Blee i nieblee VII

28/11/2018
fot. David Sherman/NBAE/Getty Images

Dzień dobry. Ten sezon to jest sezon pod znakiem niespodzianki. Sezon, który udowadnia, że wszystkie typowania, przewidywania i mądre teksty komentatorów. NBA są gówno warte. To jest piękne. Kings, Jazz, LAC, Houston, Boston to tylko kilka przykładów niespodzianek. Super sezon i oby tak dalej. Zapraszam.

 

Sponsor serwisu

Tabela : Wschód zaczyna się układać. Mamy czołówkę z Raptors 18-4 (to ich najlepszy start w historii) i 6 wygranych z rzędu na czele a za nimi Bucks 14-6, Sixers 14-8, Pacers 13-8 i Pistons 11-7, którzy mają 7-3/10. Dalej fani równowagi Boston 11-10, Hornets 10-10 i Magic 10-11. Zachód za to jest totalnym mikserem. Pierwsi są LAC 13-6 i 8-2/10. Graja wybornie Drudzy są obudzeni Wojownicy 15-7. Trzeci Denver 14-7. Dalej mamy miejsca 4-6 gdzie jedna wygrana lub porażka zmienia wszystko i aktualnie wylądowali tam Thunder 12-7, niedawni liderzy Grizz 12-8 z trzema porażkami pod rząd oraz drudzy niedawni liderzy PTB 12-8 także z trzema porażkami z rzędu. Siódmi są LAL 11-9 i na ósmym Kings 10-10. Ok to jest ósemka ale nikt z miejsc 4-8 nie może sie czuć pewny bo za nimi są SAS 10-10, Dallas 9-9, Minny 10-11 i NOP 10-11 a także Rakiety 9-10 a właściwie też Jazz 9-12. Wystarczy dwa trzy mecze wygrane lub przegrane i pół tabeli zachodu się wywraca.To jest naprawdę ekstra.

Wymiana – od transferu Sixers są 6-2 i  Minnyteż są 6-2. Win – win ?

5-5 – są GSW bez Stefka w tym sezonie a w ogólnie to 43-64.

2 – tylko Raptory i Clippers są wstanie zatrzymać przeciwników poniżej 50% w EFG%.

LA Clippers – siła kolektywu. Nie mają żadnego gracza z TOP 10 ligi, a nawet z TOP 20.

Rose – nie mogę przestać o nim wspominać. Gra fantastycznie w tym sezonie. z Nets kolejny mega występ. 25 pkt., 11/17 z gry, 2/2 za trzy. Trafia 46,4% trójek – jest 5 w lidze. Masakra, bo to jest koleś, który dotychczas trafiał w swoim najlepszym sezonie 34% – 2013/14 ale wówczas zagrał 10 spotkań, więc patrząc na sezon z większą ilością gier to najlepszy wynik zrobił w sezonie 2010/11 – 33,2%. Z Bulls kolejny dobry mecz 22 pkt., 2/4 za trzy, 2 zb., 4 ast., 1 bl. i 1 strata ale to nie dziwi bo złoić swoja dawną drużynę zawsze jest miło.

Kings – zlali Jazz jak drużynę piekarzy. 44% za trzy, 27 asyst, 53% z gry. Wyglądali jak weterani z 6 sezonami w PO za sobą a Jazz jak Pierdołolewice Jazz. Nawet Hield zaliczył 4 asysty. Szok. Nie pomogło 35 punktów Mitchella i 15 zb. Goberta.

Kemba – w tym sezonie postanowił, że PO będą w Karolinie Północnej choćby sam miał zaciągnąć tę drużynę na własnych plecach. Kemba jest w rozmowie o MVP, Kemba jest w rozmowie o największym kozaku ligi a nawet w rozmowie o czymkolwiek innym. Z Pacers nie szalał punktowo bo nie musiał, zlali ich na luzie, ale 11 asyst i ważne trójki zrobiły swoje. Z Thunder nieco rozregulował mu się celownik 2/10 za trzy i musieli uznać wyższość rywala. Niestety Kemba jakby chciał zaprzeczyć moim słowom i Hornets przegrali z Atlantą a Kemba zagrał średnio. 22 pkt. ale tylko 30% z gry, 9 ast., 5 zb. od kurdupla z Charlotte nie wystarczyło. W kolejnym meczu z Bucks zagrał beznadziejnie jednak wygrali. Zdobył co prawda 21 pkt. ale 25% z gry i 33% za trzy to nie jest to czego pożądamy w jego wydaniu. Reszta cyferek także nie powala 6 zb. i 5 ast ? Podsumowując Kemba już nie jest w rozmowie o wszystkim ani o MVP. Kemba zrezygnował na jakiś czas. Bilans 10-10 nie upoważnia do tego typu rozmów.

