Bryan Colangelo atakował swoich graczy na Twitterze!?

30/05/2018
Colangelo

Sprawa niemalże dla detektywa. Portal The Ringer ujawnił w swoim raporcie, że generalny manager Sixers, Bryan Colangelo, używał fałszywych kont na Twitterze.

Włodarz klubu używał fałszywych kont nie tylko po to, aby medialnie próbować umocnić swoją pozycję w klubie (na przykład przez pozytywne opinie). To byłoby całkiem zrozumiałe zachowanie. Godne potępienia, ale zrozumiałe. Colangelo za pomocą tych kont miał też medialnie uderzać w swoich własnych zawodników – Embidia, Fultza, czy wcześniej Noela i Okafora.

Fałszywych twitterowych kont miało być aż pięć. Bryan Colangelo przyznał się tylko do operowania jednym fałszywym kontem – jednak z konta do którego się przyznał nie zostały wysłane żadne obrazoburcze wpisy. Jak odkryto oszustwo Colangelo? Intrnet w tych czasach może wszystko. Zauważono, że wszystkie ten konta są prowadzone w bardzo podobny sposób – począwszy od osób przyznających „lajki”, aż po język używany w wypowiedziach.

Konta, które zaczął śledzić The Ringer zmieniły status z „publicznego” na „prywatny”, co sugeruje, że jednak mają one coś do ukrycia. Profile, o których mowa, to: phila1234567AlVic40117560Honesta34197118s_bonhams oraz Enoughunkownso1. Colangelo przyznał się tylko do pierwszego z nich. W oświadczeniu wyjaśnił, że miało ono pomóc mu w obserwowaniu tego, co dzieje się w społeczności kibiców. Na pozostałych kontach jednak pojawiały się zastanawiające treści, broniące decyzji zarządu (krytykujące także decyzje poprzednika, Sama Hinkiego), wyjawiające nieraz szczegóły działania klubu, o których statystyczny kibic mógłby nie wiedzieć i co najdziwniejsze – krytyka zawodników Sixers.

Sprawa jest co najmniej dziwna. Być może te rewelacje nie są wcale prawdziwe. Nie mniej jednak Colangelo kontaktował się już w tej sprawie z zawodnikami – na przykład z Joelem Embiidem:

„Rozmawiałem z nim i powiedział, że to nie jego sprawka. Zadzwonił do mnie tylko po to, żeby zaprzeczyć tym doniesieniom. Wierzę mu tak długo, jak nic mu nie udowodniono. Jeśli to okaże się prawda, to będzie bardzo trudna i zła sytuacja.”

Więcej szczegółów wskazujących, że coś jest na rzeczy znajduje się w pełnym raporcie. Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, to sytuacja w Philly okaże się rzeczywiście nieciekawa. Prawdopodobnie skończyłoby się to utratą posady przez Colangelo. Byłaby to wielka szkoda, zwłaszcza po tak udanym sezonie. Cała akcja może wpłynąć na pozycję Sixers latem na rynku wolnych agentów i w ogóle na sytuację w klubie. Najważniejsze pytanie, to dlaczego GM Sixers atakował swoich graczy z fałszywych kont? No i oczywiście pytanie, czy oskarżenia okażą się słuszne.

 

 

 

Kopiuj link do schowka