Blee i nieblee V

14/11/2018
fot. Bill Streicher-USA TODAY Sports

Hej, hej tu NBA. Kolejny tydzień za nami i ponownie był to ciekawy tydzień. Faworyci przegrywają jak GSW, leszcze czasami wygrywają jak Houston, Kings wciąż trzymają się ósemki, był transfer, Melo na wylocie, LBJ zaczyna być na plusie czyli jest wszystko. Bez zbędnej paplaniny zapraszam na kolejne blee.

 

Sponsor serwisu

Tabela – Wschód wciąż jeszcze upłynęło zbyt mało czasu aby stwierdzić, że to ostateczny kształt tabeli. Niektóre ekipy są zdecydowanie niżej niż miały być jak Boston a niektóre zbyt wysoko jak Bucks czy Hornets, Nets i Pistons ale spokojnie wszystko się ułoży i zobaczymy kto w tym sezonie na wschodzie zaliczy PO. W Toronto bez zmian pierwsza pozycja . Bilans 11-2. Drudzy Bucks 10-3, trzeci Phily 9-6, Pacers czwarci 8-6. Za nimi przyszli finaliści i bat na GSW Boston 7-6, szóste Szerszenie 7-7, dalej Pistons 6-6 i Nets 6-8. Zachód: GSW 12-3, PTB 10-3, trzeci Denver 9-5 ale już zaczynają zjeżdżać przegrali 4 ostatnie mecze, za nimi wyśmienici LAC 8-5, na 5 miejscu nawróceni Thunder 8-5, za nimi Spurs 7-5 i Grizz 7-5 a ostatni są Królowie niespodzianki z Sacramento 8-6.

61- zbiórek Thunder w meczu z Rakietami. Houston złapali 45 piłek. Można przypuszczać, że dlatego wygrali. Reszta podobnie jedynie celność nieco lepsza u chłopaków z Oklahomy 44% do 38% Rakiet. Trójka 24%-26%, Asysty 18-16, przechwyty 11-10, punkty z pomalowanego 42-38 itp. W pamięć wryje się niesamowity występ Melo. 20 minut podczas, których oddał 11 rzutów, w tym 6 za trzy, trafił 1, 5 zbiórek i 1 strata. Ostro. MeloVP. W sumie taki niski wynik 98-80 a solidnie ich sklepali. Houston ostatni raz tak mało punktów zdobyli 6 lutego 2016 roku.

6 – przechwytów Paula w meczu z Thunder ale też 5 strat. Paul gubi piłkę w tym sezonie średnio 3,4 razy w meczu. To najwięcej w karierze, ale przyśpieszenie gry niesie za sobą takie konsekwencje.

Irving – o tak. Z Suns Mr Jekyll i Mr Hyde. Pierwsza połowa tragiczna, jak całego Bostonu zresztą. W drugiej Kyrie rozgrzał silnik i odpalił. Po takich meczach nikt nie ma wątpliwości, że Rozier nie ma szans na bycie kimś więcej niż zmiennikiem. Żadnych. Ale Kyrie nie jest ze stali. I to jest dylemat, przed którym stoi Danny. Niech kombinuje, a my zobaczymy co wymyśli. Wiesz, że masz topowego gracza, w niektórych aspektach gry bezdyskusyjnie najlepszego w lidze. Nasuwają się pytania czy warto żeby grał 43 minuty ? Ale z drugiej strony jak on w takim meczu ma siedzieć na ławce ? 39 pkt. 46% z gry i 46% za trzy, śmiesznie. 3 straty, 7 zbiórek, 6 asyst, 1 blok, 3 przechwyty. Mega. Uncle Drew. Choć należy pamiętać, że to tylko Suns. W tym sezonie trafia 42% trójek – to najlepszy wynik w karierze ale to dopiero 11 gier.

Rozier – ja bym go wymienił już teraz.

38 – punktów Bookera w spotkaniu z Bostonem.

200 – minut maja ze sobą spędzonych na parkiecie Lowry, Green i Leonard. Żaden inny trzy osobowy unit nie ma tylu.

