Błąd w Matriksie, czyli Manu dunkuje, Kawhi pudłuje „setkę”
manu-kawhi

Maj 10th, 2017

Manu pokazał wczoraj, że stary człowiek też może, natomiast Kawhi, że w ogóle jest człowiekiem.

Najważniejszym zagraniem Manu w meczu numer 5 był oczywiście blok na Hardenie w ostatniej sekundzie dogrywki (drugie miejsce to wjazd pod kosz na remis 30-kilka sekund przed końcem czwartej kwarty), ale nie mniejszy aplauz 39-latek zebrał w drugiej kwarcie, gdy zaprezentował zaskakująco żwawe wykończenie akcji z góry – podobno pierwsze od 28 grudnia 2016…

Przeciwieństwem tej akcji był z kolei rzut Leonarda – także z drugiej kwarty. Po udanej akcji obronnej i sprawnym kontrataku, rozpędzony Kawhi znalazł się z piłką w rękach sam na sam z koszem. Mógł zrobić wszystko, wybrał to:

Klasyczny przykład zastanawiania się o ułamek sekundy za długo nad klasyczną rozkminką „layup czy wsad?”. Nie można tu nawet zwalić nic na uraz kostki Leonarda, bo dojdzie do niego dopiero w następnej kwarcie. Jak wiadomo, zdarza się nawet najlepszym i Kawhi nie jest tu wyjątkiem… Tak, też jestem w szoku…