Pelikany – są 10-6 z AD i 0-4 bez niego.

Tyson – Chandler. Z nim na boisku LAL tracą 94,6 pkt./100 psiadań.

25000 – punktów Vince’a Cartera w meczu z Toronto. Dokładnie 25001. Wsad w ostatniej chwili. Carter to żywa i grająca legenda koszykówki.

Joel – starł się z Davisem. JoJo lubi możliwości poocierania się o innego dobrego wysokiego. Davis mecz przegrał ale nie dał się załatwić całkowicie. Punktów nie uzbierał za dużo bo tylko 12 jednak reszta to jakaś masakra jest. 16 zb., w tym 6 ofensywnych, 6 ast., 5 prz., 5 bloków, 6 strat. Joel w niczym nie chciał być gorszy stąd 31 pkt., 19 zb., 2 ast., 2 bl., 7 strat.

Jackson Jr. – w Memphis postanowili go wdrożyć od samego początku na ostro. Dają mu grać duże minuty średnio 25,1 ale w ostatnim czasie wielokrotnie grał ponad 30 minut, łącznie z końcówkami. Z LAC świetne spotkanie 20 pkt., 7 zb., 3 ast., 3 bl., ale 7 bloków z NYK to jest prawdziwy pokaz mocy.

Eric Gordon – dno dna. Eric w tym sezonie reprezentuje styl zezola. 35% z gry – najgorzej w karierze, 29% za trzy – drugi najgorszy wynik w karierze, 1,9 ast. – najgorzej w karierze.

Giannis – kolejne potworne linijki z Spurs 34 pkt., 18 zb., 8 ast. Z Suns 35 pkt., 10 zb., 3 ast. Z Portland 33 pkt., 16 zb., 9 ast.

26/21 – zbiórek i punktów Kantera w wygranym spotkaniu z Grizz. Kto by się spodziewał ? Grizz chyba się trochę zawstydzili tym pierwszym miejscem na zachodzie i szybko przegrali sobie trzy mecze by nieco zejść z piedestału. Nie wszyscy lubią być na świeczniku.

Pacers – bez Oladipo są 4-2 z nim 9-6.

Jazz – bez wątpienia są kandydatami do rozczarowania sezonu obok Bostonu, Wiz i Rakiet.

Ayton – dobry chłopak z niego i wysoki ale obrona to nie jest jego bajka. Broni gorzej niż ja. Gra 32 minuty i ma średnio 0,8 bloku na mecz. Przypomnę, że jego wzrost to 7’1”.

KD i Klay – 5 raz w historii dwóch graczy rzuciło +30 pkt w dwóch meczach pod rząd. Teraz zrobili to oni z Portland 32 pkt. KD i 31 Klaya i z Kings 31 pkt. Klaya i 44 KD. Prawie zrobili to trzeci raz ale Klayowi zabrakło 1 pkt. miał 29 z Orlando a KD 49.

Liczby – 38% z gry, 24% za trzy to Young. Wiem, że dużo podaje 7,7 ast./mecz ale też ma 3,9 straty. Spoko z niego grajek ale przy Doncicu nawet chłopak nie stał.

McLuka – pulchny Doncić rozwałkował Nets. 21 pkt., 9 zb., 4 ast., 2 prz., 2/3 za trzy. Wsparł go Barnes 28 pkt., 5/8 za trzy, Jordan 14 zb., 12 pkt. kurdupel Barea 18 pkt., który wjeżdżał jak chciał i nic sobie nie robił z braku centymetrów oraz Harris 18 pkt.