GSW – kłótnia w obozie mistrzów. He he he. Pokażcie mi miejsca, gdzie siedzi kilkunastu milionerów z ego jak tir i nie będzie kłótni. Bez jaj. Słabe jest to, że takie rzeczy wyłażą im na zewnątrz. W ostatnim czasie Mistrzowie grają mocno w kratkę. Ale bez Stefka, zwłaszcza w takiej formie jak ostatnio, zawsze jest im ciężko na początku. Są najlepsi jeśli chodzi o celność za trzy 41,8% i drudzy w zatrzymywaniu przeciwników 31,8%.

Luka Doncić – jest dobrze, mimo wyglądu pracownika pizzerii Luka daje radę. Widzi na parkiecie wszystko i nie boi się tego wykorzystać. Odnośnie atletyzmu to pogadamy za 2-3 miesiące, jeśli dotrwa cały i zdrowy. Dobrze, że uciera nosa bufonowatym amerykańskim komentatorom, którzy nie specjalnie wierzyli, że można być tak dobrym w wieku 19 lat grając tylko w Europie i nie być dorzeźbionym jak Rambo. Staram się być obiektywny w stosunku do niego. Na razie jest dobrze, ale też nie upadajmy na kolana z małym w ręku. To tylko kilkanaście gier. Pożyjemy, zobaczymy jednak zakochani już piszą o przewidywaniu rzeczy na kilka sekwencji zanim się zdarzą, o czytaniu gry jak Johnny nr 5. Wróżbita Maciej czuje się zagrożony. Z drugiej strony są liczby a te prezentują się całkiem dobrze. Po dziesięciu grach średnie miał takie 19,8 pkt., 6,5 zb., 4,4 ast. Tylko trzech graczy miało takie numerki na koniec debiutanckiego sezonu Jordan, Oscar Robertson i Larry Bird. W meczu z Thunder 31 minut, 6 zb., 8 ast., 1 prz., 4 str., 22 pkt., 9/15 z gry.

17/18 – zbiórek i punktów Nurkicia w meczu z Bostonem.

Giannis – gra niesamowity sezon to fakt, statystyki z kosmosu łącznie ze stratami 4,7 na mecz ale dla mnie za bardzo znika w końcówkach. Podobnie wyglądało to w zeszłych PO.

Przepłaceni – ostatnio czytałem artykuł odnośnie najbardziej przepłaconych graczy w tym sezonie. Byli tam Dżordżio Hill, Gortat, Millsap, Porter, Crabbe, Mahinmi, Faried, Byiombo. Miła lektura ale zabrakło dla mnie tam najbardziej przepłaconego gracza w tym sezonie, patrząc tylko na bieżące rozgrywki, kolo notuje – 25,6 minuty na mecz i zdobywa średnio 9,9 pkt., 5,5 zb., 2,8 ast., trafia 32% trójek i 39% z gry a zarabia 35 mln. Brawo jest to Gordon Hayward. Jeśli odrzucimy to co on ma niby dawać w przyszłości i na co liczą w Bostonie w oparciu o przeszłość to teraźniejszość jest okrutna.

4 – punkty Tatuma w spotkaniu z Suns. He he he. Gówniarze z Phoenix nadążali za nim. Nie dał rady.

Portland – są 9-3, super. Terminarz może nie łatwy ale sprzyjający.

Wiz – przegrali z Orlando, WYGRALI z Heat i WYGRALI z Orlando. Co za tydzień, więcej wygranych niż przegranych.

Payton – z nim NOP są 4-1 bez niego 3-5.

Jeff Green – 10 zb., 19 punktów w meczu z Heat, ratował dupsko Czarodziejom przez cały mecz. 18 punktów w spotkaniu z Orlando, 6/7 z gry w tym 4/5 za trzy. Może do pierwszej piątki go ? Za Portera. Z drugiej strony po co kombinować jak wygrywają.

Źródło: Youtube.com/DownToBuck

LAC – Graja dobry, przyjemny dla oka basket i co najważniejsze wygrywają. Są 7-5, a ostatnie 5 gier to 4-1, porażka z PTB a wygrane z Orlando, Minny, Bucks i GSW. Fani dogrywek. Prowadzeni przez rezerwowych Williamsa i Harrella idą ostro. Trafiają 38,7% trójek – drugi wynik w lidze, podają 22,4 razy na mecz. W meczu z GSW trafili 25% trojek i 47% z gry przy 38,7% i 46% GSW. Jednak trafili 30 rzutów wolnych z 34 oddanych a GSW 16/23.

