Billy King i sztuka niszczenia zespołu wymianami

19/05/2017

Szukając tematu do weekendowego Zarychty przechodziłem ostatnio przez ruchy transferowe wielu GM-ów, chcąc stworzyć listę najgorszych ruchów poszczególnych managerów. I nagle natknąłem się na Billy’ego Kinga i jego okres rządów w Brooklyn Nets. Kopalnia anegdot.

Tego typu wyliczanki oczywiście nie oddają idealnie talentu bądź braku talentu danego GMa do wyszukiwania konkretnych zawodników, ale w przypadku Kinga i Nets ta wyliczanka jest naprawdę ciekawa i zawiera kilka bardzo ciekawych nazwisk.

23 lutego 2011 – wymiana z Golden State Warriors:
– Do Nets: Dan Gadzuric, Brandan Wright
– Do Warriors: Troy Murphy, wybór w drugiej rundzie draftu 2012 – wybrany został Draymond Green

Szczerze się przyznaję, że nie pamiętam czy ten ruch nie był zrobiony, żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy. Efekt jednak okazał się taki, że Warriors wybrali jednego z najlepszych obrońców ligi i jednego z najbardziej wszechstronnych zawodników. A wszystko w wymianie z Danem Gadzuriciem! To pokazuje jak ostrożnie trzeba podchodzić do handlowania pickami w drafcie.

23 lutego 2011 – wymiana z Utah Jazz:
– do Nets: Deron Williams
– do Jazz: Derrick Favors, Devin Harris, gotówka, wybór w pierwszej rundzie draftu 2011 (Enes Kanter) i wybór w pierwszej rundzie draftu 2013 (Gorgui Dieng)

Dobrze pamiętam ten ruch. Deron Williams miał być pierwszą gwiazdą, która przyciągnie kolejne do Nets. Problem polega na tym, że Nets oddali tak wiele. Od Williamsa dostali kilka sezonów dobrej gry, chociaż nie takiej jak Jazz. Nie jest też tak, że Jazz wyjątkowo skorzystali na tej wymianie, bo dopiero w tym sezonie dotarli do poziomu, który osiągnęli Nets, czyli półfinał konferencji. Oczywiście koszty mieli dużo niższe przez te wszystkie lata. No i mają dzisiaj lepsze perspektywy.

25 marca 2012 – wymiana z Portland Trail Blazers:
– do Nets: Gerald Wallace
– do Blazers: Mehmet Okur, Shawne Williams, wybór w pierwszej rundzie draftu 2012 (Damian Lillard został wybrany)

Ten ruch po części chciałbym obronić, bo Wallace miał wtedy 29 lat, był w sile wieku, w trakcie bardzo solidnego sezonu w barwach Blazers i trudno było się spodziewać, że od tego momentu zanotuje tak szybki zjazd. Ale żeby oddawać za takiego gracza dwóch zapychaczy i pick w pierwszej rundzie, szczególnie że w momencie wymiany Nets mieli bilans 16-34 i wiadomo było, że znajdą się w loterii. Na nieszczęście dla Kinga Blazers wybrali Damiana Lillarda, który stał się jednym z najlepszych zawodników w całej lidze. W barwach Blazers był już dwa razy w półfinale konferencji, zatem o jeden raz więcej niż Nets do dzisiaj.

12 lipca 2013 – wymiana z Boston Celtics
– do Nets: Kevin Garnett, Paul Pierce, Jason Terry, D.J. White
– do Celtics: Keith Bogans, MarShon Brooks, Kris Humphries, Kris Joseph, Gerald Wallace, wybór w 1 rundzie 2014 (James Young), wybór w 1 rundzie 2016 (Jaylen Brown), wybór w 1 rundzie 2017 (numer 1) i wybór w pierwszej rundzie 2018

Danny Ainge ograł Kinga jeszcze bardziej niż Sam Hinkie ograł Vlade Divaca. Billy King zagrał va banque i na szybko dostał półfinał konferencji, ale to tyle. Celtics teraz dotarli do finału konferencji, czyli już dalej niż Nets. A jeszcze mają numer 1 draftu w tym sezonie i jeszcze wybór do wykorzystania za rok.

Wszystkie ruchy pokazują jak wiele przegapili Nets i ile teoretycznie mogli ugrać. W zamian zostali w pewnym momencie rekordzistami pod względem wysokości płac w NBA i dostali się 1 (słownie: JEDEN) raz do drugiej rundy playoffs. I nawet lanie jakie może im sprawić LeBron James, niewiele zmienia.

Kopiuj link do schowka