Billy Donovan pewny posady w Thunder

03/05/2018

Tegoroczny sezon Oklahomy City Thunder skończył się już na pierwszej rundzie playoffs, gdzie przeszkodą nie do pokonania okazali się dla nich Utah Jazz. Po przegranej w sześciomeczowej serii nie milkły echa stworzenia przed sezonem gwiazdorskiego trio, które miało dać drużynie co najmniej finał konferencji.

Padły już pierwsze pogłoski, czy Paul George będzie chciał zostać na ostatni sezon swojego kontraktu, czy jednak z niego zrezygnuje i podejmie opcję zawodnika.

O swoją przyszłość w ekipie Grzmotów już dziś nie musi martwić się ich trener – Billy Donovan. Coach może już spać spokojnie, ponieważ utrzyma swoją posadę, o czym poinformował sam GM Sam Presti.

Sponsor serwisu

Podczas środowego spotkania z mediami generalny menadżer odpowiedział definitywnie „tak” na pytanie, które brzmiało, czy trener Donovan usiądzie na ławce Thunder w przyszłym sezonie. Wyznał również potrzebę kontynuowania współpracy z coachem, który przez ostatnie 3 sezony pracował z większością zawodników. Przez ten okres zanotował bilans 150-96 w sezonie zasadniczym i 14-15 w playoffs. Generalny Maneger, Sam Presti, widzi plusy dalszej pracy Donovana:

„Myślę, że najlepsza rzecz dla niego (Donovana) i największa możliwość zawodowa leży w ciągłości pracy. Dodatkowo, ta ciągłość w połączeniu z typem zespołu, który udało nam się zmontować i droga, którą w tym celu przebyliśmy sprawiają, że jest ona dla niego najlepszym wyjściem, które pozwoli mu poruszać się ciągle naprzód.”

Sam Presti ma nadzieję, że Donovan nadal będzie pracował z tym samym trzonem zespołu, który posiadał dotychczas i wierzy, że uda się przekonać Paula Georga do zostania w klubie, a także do zażegnania ostatniej sytuacji z Carmelo Anthonym, który nie widzi siebie jako gracza wchodzącego z ławki.

Presti zaznaczył, że w ciągu trzech sezonów pracy Billy Donovan zmagał się z ciągłymi zmianami. Thunder weszli do finałów konferencji zachodniej w pierwszym sezonie pracy Donovana z w pełni wypełnionym składem. Kilka miesięcy później Kevin Durant opuścił zespół i przeniósł swoje talenty do San Francisco, a Thunder w kolejnym sezonie musieli się rozpychać by wejść do ósemki. W tym sezonie do drużyny dołączyło dwóch graczy pokroju All-Star, ale w końcówce stycznia podstawowy rzucający obrońca Andre Roberson zakończył przedwcześnie sezon, co również wpłynęło na dalszę grę zespołu.

GM Thunder dodał również na konferencji, że cała organizacja w tym on sam jest zawiedziona wynikiem drużyny w zakończonym dla nich sezonie. Oczekiwali od zespołu zdecydowanie więcej przed obecnymi rozgrywkami.

Przed zespołem nadal mnóstwo pracy. Oklahoma miała przed tym sezonem bardzo wysokie oczekiwania związane z pozyskaniem Paula George’a i Carmelo Anthony’ego – liderów Indiany Pacers i New York Knicks. Razem z Westbrookiem – MVP 2016-17 mieli stworzyć zabójcze trio i być kolejną siłą na zachodzie a także kandydatem do poskromienia Warriors. Tymczasem wygrali zaledwie 1 mecz więcej w sezonie zasadniczym niż przed rokiem i odpadli ponownie w pierwszej rundzie playoffs.

 

 

 

 

Kopiuj link do schowka