Fultz – mam do chłopaka raczej obojętny stosunek. Widać, że ma możliwości, potrafi wjeżdżać, czuje grę ale jednocześnie to wszystko nie tworzy całości. Jak na pierwszy numer draftu brakuje mi spektakularnych występów, przejęć, może nie całych gier ale większych fragmentów spotkań. Więcej tego co było w spotkaniu z Grizz. Do tego dochodzi 57% z linii. Masakra. To nawet ja rzucałem lepiej wolne przez całą swoja przygodę z koszykówką. To nie jest aż takie trudne. Zobaczymy, pamiętać jednak należy, że to tak naprawdę jego pierwszy sezon i być może rozkwitnie nieco później. Albo będzie małym Anthonym Bennetem.

Butler – wymiana. Phily w moim odczuciu zaryzykowali i to bardzo. Czy ta wymiana uczyni tę drużynę lepszą ? Na to pytanie odpowiedź zna tylko czas. Ale można poteoretyzować. Analizy poważne i dobre już były chociażby tu:

http://zkrainynba.com/na-spokojnie-co-oznacza-wymiana-butlera-dla-obu-klubow/

a teraz moja kolej. Dla mnie Sixers nie staną się dużo lepsi, jeśli w ogóle z Butlerem niż z RoCo i Saricem. Tracą strzelców, mimo, że Sarić nie trafia w tym sezonie tak jak wcześniej to jednak może z powodzeniem grać bez piłki, Butler jej potrzebuje, JoJo też a Simmons bez niej właściwie nie istnieje. Stoi z boku i się gapi. Butler głównie żyje z wjazdów ale w tym sezonie jest na 50 miejscu wśród gości, którzy mają co najmniej 100 wjazdów jeśli chodzi o punkty na wjazd. Notuje 0,89 pkt./wjazd. Te 0,89 pkt/wjazd to jego najgorszy wynik w ostatnich 5 sezonach. W 2017/18 miał 1,12 pkt/wjazd. Aspekty sportowe to jedno a szatnia to drugie. Butler to menda i ja na miejscu GM 76-tek nigdy bym nie zaryzykował sprowadzenia go do szatni gdzie pełno młodych szczyli, mając na świeżo jak to się skończyło w Minny a i w Bulls też narzekał i marudził jak stara baba po menopauzie. A co jak etyka pracy dzieciaków z Phily nie przypadnie do gustu Jimmiemu ? A co jeśli dziewczyny Simmonsa, Fultza czy Embiida nie będą wystarczająco pracowite dla Butlera ? Wiadomo, że Elton Brand chciał zabłysnąć jako GM Sixers, chciał pokazać się w nagłówkach gazet i portali, chciał być tym menadżerem, który nie boi się zmian, nie boi się ryzyka ale w moim odczuciu wybrał złą ścieżkę i właśnie wrzucił bombę z opóźnionym zapłonem do składu granatów. Dzieciaki z Phily dorastały razem, zaczęli wygrywać razem i zbyt wcześnie zabrano im szansę aby razem to kontynuować. To nie była ekipa, która zawiodła, która zaprzepaściła szansę. To była ekipa rozwijająca się, w fazie wzrostu i ja dałbym im jeszcze jakiś czas aby spróbowali coś ugrać, ewentualnie rotowałbym składem dookoła. Poza tym Butler być może podpisze po sezonie maxa z Phily. Będzie on kończył się w 2024 roku. Wówczas Butler będzie miał 35 lat. Tylko raz rozegrał pełny sezon ale wówczas grał po 26 minut – był to 2012/13. Na 492 mecze od sezonu 13/14 do końca 17/18 Butler rozegrał 334. Ironmanem to on na pewno nie jest. Czy Jimmy będzie wówczas wart tych pieniędzy ? Czy Sixers nie wbijają się w bagno, które spęta im nogi ?

