Blazers popsuli debiut LeBrona, Olynyk bohaterem Miami

19/10/2018
fot. Craig Mitchelldyer/AP Photo

Debiut LeBrona, game-winner w Miami. Dziś tylko trzy spotkania przygotowała dla nas NBA, lecz emocji z pewnością nie zabrakło.

Philadelphia 76ers – Chicago Bulls: 127:108

Sponsor serwisu

Ben Simmons dokonał tego, czego nie udało mu się w pierwszym meczu, czyli triple-double. Przeciwko obronie Chicago nie było to szczególnie wymagające.

Markelle Fultz trafił pierwszą trójkę w karierze. Generalnie oddał najwięcej rzutów w drużynie. Może dlatego, że obrona Chicago wręcz zachęcała go do oddawania kolejnych rzutów. Fultz zdobywa dopiero pewność siebie, lecz doping całej hali z pewnością jest pomocny.

Dobry start sezonu Zacha LaVine’a. 30 punktów na 58% z gry i to przeciwko jednym z faworytów konferencji? Musi być więcej takich spotkań, żeby spłacić swój kontrakt, ale to dobra droga ku temu.

Bobby Portis pokazał dlaczego abari Parker wchodzi z ławki – 20 pkt i 11 zb.

Ciężki debiut Wendella Cartera Jr – Joel Embiid przywitał go w NBA 30 punktami

Oba zespoły nie przejmowały się obroną na starcie spotkania – 60% z gry Bulls i 67% Sixers.

Bulls: Z. LaVine – 30 (3 bl., 5 st.), B. Portis – 20 (3×3, 11 zb.), A. Blakeney – 15, J. Parker – 15, J. Holiday – 10, W. Carter Jr. – 8, R. Arcidiacono – 8 (8 as.), R. Lopez – 2, C. Hutchison – 0, C. Payne – 0 (5 as.), T. Ulis – 0

76ers: J. Embiid – 30 (12 zb., 4 bl.), R. Covington – 20 (4×3), D. Saric – 13 (10 zb.), B. Simmons – 13 (13 zb., 11 as.), A. Johnson – 13, M. Fultz – 12 (5 as.), L. Shamet – 12 (4×3), J. Redick – 10, T.J. McConnell – 4, F. Korkmaz – 0, J. Bolden – 0

Źródło: Youtube.com/MLG Highlights

Washington Wizards – Miami Heat: 112:113

Miami Heat zagrało w swoim stylu. Back-to-back, i to po raz drugi na wyjeździe na samym starcie sezonu? No problem. Wyszarpali zwycięstwo zaangażowaniem i wolą walki.

W kluczowej akcji na 6 sekund przed końcem, Dwyane Wade spudłował swój rzut, lecz Kelly Olynyk zebrał piłkę w ataku i dobił, gdy na zegarze zostało 0,2 sekundy do końca. Przy okazji Flash miał swoje do powiedzenia Johnowi Wallowi:

Źródło: Youtube.com/AppleBasketball11

Zbiórki ogólnie zadecydowały o wyniku – 55-40 na korzyść Miami w tym upokarzające wręcz 22-7 w zbiórkach ofensywnych. Brak Dwighta Howarda był dzisiaj aż nadto widoczny.

Na centrze zaczął Ian Mahinmi, lecz problemy z faulami sprawiły, że na piątce dużo grał Markieff Moris.

Z ciekawostek – wiedzieliście, że w sztabie Scotta Brooksa zadebiutowała dzisiaj kobieta? Kristi Toliver, gwiazda WNBA rozpoczęła oficjalnie sezon na stanowisku asystentki trenera Wizards.

Heat: J. Richardson – 28 (5×3, 5 as.), R. McGruder – 20 (3×3, 8 zb., 6 as.), D. Jones Jr. – 17, H. Whiteside – 9 (10 zb.), K. Olynyk – 9, T. Johnson – 9, D. Wade – 9 (8 zb.), G. Dragic – 8 (8 as.), B. Adebayo – 4 (9 zb.)

Wizards: J. Wall – 26 (9 as., 3 bl.), B. Beal – 20, J. Green – 17, M. Morris – 11, O. Porter Jr. – 9 (11 zb., 3 prz., 3 bl.), K. Oubre Jr. – 9, A. Rivers – 9, J. Smith – 4, T. Satoransky – 4, I. Mahinmi – 3, J. McRae – 0

Źródło: Youtube.com/MLG Highlights

Portland Trail Blazers – Los Angeles Lakers: 128:119

Nie tak miał wyglądać debiut Jamesa w barwach LA. Blazers pokazali jednak, że trzeba się z nimi liczyć (przynajmniej w sezonie regularnym). Z drugiej strony, LBJ przegrał wszystkie dotychczasowe debiuty w NBA.

PTB uhonorowali przed starciem zmarłego właściciela Paula Allena.

LeBron w pierwszej kwarcie zaliczył 13 punktów – najwięcej w jakimkolwiek swoim debiucie. Bez niego na parkiecie gra Lakers wyglądała źle.

Spacing oczywiście był problemem w LA – 23% (7/30) zza łuku jako zespół w obecnej erze nie wróży sukcesów. Pierwsza trójka wpadła na niecałe 3 minut do końca trzeciej kwarty. Za to biegali zgodnie z założeniami – 34 punkty zdobyte szybkim atakiem robią wrażenie.

Z całej utalentowanej młodzieży Lakers zdecydowanie najlepiej zagrał Josh Hart, Kuzma nie trafiał, Ball (o dziwo) też nie, a Brandon Ingram nie zachwycił absolutnie niczym.

W obozie Blazers zaskoczył Nik Stauskas – 63% za trzy. Poza tym po staremu – duet Lillard/McCollum zrobił swoje.

Lakers: L. James – 26 (12 zb., 6 as., 6 st.), J. Hart – 20 (3×3, 3 prz.), B. Ingram – 16, K. Kuzma – 15, J. McGee – 13 (8 zb., 3 bl.), R. Rondo – 13 (11 as.), L. Ball – 7, K. Caldwell-Pope – 5, L. Stephenson – 4, M. Beasley – 0

Trail Blazers: D. Lillard – 26, N. Stauskas – 24 (5×3), C. McCollum – 21 (3×3), J. Nurkic – 16 (9 zb.), E. Turner – 13 (6 as.), M. Harkless – 7 (3 bl.), Z. Collins – 6 (6 bl.), A. Aminu – 5, S. Curry – 5, J. Layman – 3, M. Leonard – 0

Źródło: Youtube.com/Rapid Highlights

Kopiuj link do schowka