40-punktowe trojaczki
40pt

Marzec 20th, 2017

Damian Lillard, Kyrie Irving i D’Angelo Russell osiągnęli wczoraj pułap 40 zdobytych punktów, rzucając ich, odpowiednio, 49, 46 i 40.

Damian Lillard zdobył 16 punktów w ostatnich 8 minutach gry pieczętując wygraną Blazers nad Miami Heat 115:104, ultraważną – jak każda wygrana na tym etapie – dla walki o ósme miejsce na Zachodzie (okupujący je Nuggets mają bilans 33-36, a PTB – 32-37). Lillard (który zaliczył także 5 asyst) był wybitnie efektywny, trafiając 14 z 21 rzutów, w tym 9 z 12 za trzy (wyrównany osobisty rekord pod względem liczby trójek i przy okazji przekroczona bariera 1000 trafień w karierze), oraz bezbłędnie wykonując 12 rzutów osobistych.

Do strzeleckiego rekordu kariery zabrakło jednego kosza. Przeciwko Miami tylko Michael Jordan, Vince Carter, Carmelo Anthony i Alex English rzucali więcej.

Tylko 21 rzutów na zdobycie 40 punktów potrzebował też wczoraj Kyrie Irving. Celność na poziomie 15-21 z pola, 6-10 z dystansu i 10-10 z wolnych dała mu wczoraj 46 punktów.

To był bezlitosny trolling kibiców Clippers. Ledwie dzień wcześniej, w tej samej hali, przeciw CP3 i kolegom, Cavs usunęli z meczowego składu całą swoją wielką trójkę. Wczoraj – przeciw Lakers – Kyrie, LeBron i Kevin nie tylko wybiegli w komplecie na parkiet Staples Center, ale też po raz pierwszy w ich karierze rzucili dla Cavs łącznie ponad 100 punktów: James dodał 34 (i 7 asyst, i 6 zbiórek), Love – 21 (i 15 zebranych piłek). To oczywiście obosieczny miecz, bo reszta składu mistrzów NBA uciułała 24 punkty, a zwycięstwo nie przyszło wcale łatwo – Lakers po trzech kwartach prowadzili 10 punktami i dopiero podkręcone tempo w ostatniej części gry (43:28 dla gości) pozwoliło odnieść zwycięstwo 125:120.

Wracając do tematu 21 rzutów z gry, to sprawdziłem, że od rozgrywek 83/84 największa zdobycz punktowa przy takiej liczbie prób to 53 punkty Willie’ego Burtona z 1994 roku (on trafił 12 z 19 rzutów, ale aż 24 z 28 osobistych), a Damian Lillard plasowałby się na drugim miejscu takiej listy, ex aequo z Amar’e Stoudemire’em A.D. 2008 (17-21 z gry, 15-15 z wolnych). Minimum 46 punktów, tak jak Kyrie, przy maksimum 21 rzutach zdobyło w tym okresie czasu, zdobyło łącznie 15 zawodników (wliczając Lillarda).

D’Angelo Russell na swoją czterdziestkę potrzebował 22 rzuty, ale jego wyczyn jest historyczny z innego powodu – daje mu miano najmłodszego Jeziorowca, który osiągnął tę granicę – miał wczoraj 21 lat i 24 dni, 62 dni mniej niż Andrew Bynum, gdy ustanawiał poprzedni rekord.

Tu od kontekstów historyczny jest jednak mniej ważny od faktu, że D’Angelo wspaniale odpowiedział na fakt straty w poprzednich meczach miejsca w pierwszej piątce. Russell to frustrujący zawodnik, bo doskonałe występy przeplata bardzo złymi (wiem coś o tym, mam go w obydwu tegorocznych drużynach fantasy basketball), powątpiewa się też w jego dojrzałość. Gdy więc Luke Walton na kilka meczów zdegradował go do roli zmiennika, obawiałem się jakiejś małej zapaści. Zamiast tego, gdy numer 2 Draftu 2015 wrócił do podstawowego składu z powodu choroby Nicka Younga, zdobył 18 punktów w samej pierwszej kwarcie spotkania z Cavs, niejako mówiąc „posadź na ławce TO!”…

Choć w kontekście jasnego jak słońce tankowania Lakers w ostatnich meczach, Luke Walton może właśnie tak zrobić…