Minny – oddali głupka a dostali dwóch porządnych graczy. Nie gwiazdy ale naprawdę zacnych zawodników. Myślę, że Minny zdecydowanie wygrała ten transfer. Na poziomie sportowym jak i ludzkim. W szatni sytuacja stanie się normalna, bez smrodu i obecności ziomusia co wybiera sobie mecze, w których gra, marudzi i robi syf. W zespołach drużynowych nie zawsze lepszy gracz równa się lepsza drużyna. A teraz obaj i Sarić i RoCo mogą otworzyć środek dla Wigginsa, który mimo wszystko też potrafi być wjeżdżającym koleżką. Poza tym z Butlerem byli 3-7 więc to żadna strata, dużo gorsi nie będą a mogą być lepsi. Jeszcze tylko muszą Toma wywalić.

Siakam – Pascal. Trzeci sezon w lidze i to jest eksplozja. Po przesunięciu Ibaki na środek Pascal najczęściej wchodzi jako PF. Gra 7 minut więcej niż rok temu, trafia 63% z gry, 30% trójek, poprawa z 22%, 78% wolnych, zbiera 6,4 piłki, 2 asysty i notuje 13,9 pkt. W październiku grał jeszcze z odrobina nieśmiałości – 10,9 pkt., 59% z gry, 23 % za trzy ale w listopadzie już się nie krępuje – 18 pkt., 68,3% z gry, 38% za trzy. MIP ?

Źródło: Youtube.com/FreeDawkins

Conley – raz na tydzień Mike lubi pojechać ostro. Tym razem padło na Phily. 32 pkt., 4/10 za trzy, 4 zb., 6 ast., 1 bl., 1 str., 2 prz. Grizz wygrali po dogrywce. Z Jazz próbował oszukać zmęczenie i też odpalić. Prawie się udało i szacun za walkę. 24 pkt., 4 zb., 3 ast. ale 16,7% za trzy utrudnia sprawę, jak również i fakt, że grali w ośmiu a Jazz w 11.

Źródło: Youtube.com/FreeDawkins

Jazz – piękny mecz z Bostonem. Celtowie przez dwie i pół kwarty dostawali potężny łomot od grających porządna, drużynową koszykówkę Nutek, sami oferując głównie indywidualne, nieskuteczne akcje. Potem pokazali skalę swojego talentu i zaczęły wpadać, w końcu, rzuty Rozierowi i reszcie. Niestety dla Zielonych Jazz odparli atak. Dobre zawody rozegrał Ingles trafiający do połowy prawie wszystko a serwował głównie wjazdy i trójki. Gobert z Favorsem czyli Twin Towers w stylu Utah. Ciężko było ich przejść kurduplom z Bostonu. Favors 1/1 z dystansu, 6 zbiórek w tym 4 ofensywne. Dobry mecz. Crowder z ławki 20 pkt.

37 – punktów Jokicia w przegranym spotkaniu z Nets, 21 zbiórek w tym 7 w ataku, 6 strat.

BWA – bench without attitude.

Melo – pycha, brak autorefleksji i arogancja.

Bucks – ale zlali mistrzów. Bez litości. Intensywność ponad wszystko. Ale, zaraz, zaraz Hm ? Kto to nie grał w tym meczu ? Taki jeden pan co nie rzuca zbyt dużo ale lubi podać i umie bronić. Tak jest Draymond. Tak samo ważny jak KD. Człowiek od czarnej roboty. Taki nowoczesny Rodman. Steve Kerr ty mały cwaniaku.

