Nowe rozdanie, debiuty w Chicago
14581477_1129683030440748_2036277941037444140_n (1)

Chicago Bulls zwycięsko zainaugurowali nowy sezon. Zespół, który tego lata został gruntownie przebudowany dalej ma przy sobie więcej znaków zapytania niż jasnych odpowiedzi, zrobił jednak w pierwszych 48 minutach rozgrywek bardzo dobre wrażenie, jeszcze lepsze, zostawili debiutujący w nowej dla siebie organizacji Dwyane Wade, Rajon Rondo, Robin Lopez oraz Michael Carter-Williams.

Weźmy pod lupę jak ich występy wyglądały statystycznie, ale nie tylko:

Dwyane Wade – Statystycznie pierwszy występ w United Center był perfekcyjny. 32 minuty, 22 punkty, 6 zbórek, 5 asyst, blok, kluczowe punkty, zespół z nim na parkiecie był +15 ( najlepszy wynik w Chicago ). Do linijki statystycznej należy dopisać jeszcze grzywnę 25,000$ za poniższy gest po trójce ustalającej wynik na 105-99

Wade w pierwszym meczu sezonu trafił 4 trójki z 6 oddanych. Żeby dobić do ilości celnych rzutów z obwodu z poprzednich rozgrywek, potrzebuje jeszcze…3. Nie jestem po pierwszym meczu hurra optymistą z klapkami na oczach, ale głosy o tym, że Wade i Butler mocno ćwiczyli swój skill w rzutach zza łuku mają pokrycie występami w preseason + w pierwszym meczu z Celtics. Występ Wade’a podsumował też Fred Hoiberg

Hoiberg on Wade 3-pt: „For a guy who has been in the league that long, it says a lot that hes willing to work/add a new element to his game”

To wyróżnia graczy dobrych od wybitnych – wybitni rozwijają się całą karierę

W Chicago jest też potencjał na Wschodnie „Lob City”

Ocena – 5+

Rajon Rondo – 4 punkty, 6 zbiórek, 9 asyst, 2 przechwyty, 1 udział w przepychance.

Walić to, że miał 1/9 z gry, dla mnie wyznacznikiem tego jaką role pełni na parkiecie były słowa Taja Gibsona po meczu

Taj Gibson on Rajon Rondo: „All during the game all I heard was Rondo’s voice constantly motivating guys, constantly telling guys where to go; even when D. Wade hit that big shot, Rondo was in there saying, ‘Stop celebrating, let’s get ready for the next play.’ Those are the things that help teams.”

Zespół z Rondo na parkiecie był 3 punkty lepszy od rywali, nie wygląda to tak dobrze jeśli spojrzymy na punkty zdobyte/stracone w przeliczeniu na 100 posiadań. Offensive rating 76 vs. Defensive rating 101 -> to tylko 1 spotkanie, wnioski będzie można wyciągać jeśli będzie to tak wyglądało dalej.

Ocena – 4

Robin Lopez – 27 minut, 8 punktów, 8 zbiórek, z czego aż 6 w ataku, po których zdobył swoje 4 punkty. Lopez nie wyglądał tak dobrze jak w preseason, ale jego współpraca i funkcjonowanie w duecie z Gibsonem bardzo budują. Byki zdominowały deskę, wygrywając walkę o zbiórki w stosunku 55-36, pozwalając Celtom na jedynie 3 zbiórki na atakowanej tablicy. Poza współpracą z Gibsonem, bardzo dobrze grał P&R z Rondo, który tak bardzo go chwalił w trakcie preseason.

Ocena – 4

Michael Carter-Williams – w czasie 17 minut uzbierał 5 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty i zrobił lepiej, jak pozytywne wrażenie. Przywitał się z Chicago celną trójką

Zrobił świetną robotę w defensywie wymuszając 2 straty rywali, w przeliczeniu na 100 posiadań, Bulls z nim mieli najlepszy offensive rating – 129. W trakcie spotkania na Twitterze padło parę wypowiedzi, że MCW wygląda jak uboga wersja Shauna Livingstona z Warriors. Na postawie tego występu ciężko się nie zgodzić. Z Carter-Williamsem na parkiecie Fred próbował grać ultra small-ball grając moment ustawieniem Rondo/Wade/MCW/Butler/Lopez

Ocena – 5