Anthony: Gra z ławki jest dla mnie mentalnym wyzwaniem

18/10/2018
fot. Erik Williams

Carmelo Anthony zadebiutował dzisiaj w barwach Houston Rockets. Co więcej skrzydłowy wszedł na boisko z ławki rezerwowych, co nie było dla niego łatwe.

Anthony nie tylko zagrał dzisiaj po raz pierwszy w barwach Rakiet. To był także jego debiut w roli rezerwowego. Nie było to jednak najlepsze spotkanie, zarówno dla samego Melo, jak i dla całej teksańskiej drużyny. Houston przegrali bowiem z New Orleans Pelicans 112 do 131.

Carmelo pojawił się na boisku na 7 minut przed końcem pierwszej kwarty. I o ile rozpoczął całkiem nieźle, to spudłował swoich 6 ostatnich rzutów i zakończył mecz z 9 punktami 4 zbiórkami i skutecznością z gry 3/10. Jego czynnik +/- wyniósł -20. Gorszy wynik w tej kategorii miał jedynie James Harden (-23).

„To dla mnie głównie mentalne wyzwanie. Muszę się przygotowywać do meczu w całkiem inny sposób niż zwykle.”

„W tym momencie, najważniejsze dla mnie jest to, co mogę zrobić dla dobra drużyny, a nie jaką mam rolę na boisku. Każdy wieczór będzie inny, ale każdy będzie nowym wyzwaniem. Szybko się jednak do tego przystosuję.”

Rockets nie zaczęli sezonu tak jak chcieli. Nie tylko przegrali z Pelikanami, ale także słuszne okazały się przedsezonowe obawy kibiców o obronę Rakiet, przynajmniej w tym spotkaniu. Houston pozwoliło bowiem rzucić Pels aż 131 punktów, najwięcej za kadencji Mike’a D’Antoniego. Ostatni raz tyle punktów stracili w styczniu 2015 roku przeciwko Warriors. Melo zdaje sobie sprawę, że w tej kwestii czeka ich dużo pracy:

„Wiemy, że jesteśmy jednym z najlepszych ofensywnie zespołów w lidze, ale chcemy grać równie dobrze w obronie. Dzisiaj nie było tego widać, ale staniemy się lepsi. Było dużo małych błędów, braku komunikacji. To jest coś, w czym musimy się poprawić.”

Jak myślicie? Melo stanie się killerem z ławki rezerwowych?

Źródło: Youtube.com/ House of Highlights

Kopiuj link do schowka