Barea – podczas ostatnich 9 gier Dallas wygrali 7. W tych 9 grach J.J. notował 14,9 pkt., 5,3 ast. i trafiał 53,4% z gry. Mistrz pick-and-rolli.

Mamba – ręce ma długie to fakt ale jak gra to kojarzy mi się momentami z zagubionym turystą w obcym mieście. Wiele pracy przed nim aczkolwiek nie jest najgorzej; średnio 17 minut w meczu i 51% z gry, 32% za trzy, 4,6 zb., 1,3 bl., 6,8 pkt.

Thunder – ależ jadą w ostatnim czasie. Z GSW dobry mecz. Russ zrobił TD ale takie spokojne bez dziesiątek bezsensownych rzutów, zepsutych podań, gór strat 11 zb., 13 ast., 11 pkt. Thunder mieli 10 strat i 29 asyst. Prowadził ich Batman George 25 pkt., 9 zb., 5 ast., 2 prz., 3 str. a wspierał go jak Robin Schroeder – 32 pkt., 12/19 z gry, 5/6 za trzy. Dobrze się ich ogląda. Tak trzymać panowie. Z Denver Russ znów był tym słabym Russem. Forsował, nie trafiał i zaliczył TD ale co z tego. Był 6/23 z gry, 1/12 za trzy i 3/7 z linii. Beznadzieja. Jak tak grają to ogląda się ich źle. A tak na marginesie – milutko, że się rozkręcili ale też trzeba spojrzeć na to od strony rozkładu jazdy. Po czterech porażkach na początku sezonu z GSW, LAC, Kings i BC zaczęli wygrywać i zaliczyli 7 zwycięstw pod rząd z Suns, LAC, Hornets, Wiz, NOP, Cavs i Rockets. Może nie był to ultra łatwy zestaw ale do najtrudniejszych też nie należał. Potem porażka z Dallas i trzy wygrane Suns, NYK i Suns. Co by nie mówić to ograli leszczy. Potem porażka z Kings i znów dwie wygrane z Warriors po awanturze i Hornets. Spoko ważne zwycięstwa ale przeciwnik albo w trakcie gaszenia pożarów, fochów i obrażalstwa albo Szerszenie – średniaki ze wschodu. Z Denver przegrali na własnym parkiecie. Jestem ciekaw jak będą wyglądali gdy przyjdzie grać częściej z lepszymi ekipami. Oczywiście niczego nie umniejszam wygrywanie takich gier też jest ważne ale tak na prawdę nie znamy jeszcze realnej mocy Thunder.

44 – punkty Kevina Duranta w spotkaniu z Kings. Trochę to śmieszne, że Kings są wstanie zmusić GSW do takiego wysiłku i wygranej rzutem w ostatnich sekundach ale świadczy to tylko dobrze o Królach. Dołożył 13 zb., 7 ast., 2 bloki i 7 strat.

49 – punktów Kevina Duranta w spotkaniu z Orlando. Kto nie jest liderem ? Kto nie potrafi pociągnąć drużyny ? Jak to ja nie umiem pomyślał Kevinek i jak pomyślał tak zrobił. KD zaatakował, już nie tylko kibiców ale też przeciwników. Odłożył fochy na półkę i jedzie ostro bez trzymanki. W tym meczu tylko on i Klay mieli więcej, dużo więcej niż 8 pkt.

Young – z Toronto 6 pkt., 2/7 z gry, 1 zb., 5 ast. stłamsili chudziaka jak peta.

Ross – Terrence z GSW spektakularny występ. 28 minut, 28 pkt. 60% z gry, 67% za trzy.

Blazers – przytulili okrutny łomot od Bucks 100-143. Nie było co z nich zbierać. Giannis nie oszczędzał się w ogóle. 33 pkt. w 30 minut a do tego 16 zb., 9 ast., 3 prz. Miazga. Blazers wyglądali jak przez okno. Minął dzień i srogo złoili ich Wojownicy. 97:125. Tym razem KD był katem – 32 pkt., 8 zb., 7 ast., 2 prz., 3 bl., 5 str. a jego pomocnikiem Klay 31 pkt., 7 zb., 1 ast. – Klay nie podaje to jemu podajesz, 2 prz. i kozłów tyle co przez cały wcześniejszy miesiąc we wszystkich meczach razem wziętych. Trzecim strzelcem był Cook 19 pkt., 5/8 za trzy. Jazda kucharzu.

