Brać opcję czy jej nie brać? Część 2

25/06/2014
Nick Young
fot. Flickr

fot. Flickr

Wcześniej informowaliśmy o wykorzystanych opcjach w kontraktach niektórych zawodników. Jak się okazało, to dopiero początek.

Nick Young oczekuje większy pieniędzy za następny sezon i dlatego odstąpił od umowy z Los Angeles Lakers, za którą miałby zarobić tylko nieco ponad 1,1 miliona dolarów. „Swaggy-P” czeka w tej chwili na znacznie większe i być może kilkuletnie umowy. Podczas minionego sezonu był najlepszym strzelcem „Jeziorowców” ze średnimi na poziomie 17.9 punktu, przy 39% za 3. Prawdopodobnie zawodnik jest skłonny zostać w Lakers i podpisać nową umowę, ale tylko pod warunkiem znaczącej podwyżki.

Sponsor serwisu

Od swojej umowy, wartej około trzech milionów dolarów, odstąpił także doświadczony Mo Williams. Amerykańskie źródła mówią jednak, że zawodnik zrobił to celowo, aby latem podpisać z klubem z „Rip-City” nowy, trzyletni kontrakt. W 74 spotkaniach notował średnio prawie 10 punktów i ponad 4 asysty.

[reklama]

Rynek wolnych agentów przetestuje także Channing Frye. Doświadczony silny skrzydłowy zrezygnował z ostatniego roku pięcioletniego kontraktu, za który miał zarobić prawie 7 milionów dolarów. Prawdopodobnie swoją dalszą karierę będzie kontynuował w innym klubie, z którym chce podpisać trzyletni kontrakt, z szansą przedłużenia o kolejny rok. Powracający po kontuzji 31-latek zdobywał podczas minionego sezonu solidne 11 punktów i 5 zbiórek przy 37% za 3. Jak podał Marc Stein z ESPN chęci na jego pozyskanie wyrazili już Cleveland Cavaliers oraz Golden State Warriors.

Joel Anthony postanowił wykorzystać swoją opcję gracza i zostanie w Boston Celtics na sezon 2014/2015 za który zarobi prawie 4 miliony dolarów. Kanadyjski podkoszowy trafił do drużyny ze stanu Massachusetts podczas styczniowej wymiany z udziałem Miami Heat. Gdyby jednak zrezygnował z przedłużenia trudno by mu było znaleźć sobie tak dobrze płatnego pracodawcę na następne rozgrywki. W 22 spotkaniach notował zaledwie 1 punkt i prawie 2 zbiórki przy 38% z gry.

Na zostanie wolnym agentem zdecydował się też Alan Anderson. Rzucający Brooklyn Nets po niezłym sezonie stwierdził, że przyda się nowa, przynajmniej dwuletnia umowa. W ostatnich rozgrywkach notował przyzwoite 7.2 punktu i 2.2 zbiórki. Nie był jakimś wybitnym strzelcem ze skutecznością 40% z gry i 33.9% za trzy, ale nieźle broni i nie powinien mieć problemów ze znalezieniem pracodawcy. Sami Nets ponoć chcą zaoferować mu nową umowę.

Kopiuj link do schowka