Anthony Davis zwalnia swojego agenta – co to oznacza?

09/09/2018
Anthony Davis Pelicans fot. Derick E. Hingle-USA TODAY Sports

Zgodnie z doniesieniami Ramony Shelburne z ESPN, Anthony Davis rozstał się ze swoim wieloletnim agentem, Thadem Foucherem.

Thad Foucher był agentem Anthony’ego Davisa przez sześć lat – czyli od czasu jego pierwszego sezonu w NBA. Pośród graczy, którzy korzystają z usług Fouchera, wymienić należy przede wszystkim Russella Westbrooka, który jest z tym agentem związany od 10 lat. Poza tym związani z nim są też gracze tacy jak Kenneth Faried, Norman Powell, czy też Kyle Anderson. Cóż, z tego grona wypisuje się Davis, który najwidoczniej nie był zadowolony z usług Fouchera.

Sponsor serwisu

Zgodnie z ligowymi zasadami, zawodnik który chce zmienić agenta, musi wypełnić wszystkie niezbędne papiery i dostarczyć je do unii graczy, a następnie poczekać 15 dni na zakończenie formalności. Nie ma jak na razie informacji odnośnie tego, co konkretnie poróżniło Davisa i jego agenta – wiadomo natomiast, kto jest głównym kandydatem do przejęcia pozycji agenta AD. Mówi się o tym, że Davis będzie chciał zacząć korzystać z usług Richa Paula. Jest to chyba najpopularniejszy agent w całej NBA – jest on odpowiedzialny m.in. za reprezentowanie LeBrona Jamesa, ale też szesnastu innych graczy – w tym Johna Walla, Bena Simmonsa, czy Erica Bledsoe.

Nie wiadomo dlaczego Davis zdecydował się na zmianę przedstawiciela – nawet gdybyśmy chcieli spekulować, to ciężko ułożyć to wszystko w całość. Pierwsze co mogłoby przyjść do głowy, to że Davis jest niezadowolony z faktu, że wciąż tkwi w Pelicans. To jednak o tyle nie sensu, że AD sam podpisał przecież dwa lata temu maksymalne przedłużenie kontraktu (który nota bene obowiązywać będzie jeszcze przynajmniej przez dwa lata). Nawet jeśli dwa lata temu Pelicans nie byli w najlepszym położeniu, to przecież teraz po bardzo udanym sezonie perspektywy wydają się niezłe. Czasowo więc wszystko to się nie zgrywa. Osobę Richa Paula łatwo połączyć z myślą o tym, że Davis chciałby dołączyć do LeBrona w LA. Nie będziemy jednak szli aż tak daleko w przypuszczeniach – zobaczymy po prostu co przyniesie rzeczywistość.

Kopiuj link do schowka