37 – punktów Griffina w przegranym meczu z Houston. Walczył ale też poczuł klimat świat i miał 9 strat.

43 – punkty Hardena z Pistons. 19/19 z linii, 10/20 z gry, 4/9 za trzy, 7 zb., 4 prz., 9 ast ale też 6 strat.

Wiz – z Toronto 19,6% za trzy. Starterzy byli 4/26

Vucević – 31 pkt., 15 zb., 7 ast, 2 prz., 3 bl. w meczu z LAL. W listopadzie Orlando maja bilans 8-6. Wielka w tym zasługa Nikoli. Średni notuje w tym miesiącu 21,9 pkt., 54% z gry, 33% za trzy, 11,5 zb., 3,4 ast. i 1,1 bl.

5 – rzutów wolnych trafili Pacers w spotkaniu z Spurs. Rzucali 9 razy.

Dwight – wyszło na to, że Howard lubi pobawić się z chłopakami. Lubi też ich potem zastraszać i grozić. Dwight gangster Howard lub Dwight poprawność polityczna Howard. Tłumaczy to także dlaczego Howard jest taki beznadziejny. Ciężko skupić się na sporcie jak tylko orgietki w głowie.

TD:
Lowry z Hawks – 12 zb., 17 ast., 21 pkt.
Russ z GSW – 11 zb., 13 ast., 11 pkt.
Russ z Denver – 10 zb., 12 ast., 16 pkt.
Harden z Wiz – 13 ast., 11 strat, 54 pkt.

Millsap – w meczu z Minny zapracował na każdego centa. 25 pkt., 11/13 z gry, 84%, 2/2 za trzy, 5 zb., 5 prz., 1 bl. i 1 strata. Wsparł go Nikola prawie TD Jokić 13 zb., 10 ast., 7 pkt. To nie był strzelecko jego dzień 3/13 z gry i 1/5 za trzy.

Trier – Alonzo. Z NOP pojechał na maksa. 25 pkt. – życiówka, 9/12 z gry, 3/3 za trzy, 8 zb. – życiówka, 4 ast., 0 strat. Wygrana.

13 – asyst Irvinga z NYK. 6,4 – asysty na mecz ma Irving w tym sezonie i to jest jego najlepszy wynik w karierze. W zeszłym sezonie miał 5,1.

0/7 – za trzy Redicka z NOP.

NYK – pokonali Boston. Burke poszalał. 6 zb., 11 ast., 2 prz., 3 str., 29 pkt., 55% z gry i 67% za trzy. Masakra, że taka obrona jaką niby ma Boston pozwala się rozjechać jakiemuś kolesiowi z ławy.

54 – punkty Hardena z Wizards. Super ale te punkty mało warte bo po pierwsze porażkę zanotowały Rakiety, po drugie James dołożył 11 strat a po trzecie w obronie znów jest tym samym mega ogórem z którego można było szydzić trzy i dwa sezony temu.

Cavs – wygrali z Sixers. 50% za trzy trafili, 53% z gry, 5 graczy + 18 pkt. 14 zbiórek ofensywnych, przy 6 Phily. Sam TT miał ich 8. Nie poprzestali na tym Kawalerzyści i wygrali z Houston. Jupii. Rakiety miały 18 asyst i 16 strat. Zebrali marne 30 piłek z czego 7 w ataku. Ponownie TT miał sam 9 zbiórek ofensywnych. Cavs wyglądali na drużynę.

Wizards – wygrali z Pelikanami. Nie pomogło 15 zb. i 29 pkt. Randle’a. Najlepszy mecz w sezonie rozegrał Otto Porter – 29 pkt., 12/15 z gry, 3/4 za trzy, 7 zb., 4 ast., 2 prz., 1 str.

