Brooklyn Nets – polepszona organizacja, ale czas zaatakować Draft

01/07/2018

Belka Nets

Offseason w NBA dopiero się zaczęło, a do nas już dociera masa plotek na temat największych gwiazd, które tego lata będą do wzięcia. Mi natomiast, jako fanowi Brooklyn Nets takie spekulacje nie grożą. Żadna gwiazda w przyszłości nie zawita na Brooklyn. Niemniej jednak jest kilku ciekawych graczy, których łączy się z tą drużyną.

Przede wszystkim już teraz dużym sukcesem „Siatek” jest pozbycie się kontraktu Timofeya Mozgova. Jeśli uda się dogadać z Dwightem Howardem w sprawie buyoutu to już w ogóle będzie bajka. Inne ruchy też już były – wydają się solidne. I oby na tym starania Nets w offseason się nie skończyły.

Szkoda, że w noc Draftu nie udało się dogadać z Denver Nuggets w sprawie wymiany, na mocy której na Brooklyn trafiłby Kenneth Faried oraz #14 pick. A całkiem sporo się wcześniej o tym mówiło. Niemniej jednak Sean Marks robi naprawdę fajną robotę jako GM i stara się naprawić  organizację po swoim poprzedniku. Próbuje także posprzątać cały ten syf po pamiętnej wymianie z Bostonem. A jest to naprawdę ciężkie wyzwanie.

Oczywiście fani za oceanem na Twitterze w przeróżny sposób próbowali „namówić” gwiazdy typu Paula George’a oraz Kawhi Leonarda do przybycia do Nowego Jorku. O ile w jakiś bardzo mało prawdopodobny sposób mogliby spróbować pokusić się o trade z udziałem gwiazdora Spurs, tak o PG nawet nie ma i nie było co marzyć. Został w OKC. A jeśli w jakiś przedziwny sposób Kawhi trafi na Brooklyn, to przysięgam, że zimą wskakuję z molo do Bałtyku.

Lokalni dziennikarze tacy jak Bryan Fonseca czy Anthony Puccio sugerują, że Nets od jakiegoś czasu są zainteresowani Juliusem Randle z LA Lakers. Ich spekulacje w jakiś tam sposób potwierdził Stephen A Smith (chociaż temu gościowi nie ma co wierzyć) dodając, że BKN powalczą także o Clinta Capelę. Jeszcze inne źródła mówią, jakoby Sean Marks z ekipą chcieli pozyskać Mario Hezonję lub Aarona Gordona z Orlando Magic.

Jako fan Nets życzyłbym sobie oczywiście Juliusa Randle’a. Sorry, ale Clint Capela w takiej wesołej koszykówce Nets byłby troszkę bezproduktywny. Aaron gordon jest ok, ale Randle po prostu lepszy do tego teamu. A dla Super Mario nie widzę specjalnie miejsca w rosterze. Tym bardziej, że niedawno pozyskaliśmy w Drafcie innych europejskich skrzydłowych i chciałbym żeby jednak trochę pograli. Szczególnie  Džanan Musa  może okazać się wyjątkowo ciekawą postacią.

Chociaż czy tak naprawdę jest jakikolwiek sens bić się teraz i wydawać kupę kasy na wolnych agentów? PO i tak nie zrobimy. Chyba jednak lepiej przytankować. Mamy pick w pierwszej rundzie przyszłego Draftu i według powoli pojawiających się mocków 2k19 jest szansa nawet na top5. A to już brzmi konkretnie. Dlatego raczej nie ma co bić się o Free Agentów, a  stety/niestety przegrywać z przytupem. Tankowanie nigdy nie jest łatwe, ale Nets w sumie tankują od dobrych kilku sezonów więc fajni są już bądź co bądź przyzwyczajeni. Tylko, że tym razem może im się to w końcu opłacić jakimś fajnym prospectem.

Dobrze, że udało się dogadać z Joe Harrisem. Gość jest po solidnym sezonie. Niezły biały shooter, starał się w obronie, gdzie także wypadał nieźle na tle pozostałych. No i przede wszystkim stabilny rzut z dystansu. Wcześniejsza doniesienia dziennikarz sugerowały, że może krzyknąć sobie sporo kasy, ale udało się dojść do porozumienia w sprawie dwuletniej umowy za 16 milionów, co daje nam 8 na sezon. I jest to według mnie dobra cena. Good Job Sean!

Do Nowego Jorku przenosi się także Ed Davis. Doświadczony już center, dla którego Nets będą 5 klubem w karierze. Jak donosi Woj – będzie to roczny kontrakt za 4,4 bańki. To także jest całkiem dobry transfer. Davis nie jest jakąś wybitną postacią w NBA, ale na bank powinien pomóc na desce, gdzie było trochę problemów w ostatnim sezonie. Wpisy Dame Lillarda oraz C.J. McColluma na Twitterze sugerują, że Ed musiałbyć też dobrym kumplem w szatni, a taki ktoś z pewnością się przyda.

Nie przedłużałbym już także Jahlila Okafora, bo jest po prostu słaby. Przychodził do NY z nadzieją na więcej minut, ale gdy dostawał już swoją szansę po prostu grał bardzo przeciętnie. Odpuściłbym także Dante Cunninghama oraz Quincy Acy’ego. Tym bardziej skoro przyszedł Davis. Więcej minut dla Afro Allena! No i innych młodych. Do Portland odszedł niechciany już Nik Stauskas. I baja, nie będę tęsknił. Może na Summer League uda się „wyrwać” jakichś solidnych młodych graczy. Moje oczy głównie będą skierowane na Theo Pinsona, Tylera Davisa oraz Jordana McLauglina.

https://mobile.twitter.com/netspl

Kopiuj link do schowka