Carmelo Anthony na wylocie z Houston

12/11/2018
Melo Anthony fot. USA TODAY Sports/ Robert Hanashiro

Absolutnie szokujące informacje dopływają do nas z Houston. Według najnowszych raportów Carmelo Anthony już wkrótce pożegna się z drużyną.

Wszystko wskazuje na to, że Carmelo Anthony zostanie zwolniony z drużyny, po zaledwie 11 meczach nowego sezonu. Jeszcze wczoraj informowaliśmy o tym, że sztab szkoleniowy i zarząd drużyny spotkali się z zawodnikiem, aby przedyskutować jego rolę podczas reszty sezonu regularnego. Zdaniem amerykańskich dziennikarzy, konkluzją tych spotkań było rychłe zwolnienie skrzydłowego.

Sponsor serwisu

Pierwszy bombę zrzucił Marc Stein z New York Times powołując się na dwa źródła. Stwierdził on, iż Melo usłyszał, że jego czas w drużynie wkrótce dobiegnie końca.

Pogłoski potwierdził później także Tim MacMahon z ESPN, który napisał, że wszyscy w drużynie są przekonani, że Carmelo zagrał już swój ostatni mecz w barwach Houston:

Carmelo nie zagrał w ostatnich dwóch meczach Rakiet i podobno ma nie jechać na wyjazdowy mecz z Denver. Wszystko z powodu choroby, przynajmniej oficjalnie. Nieoficjalnie, kwestią czasu ma być zwolnienie Anthony’ego.

Oczywiście, Daryl Morey błyskawicznie zaprzeczył pogłoskom, lecz nie do końca. Nigdzie wprost nie powiedział, że Carmelo zostanie w drużynie do końca sezonu:

„Jest wiele niesprawiedliwych pogłosek, które krążą wokół niego. Do tej pory zachowuje się świetnie i akceptuje każdą rolę, jaką mu wyznaczy trener. Mamy problemy jako zespół i nie jest to wina jednego zawodnika. Musimy znaleźć rozwiązanie.”

Zapytany wprost, czy Melo wciąż chce być członkiem zespołu odparł:

„Pytacie złą osobę. Z tego co ja wiem, mogę powiedzieć, że tak.”

Czyżby Carmelo faktycznie miał wylecieć? Jeśli zostanie zwolniony z Houston tak szybko, będąc dodatkowo na minimalnym kontrakcie, będzie to praktycznie koniec jego kariery. Żaden liczący się zespół raczej nie będzie skłonny do włączenia go do zespołu, a i młode ekipy nie będą chciały takiego weterana w szatni.

Niezależnie od sympatii, w smutny sposób kończy się historia zawodnika, który niegdyś był prawdziwą bestią w ataku:

Źródło: Youtube.com/Ali Productions

Kopiuj link do schowka