Capela – skasował Drummonda jak chciał. 27 pkt., 15 zb., 4 bl. Po tym meczu pomyślałem sobie, że Andre jest spoko ale chyba najlepiej grałoby mu się z chłopakami z ogólniaka. Zawsze był by największy i najsilniejszy bo jak trafia się ktoś w miarę sensowny pod koszem w drużynie rywala to Drummond znika jak uroda lasek po zmyciu makijażu i zdjęciu push-upów. Ale Andre dostał szybko okazje do rewanżu i w kolejnym spotkaniu, mimo świetnego występu Capeli 21 zbiórek i 29 punktów nie dał ciała. 20 zbiórki i 23 punkty Drummonda wyglądają zacnie a dołożył jeszce 5 bloków i 3 przechwyty i co najważniejsze Pistons wygrali.

0 – punktów Andrewa grubo przepłaconego Wigginsa z Bulls. 29 minut, 0/12 z gry, 0/4 za trzy, 1 zb., 1 ast., 1 strata. Na ESPN otrzymał +0 Plusowe zero czyli nic ale pozytywne nic. Za niego zagrał KAT i skończył z 35 pkt., 22 zb., 6 ast. Minny wygrali.

Grizz vs Spurs – mega mecz. Warto obejrzeć nawet z odtworzenia, nawet czwartą kwartę jak ktoś nie ma czasu. Gay fantastyczny 21 pkt., 7/10 z gry. DeMar dobry jak zawsze w tym sezonie, Aldridge zagrał jak w wygranej mimo, że przegrali. Z drugiej strony Conley poszedł po bandzie 30 pkt., 9 ast., 4 zb., 0 strat. Mike jak pociągnie tak cały sezon to zmusi mnie bym go polubił i kupił sobie jego koszulkę.

Ostatni – Celtowie zdobywają średnio 39,5 pkt z trumny w meczu. Są najgorsi. Z NYK 42 punkty z pomalowanego.

33 – straty w czterech meczach Hardena od poprzedniego Blee. Średnio 8,2. Stary dobry James wrócił. Zdobył co prawda w tych czterech grach 170 pkt czyli 42,5 na mecz ale wygrał tylko 1 spotkanie. Z Houston z poprzedniego sezonu zostało tylko wspomnienie.

14,3% – za trzy Lakers z Denver. 5/35.

Toronto – wygrali z Grizz. Po początkowych problemach dopadli ich w drugiej połowie a zwłaszcza w czwartej kwarcie wygranej 29-17. Trafiali 54% trójek i 60% z gry. W TR 6 kolesi +10 pkt ale w Grizz +10 było 7 graczy. Spoko mecz.

0/12 – za trzy Brooka Lopeza z Suns. Uporu nie można mu odmówić. Stal się samodzielnym rekordzistą. Wcześniej 0/11 miało trzech graczy; Antoine bankrut Walker z Bostonu, Trey Burke wówczas z Jazz i Curry.

Zero – nie ma już niepokonanego w domu zespołu. Sixers przegrali. Po jednej porażce u siebie mają; Sixers i Clippersi. Po dwie Toronto, Bucks, GSW, Dallas i Pelikany.

7 – bloków JaVale’a z Orlando.

Klub Dystansowych marzycieli: Drummond z Houston posłał mega trójkę, celną oczywiście i skończył z 1/2 za trzy, z Houston raz rzucił i chybił a z Suns odpuścił dystans. Ben jak to Ben bez rzutu cały czas. Giannis z PTB był 1/3 ale nie ma to znaczenia bo mieli 43 punkty górki, z Suns 0/1 a z SAS 0/3 z Hornets 1/3 w sezonie trafia 12,5% trójek. Mocarz i snajper. Ball z Cavs, Jazz i Orlando 1/2 a z Denver 1/4.

Klub dziurawych rączek: mocny tydzień. Harden rządzi.
6 – Davis, B. Simmons, Harden, KAT, KD, Conley, Kemba, Ingram, LBJ, LaVine, Irving, Winslow,
7 – Embiid, Hardaway Jr., Harden, Wall, Durant,
8 – J. Holiday,
9 – Griffin, Harden,
11 – Harden.

Dzięki za przeczytanie i do następnego.

Kopiuj link do schowka