Pewniaki – sport jest piękny. Boston i Houston są tego najlepszym dowodem. Celtowie uznani za ekipę nr 2 w lidze, z uznanym za najlepszego trenera w lidze Stevensem najzwyczajniej w świecie grają piach. Nie tak to się zapowiadało i nie tym chwalili się sami zawodnicy. O ile obrona działa to atak nie. Celtics wciąż szukają swojej drogi w ofensywie. Boston ma dopiero 27 offensive rating w lidze (104.2 pkt na sto posiadań). Gorsi są  Magic, Suns i Hawks. Na 5 ostatnich gier wygrali raz, po dogrywce z Suns. Co by nie mówić, to nie brzmi jak reklama potencjalnych finalistów ligi. Osobiście myślę, że oni najzwyczajniej w świecie nie mobilizują się wystarczająco na sezon zasadniczy. Nie chce im się. Houston podobnie, miało być pięknie, miało być dmuchanie na szyje GSW, skrobanie im cholewek a jest co najwyżej orka o dodatni bilans. Oczywiście należy dać im czas i obserwować spokojnie ale to kolejny dowód na to, że w NBA nic nie dają za darmo. Na koniec pewnie Rakiety wejdą do PO a BC dotrze do finału konferencji ale wszystko trzeba wyorać. Pozostałe 29 ekip nie powiedzą: tak jesteście świetni i będziecie w finale a my z wami przegramy. Nic z tych rzeczy im więcej gadasz tym bardziej musisz zasuwać.

Stanley – Johnson w spotkaniu z Atlantą 22 pkt. rekord sezonu w 24 minuty. 7 zbiórek, dwie asysty, 3 przechwyty, zero strat. Bez wątpienia jeden z autorów wygranej.

Źródło: Youtube.com/Z. Highlights

Pistons – Ta drużyna daje nam jasna odpowiedź na pytanie czy Blake Griffin to jest opcja nr 1. Nie. Jest bez wątpienia dobrym koszykarzem ale pasuje do opcji nr 2 i nic więcej. Pomyślcie jak by grała ta ekipa gdyby za niego wsadzić Duranta, albo LBJ’a lub Currego, ewentualnie Leonarda. Byłaby moc. KD kręcił by pewnie 30/9/12 i PO zrobione bez problemów.

2 – wygrana Cavs. Pokonali Hornets. Sexton latał za Kembą jak wariat ale efekt był. 7 pkt., 2/16 z gry i 1/7 za trzy Walkera. W druga stronę to nie zadziałało i Collin uzbierał 16 pkt., 7/18 z gry, 2/2 za trzy, 5 zb., 4 ast., 4 straty. Jednak najbardziej zaszalał TT, który zebrał 21 piłek z czego 8 w ataku. Cavs zagrali fantastycznie. Wyglądali jak prawdziwa drużyna koszykarska. Niesamowity widok. Trafiali jak chcieli 53% z gry, 54% z dystansu i 83% z linii. Najlepszym strzelcem był wchodzący z ławki Clarkson, który w 28 minut trafił 24 punkty z 15 rzutów. Drugim strzelcem był Nwaba ustanawiając swój rekord sezonu – 18 pkt., 7.9 z gry, 2/2 za trzy, 5 zb., 2 ast. Warto odnotować, że Osman nie wszedł – decyzja trenera.

42 – punkty Joela dominatora Embiida w spotkaniu zakończonym zwycięstwem po dogrywce z Hornets. Do tego dołożył 18 zbiórek, 4 asysty i 4 bloki. 13 asyst. 22 pkt., 8 zb., 2 prz., 3 bl. Bena 3 metry Simmonsa. Joel w spotkaniu z Heat zaliczył 35 pkt., 18 zbiórek i 3 asysty i jednego Whiteside’a. Ależ on to lubi.

Minny – przerznęli z Kings mimo 39 pkt., 19 zb. KATA. Tylko trzech graczy +10. W Kings cała pierwsza piątka +14. Mieli 17 strat i 20 asyst, Królowie 12 strat i 25 asyst.

Pelikany – jako pierwsi zaliczyli Raptory u nich w domu. 20 zb. i 25 pkt Davisa, 12 zb. i 17 pkt. Randle’a, 14 asyst i 29 pkt. Wakacji i 30 pkt. Moore’a. Raptory były po prostu gorsze a Pelikany wyglądały jak w dniu konia. 54% z gry NOP do 40% TR, 37% za trzy do 29%, 54 zb. do 45, 30 asyst do 22.
16,1 – średnio mają strat Sixers w każdym meczu. Najgorsza jest Atlanta 17,9.

