Bracia Ball wracają do gry – LaMelo do liceum, LiAngelo do G-League

07/11/2018
LaMelo Ball LiAngelo

LaMelo i LiAngelo Ball nie tracą nadziei. Młodsi synowie LaVara Balla wciąż próbują przebić się i spróbować sowich szans w NBA.

Bracia Ball znów uderzają – LaVar nie ustąpi, póki nie wprowadzi do NBA całej trójki swoich synów. Lonzo już się zainstalował w LA LAkers, gdzie od przyjścia LeBrona Jamesa wygląda całkiem nieźle. Zostali jeszcze LaMelo i LiAngelo. Zwłaszcza ten pierwszy jest ciekawym graczem do obserwowania – swego czasu był notowany nawet na 7. miejscu w mockach draftu swojego rocznika. Na ten moment jego pozycja trochę osłabła – niektóre rankingi stawiają go gdzieś

pod koniec pierwszej rundy. Do draftu 2020 zostało jednak sporo czasu i dużo może się zmienić. Nie mniej jednak już teraz 17-letni LaMelo jest na celowniku wielu skautów.

źródło:YouTube/Overtime

Najmłodszy z braci Ball właśnie zrezygnował z gry w lidze JBA. Są to rozgrywki stworzone przez jego ojca, LaVara – miała być ona konkurencyjna dla lig szkolnych i nawet G-League. LaMelo jednak na ostatni rok wróci do licealnych rozgrywek, dołączając do szkoły Spire Institute w Genevie w stanie Ohio:

„Jestem bardzo podekscytowany powrotem do szkoły – tym, że będę mógł razem z moją klasą wyjść na parkiet w swoim ostatnim roku. Granie w międzynarodowych rozgrywkach było świetnym doświadczeniem. Dużo się nauczyłem i bardzo dojrzałem. Doceniam doświadczenie, jakie wyniosłem z gry w JBA (Junior Basketball Association), którą założył mój tata. Myślę, że to pomogło mi się rozwinąć. Nie mogę się jednak doczekać gry z rówieśnikami.”

Ruch ten z pewnością podyktowany jest tym, że po grze w licealnej lidze łatwiej jest zapracować sobie na miejsce na renomowanej uczelni – a z rozgrywek NCAA blisko już do wyboru w drafcie NBA. LaMelo jako rozgrywający mierzący prawie 2 metry wzrostu i ze świetnym rzutem ma świetne warunki, by wpisać się w realia dzisiejszej ligi. Ma jednak bardzo dużo pracy przed sobą – zwłaszcza jeśli chodzi o grę w defensywie i bardziej odpowiedzialne decyzje w ofensywie.

Bracia Ball zostali hojnie obdarowani talentem. Niestety jednak, jeden z nich musiał zostać obdarowany najskromniej. Padło na LiAngelo Balla, średniego brata. 19-letni LiAngelo został pominięty w drafcie 2018, a kojarzony jest głównie z kradzieży w chińskim sklepie. Zgodnie z doniesieniami Shamsa Charanii z Yahoo Sports, stara się on dostać do G-League – zaplecza ligi NBA.

W ubiegłym roku obaj bracia opuścili swoje szkoły (LaMelo – Chino Hills Highschool, LiAngelo – UCLA) i za namową ojca podpisali umowę z litewskim zespołem BC Vytautas. Po krótkiej europejskiej przygodzie LaVar załatwił im miejsce w swoim autorskim projekcie JBA. Zauważył chyba jednak, że nie zwiększa to ich szans na angaż w NBA.

(Niech ten skrót meczu LiAngelo świadczy o tym, jaki poziom prezentuje JBA)

źródło:YouTube/Frankie Vision

PS Ten koleś będzie teraz kolegą z zespołu LaMelo. Możecie kojarzyć Roberta Bobroczky’ego. Ten dzieciak mierzący ponad 230 cm wzrostu od lat przewija się w YouTube’owych mixach. Ciekawe, czy będzie w stanie zrobić zawodową karierę.

Kopiuj link do schowka