans od rozgrywek 2003-04. Proces, który trwa w Wietrznym Mieście zaczął się równo rok temu, gdy podczas draftu Jimmy Butler wylądował w Minnesocie a do Chicago powędrowali nr 7 draftu Lauri Markannen, Kris Dunn i dwukrotny król wsadów Zach LaVine. Możliwe jest, że Zach długo nie zagrzeje miejsca w stanie Illinois…

Wszystko wskazywało na to, że to właśnie 23-letni obrońca będzie jednym z nowych filarów drużyny po powrocie z kontuzji zerwania więzadła kolanowego. Rozegrał 24 spotkania, po czym znów doznał urazu kolana i od połowy marca już nie zagrał. W te lato będzie zastrzeżonym agentem a władze Bulls już planują przehandlować go za jakąś lukratywną ofertę.

Wszystko wskazuje na to, że Byki chcą się jeszcze bardziej przebudować. W zakończonym drafcie posiadali dwa pierwszorundowe picki. Z numerem siódmym wybrali centra z Duke Wendella Cartera Jr., który spędził zaledwie sezon na uczelni, zaliczając średnie na poziomie 13.5 punktu, 9.1 zbiórki i 2.1 bloku. Ich dwudziesty drugi pick to niski skrzydłowy z Boise State Broncos – Chandler Hutchison – lider drużyny, który w każdym z 4 sezonów na uczelni poprawiał się coraz bardziej, aż doszedł do poziomu 20.0 pkt, 7.7 zb 3.5 ast 1.5 stl w ostatnim sezonie. Carter Jr. już zdążył się wypowiedzieć w mediach społecznościowych, że jest gotowy stworzyć z Laurim Markkanenem solidny duet nie do przejścia pod koszem. Gdzie w takim razie miejsce dla LaVine’a?

Tegoroczne lato w Chicago może być ciekawe. Włodarze Bulls jak mówi Nick Friedell z ESPN chcą sprawdzić, czy są chętni na ich rzucającego obrońcę i z ciekawością wysłuchają wszystkich ofert zainteresowanych klubów. Muszą uzbroić się w cierpliwość, oczekując dostania intratnej propozycji. Następnie będą mogli podjąć decyzję, czy rozstają się z 23-latkiem:

Oczywiście mówi się również, że klub jest gotowy podpisać z LaVinem nowy kontrakt, ale nie będzie on tak wysoki jak poprzedni (9.6 mln $ w 4 lata). Wszystko więc zależy od ofert jakich klub będzie wysłuchiwał w najbliższym czasie. Zach dawał zespołowi uniwersalne wsparcie, jako zawodnik, który potrafił grać zarówno na piłce jak również kreować sobie miejsce na rzut dystansowy.

Co ciekawe w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zdanie co do swojego gracza zmienił wiceprezydent klubu John Paxson, który 12 kwietnia po sezonie zasadniczym był pewny, że organizacja wierzy w LaVine’a i w to, że zrobi on jeszcze większe postępy. Mówił wtedy, że klub potrzebuje Zacha by był jeszcze lepszym zawodnikiem oraz, że jest im potrzebny by zespół miał dobre lato. Czy miał na myśli wymianę?

Powołując się na przewidywania Keitha P. Smitha z RealGM’s jedynie 6 zespołów będzie posiadało na swoim koncie salary cap więcej niż 10 mln $ w okolicach 1 lipca. Te zespoły to: Los Angeles Lakers, Indiana Pacers, Atlanta Hawks, Philadelphia 76ers, Dallas Mavericks i Brooklyn Nets. Mogą, ale nie muszą być to potencjalni partnerzy do rozmów. Oficjalnie nie wiemy kto może być ewentualnie zainteresowany usługami dwukrotnego mistrza Slam Dunk Contest.

LaVine w swoim pierwszym sezonie w barwach Byków nie rozegrał zbyt wiele bo zaledwie 2 miesiące (24 spotkania). Notował średnie na poziomie 16.7 pkt, 3.9 zb i 3.0 ast w nieco ponad 27 minut spędzonych na parkiecie. Rzucał jednak na najsłabszej skuteczności w karierze – 38.3% z gry i 34.1% z dystansu. Ostatnie spotkanie rozegrał 15 marca.

 

 

Kopiuj link do schowka