Kings – są 8-6 i maja na rozkładzie ciekawe ekipy. Spurs w ostatnim meczu, Minny wcześniej ale generalnie wygrywają z leszczami a przegrywają głównie z silnymi. Oprócz dwóch wymienionych wyżej wygrali jeszcze z Hawks, Magic, Heat, Wiz, Grizz i Thunder z początku sezonu a przegrali z Jazz, NOP, Nuggets, Bucks, Toronto i LAL. Są aktualnie na 8 pozycji w tabeli zachodu.

Thunder – zaczęli od 0-4 a teraz są 8-5. 8-1 w ostatnich 9 grach. Po części zasługa kalendarza bo mieli dużo łatwych rywali a mało średnich, trudnych zaś zero. Wygrali z Suns x2, LAC, Hornets, Wiz, NOP, Cavs i Rakietami a przegrali z Dallas.

10 – strat KAT’a w spotkaniu z Nets. Masakra. Ratuje go trochę 21 zbiórek, 25 pkt. i wygrana.

40 – punktów Hardena z Pacers. 8/18 za trzy, 9 ast., 9 strat, 7 zb. Tak jak pisałem, w którymś z pierwszych blee Harden musi być w trybie 2016/17 aby Houston wygrywali.

Horford – Al najprawdopodobniej ćwiczył trójkę z Giannisem w wakacje. Jak na razie trafia 27,6% swoich rzutów z dystansu, to najgorszy wynik w karierze a oddaje ich 4,5 na mecz a to dla odmiany najwyższy wskaźnik w karierze. Z gry ma 44% i to także najniższy wynik w karierze, podobnie jak 6,2 zb. Wpasował się chłopak w swoją drużynę jak mało kto.

Ross – Terrence. 22 minuty z NYK i 22 pkt., 2 bl., 2 zb., 3 ast.

Źródło: Youtube.com/House of Highlights

Parker – Tony z Pistons 28 minut, 24 punkty, 11/18 z gry, 2/2 za trzy, 3 zb., 4 ast.

TD;
KAT z Nets – 21 zbiórek, 10 strat i 25 pkt.
Durant z LAC – 33 pkt., 11 zb., 10 ast.

Harrell – gra sezon życia, średnio 14,5 pkt., 6,4 zb., 69% z gry, 1,9 bl. Spoko linijka przyjemna ale nie oddaje tego jakie Montrezl notuje występy. Z Houston 30 pkt. mecz z byłą drużyną więc wiadomo, mógł się spiąć na 345%. Jednak dalsze spotkania pokazały, że to nie był jednorazowy występek. 19 pkt., 6 zb., 3 bl. z PTB, 26 pkt., 9 zb. z Bucks i 23 pkt., 8 zb., 4 bloki z GSW. Jeszcze jest ta dzika radość z gry jaką ma ten chłopak .

8/13 – Brook Lopez z dystansu w spotkaniu z Denver. 6/12 w meczu z LAC, 6/10 z PTB. W sezonie trafia 42% trójek. Może by jakoś popracował z Giannisem, choć z drugiej strony pewnie wcale mu na tym nie zależy.

LBJ – co tam słychać u króla. 35 minut na mecz – najmniej w karierze a reszta spoko luzik wszystko ok. Liczby się zgadzają – 7,8 zb., 7,1 ast. choć przyznam szczerze, myślałem że w LAL będzie podawał jak szalony do tych pędzących w kontrze młodzieniaszków.

Klub dystansowych marzycieli: Drummond 0/1 z Atlantą, zero rzutów z Hornets. Simmons i Fultz bez rzutu z Hornets. Giannis porządne 0/2 z GSW i identycznie z LAC a z Denver tylko 0/1. W tym sezonie ma 7% za trzy. Szczerze mówiąc ten czas co poświęcił latem na trójkę mógł przeznaczyć na sklejanie modeli. Ball dwie gry w tym tygodniu i 2/9 z dystansu.

Klub dziurawych rączek:
6 – Schroder, Booker, Durant, Young, J. Richardson, Jokić, Giannis, J. Holiday, Simmons, Embiid, Ingram,
7 – LaVine,
9 – Harden
10 – Karl-Anthony Towns

Dzięki za przeczytanie i do następnego

Kopiuj link do schowka